Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Refleksja nad pajęczyną

(dedykowany Ani J.)

 

Dziś pająk przyniósł mi nowinę…

plótł pajęczyny sieć…

I chociaż jego to była treść, jego dom - zburzyłam go.

Zniszczyłam tak po prostu.

 

Moja ręka silna, zdecydowana zerwała pierwszą nić.

Potem siła decydowała.

Był pająk…, nie ma nic.

Choć nie zabiłam pająka, zniszczyłam treść.

 

Zapytał mnie dobry Bóg - czy tak dobro zwracasz mi?

Wszak dałem Ci wiele dróg, byś stopą znaczył swój ślad.

 

Czy dałem Ci nazbyt wiele i stąd dalej błądzisz…, śnisz?

Przed Tobą wzgórza słoneczne,

bezkresny horyzontu czas,

doświetlam codziennie… majestat łąk…, obrzeża pól…,

wody co płyną do źródła, a źródło przecież jedno jest.

Początek i kres.

 

Patrz płonie Ziemia!

Co było trawą sianem dziś jest.

Źdźbło trawy uniesie wiatr.

 

Popiół i dym zostanie po Was.

Pamiętaj! Taki jest sens przemijania.

 

Nie zabiłam Pająka…nie uratowałam go.

 

Moje myśli splątane próbował rozsupłać wiatr…

Opublikowano

@Bożena De-Tre

W Twoim wierszu Bożenko pajęczyna staje się metaforą cudzego świata, który niszczymy często nieświadomie.

a pytanie Boga przypomina, że wolność zawsze niesie konsekwencje.

 

I w filmie "między wierszami" jest taki monolog starca:

"Wszyscy dokonujemy jakichś wyborów. Sztuką jest żyć z ich konsekwencjami."

 

Podoba mi się Twój wiersz :)

Opublikowano

@Bożena De-Tre

Pięknie wydobyłaś uniwersalne pytania o naszą odpowiedzialność za świat wokół nas z tak prostego gestu jak zniszczenie pajęczyny.

Szczególnie mocno brzmi ten moment, gdy Bóg pyta: "czy tak dobro zwracasz mi?" To pytanie, które każdy z nas powinien sobie zadawać - czy nasze działania, nawet te pozornie niewinne, są zgodne z darem życia, który otrzymaliśmy.

Opublikowano

@Berenika97 Bardzo dziękuję za dobre słowo.Tak musimy dostrzegać piękno i siłę codziennego poranka…a za horyzontem pewnie coś więcej jest…a nawet jak nie ma to „ pająk przynosi dobre nowiny”…pozdrowienia Bereniko od

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

@Annna2 Dziękuję…do tego jeszcze tylko myśl” rodzice jedli zielone winogrona a zęby cierpły synom „ i mamy plan na Nowy Rok Szkolny jakże z pamiętliwym Pierwszego września..

Opublikowano

@Bożena De-Tre  dzięki za odpowiedź.

Zastanawia mnie jedna myśl- naprowadzania interlokutora( mnie) na to jak i co mam myśleć.

To zauważyłam już wcześniej i u mnie.

Pozwól- będę komentować tak jak chcę- zgodnie ze swoją wiedzą uczuciami i myślami.

 

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Bożeno... ciekawa ta refleksja. Jest w treści gradacja nastroju i... jest o czym pomyśleć.

Na dworze niech sobie żyją, ale w domu.. te 'wielkopająki', to bee.. nie lubię, a czasem jakiś wlezie balkonem.

Pozdrawiam.

Opublikowano

@Nata_Kruk ….za chwilę „ balkony „ będą nam…nooo nie wierzę i PAJĄKÓW też się nie lękam….głupie czasy w swej mądrości to i czasami pajęczynie z „domostwem” się przyglądam.Dzięki za odwiedziny i zapraszam…będzie „ domostwo” bez pająków-:)Taki sarkastyczny ostatnio mój wrzesień…i język.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Wiesz dziś nie modliłem się do Boga.  Wiesz byłem w takim stanie, tak bardzo pod wpływem że zapomniałem modlitwę. Zgubiłem już drugi wers po Ojcze Nasz. Więc do Lucyfera pomodliłem się. Trochę mi go szkoda, trochę wierzę że jego wojna ze Stworcą, z wolą Boga może zostać zakończona, że wciąż pamięta Raj, Niebo, skrzydła które miał. Że i Bóg słyszy i widzi jako wszechobecny jego słowa czyny myśli i wierzę że jest w stanie mieć chęć wrócić w ciepło Bożych objęć, trafić znów do miejsc gdzie grzeje miłość ognia Stwórcy serc. Że jest w stanie gdzie opanowanie się by ludzkość robiła źle by nie karmił go grzech, by nie rósł z kolejną z łez co jak duszy krew po policzku płynie, leje się. Że ma w pamięci dobro, które uspokaja i że ma dość rozedrgania wibracjami wojny, że się uspokoi i będąc spokojnym powtórzy słowa których nauczył nas Syn a potem doda kilka swych gdzie wprowadzą zachwyt Boskie myśli i za uczuciami (Bóg wciąż kocha zbuntowanych) pójdą czyny i wróci pokój między nimi. I przykład weźmie człowiek.  Koniec wojen.  Miłość w sobie noszę.  Pamiętając grzech który rani niematerię wnętrz.   
    • @Łukasz Wiesław Jasiński do loży nie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      esej przeczytam...
    • @Stukacz w tym już więcej ciepła, niż romantyzmu - domieszka sentymentalna
    • @Poet Ka   Przy okazji: w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku Żandarmeria Wojskowa nauczyła mnie BAS-u, jako były pracownik Archiwum Akt Nowych miałem szkolenie z Obrony Cywilnej, kompetencje Obrony Cywilnej przejęła Państwowa Straż Pożarna i Obrona Cywilna to nic innego jak Wojsko Cywilne.   Jestem pogańskim racjonalistą - libertynem i intelektualnym biseksualistą - uniwersalnym i należę do Wolnomularstwa Narodowego - Loża Trzech Braci i gdybyś, moja droga Poetko, byłabyś zainteresowana, to: serdecznie zapraszam na mój esej pod tytułem - "Saga" - nie lubię praktyki błędnego koła - śmiertelnej rutyny, a teraz: dziękuję za miłą rozmowę i kolorowych snów.   Pułkownik: Tajnego Ruchu Oporu - Hrabia Łukasz Wiesław Jan Jasiński Herbu Topór 
    • @Duch7millenium oryginalny wierszyk!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...