Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Palce budzą się, drżą; w górę ruszają.

Siłą woli otwierają się oczy,

Żółte kwiatki przy głowie pomagają.

Sznur od zasłon przez parapet się toczy...

Podłoga gładka na oddziale! Z dywanem!

Nie widzi skąd głosy, muszą być tuż, tuż.

Trzy muchy tańcują z błyszczącym dzbanem...

- Siostro! Doktorze! -, - Tak, idziemy już. -

 

Wtedy nagły wieczór wszystko psuje mu.

Czasu za mało, by wody dostać łyka

Siostra jest tak daleko. I tam i tu

W szkarłatnej rzezi rozbłyski róż i muzyka

Błękit nieba, nie pamięta gdzie widział go...

Okop się zwęża. Zimno mu, choć gorąco --

Głosy, lecz za ciemno, by zobaczyć kto...

Nie ma czasu zapytać... nie wie o co.

 

I Wilfred:

His fingers wake, and flutter; up the bed.

His eyes come open with a pull of will,

Helped by the yellow mayflowers by his head.

The blind-cord drawls across the window-sill...

What a smooth floor the ward has! What a rug!

Who is that talking somewhere out of sight?

Three flies creeping round the shiny jug...

'Nurse! Doctor!'-'Yes; all right, all right.'

 

But sudden evening muddles all the air.

There seems no time to want a drink of water.

Nurse looks so far away. And here and there

Music and roses burst through crimson slaughter.

He can't remember where he saw blue sky...

The trench is narrower. Cold, he's cold; yet hot --

And there's no light to see the voices by...

There is no time to ask... he knows not what.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97   Bereniko.   czytając Twój wiersz mam poczucie, że dotykam czegos pierwotnego i czystego zarazem.   to nie jest tylko poetycki powrót do obrzędu Dziady bo  to jest przywrócenie metafizycznej ciagłości świata .   u Ciebie granica nie zostaje przekroczona dramatycznie bo  ona po prostu przestaje istniec , jakby nigdy nie była czymś ostate cznym. najbardziej porusza mnie ta filozoficzna zgoda na jednosć bytu.   smierć nie jest tu   pęknięciem, lecz przejściem w inny wymiar obecności.   ziemia "patrzy, bada” ,  to zdanie brzmi jak mysl z dawnej kosmologii, w której człowiek nie jest oddzielony od wszechświata lecz własnie w niego wpisany.   czuję w tym wierszu mądrość która nie potrzebuje wielkich słów, bo wyrasta z wewnętrznego ladu. Twoja poezja ma niezwykłą własciwość :  nie epatuje tajemnicą ale pozwala ją współodczuwać.   czytam te wersy jak spokojną medytację nad wspólnotą żywych i umarłych.   nad tym, że jesteśmy splotem krwi, pamięci i swiatła.   "Świat jest w jedności teraz ułożony ” – to zdanie brzmi jak credo, jak   cicha deklaracja wiary w sens istnienia. piszę to jako ktoś, kto naprawdę ceni Twoją Nika  twórczość albowiem masz dar nadawania sacrum prostym słowom.   a to jest wielka rzadkość.   ten wiersz zostaje we mnie jak łagodny płomień - nie oślepia, ale ogrzewa .   i mnie z tym płomieniem jest intelektualnie doskonale :)   pięknie Nika.      
    • @vioara stelelor Aż mnie ciarki przeszły :) Piękny wiersz, jest w nim energia błogości i spokoju, i szczęścia :)
    • @Florian Konrad Piękne obrazowanie, zostaje pod skórą. Cudownie pokazana intymność, przmycona w delikatnych sugestiach, a po niej przytulna bliskość z kotem, bo on przecież musi być najważniejszy.
    • @Berenika97  Wiersz jak instrument zachwyca czytelnika mrokiem onirycznej aury. Pozdrawiam serdecznie.
    • @Waldemar_Talar_Talar To prawda, gesty życzliwości są ważne, zawsze mogą przynieść dobre owoce.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...