Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie troszczę się o ortografię

Nie dotykam ostrzem pióra

Streszczam się jak potrafię

Smażę jajecznicę na mózgu

Skwierczące słowa pryskają

Po twarzy Kaliope

Oszukuję w ten sposób

Psy Cerberusa

By nie zostać pożarty.

 

Nie mówię językami!

Nie potrafię mówić!

Język traktuje jak młotek

Używam go do przybijania słów

Na ludzkich tablicach

Wklepuję akanty mowy

Wybijam majzlem słowa

Na miedzianych kartach

Z nad morza martwego.

 

Nie mówię językami

Nie potrafię ich nawet używać

Nie śpię i nie czytam

Nie potrafię też krzyczeć

Czasem tylko westchnę

Gdy chcę odpocząć

I pomyślę strapiony

Jak Chrystus.

 

 

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena   To byłaby scena jak z absurdalnej komedii  - tytuł roboczy -  "Forma i miotła" .  Widzę to -  Ty z Gombrowiczem, ja z miotłą, oboje krzyczący  na środku ulicy. Przechodnie myślą -  "artyści..." A prawda jest taka, że w tej pogoni to ja bym w końcu złapała oddech, usiadła na krawężniku i powiedziała - "dobra, czytaj mi ten fragment o formie, skoro tak się starasz." I może faktycznie byłoby romantycznie - na swój pokręcony, literacki sposób.    Pozdrawiam, motylu jedwabisty. :)
    • @huzarc   Mocny wiersz o przemijaniu cywilizacji. Ta "wielka historia" przemykająca bezszelestnie - jak coś, co dzieje się poza naszą percepcją, za szybko lub za wolno, byśmy to uchwycili. Pesymistycznymobraz naszej cywilizacyjnej kruchości.
    • @Berenika97   nie wiem :)   ale widzę tę scenę.   dynamizm na maksa.   ulica miasta.   sobotnie popołudnie.   ja biegnę na bosaka z Gombrowiczem w dłoni a Ty z  miotłą w ręku za mną.   oboje niekompletni w ubiorze ale z ochrypłymi glosami i poetyckim wdziękiem:   - gwiazdeczko poranna !   - ty motylu jedwabisty.    ja ci dam gombrowicza !!!!!     byloby pewno romantycznie :)
    • @leszek piotr laskowski   Bezkompromisowy portret rodziców i siebie. Bez sentymentalizmu, bez upiększania - po prostu prawda o ludziach, którzy się bali, pomagali, odchodzili. Ten finał o "mokrych opiniach" to gorzkie memento mori.
    • w kieszeni szlafroka  odkrywam przepaść ofiarny dym  aromat tytoniu krzesiwo kamień  zapalniczkę BiC i biały szum   odchodzi pociąg do snu jadą gwiazdy na gapę trzy takty serca  to nie tak pompują ciepło   w oczach neony  hipnagogi bibułki  listy od Mascotte skręcam w bezsenność pędzą ogary  papierosów na siódmym piętrze ruch jest wstrzymany spod semafora  startują samoloty tuż przed budzikiem sen gumka do włosów żony splecione głosy dwa grążele  rzęsy  soma    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...