Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

Co można było

tylko sknocić

aż skiebźdźiłem do kwadratu

(przy blasku sarkającego księżyca)

(w promieniach słońca które nie zachwyca)

w zapatrzeniu na siną dal

która nie miała żadnego prawa nadejść

zresztą z ani jednej strony wielostronnia

 

Hiob – może i jestem

ale w głównej mierze na własne życzenie

Hiob – może przypominam

ale sądzę, że bóg nie chce się mieszać

w moje nieuroczo zaplątane historie i życie

 

Próbuję je jedynie tylko wierszem rozplątać

i nawet w wierszu i nawet w tym dobrym

zupełnie bez powodzenia

 

Ale ale, bo odzyskałem te kilka marnych wersów

dla przelicznych współobywateli niedoli.

 

Warszawa – Stegny, 16.08.2025r.

Opublikowano

@Annna2 Wiesz, pochodzę z wygadanych towarzystw, gdzie mnóstwo mieliśmy różnych powiedzonek. I teraz gdy piszę coś czasem mi się przypomni. Niestety nie zawsze, ale coś czasem zadzwoni. Też mi się to słówko spodobało, więc go sobie użyłem. Hiob doświadczył najgorszego, najgorszego z najgorszych, ale miał o czym opowiadać. Było wokół czego napisać przypowieść. Hiob byłby fenomenalnym poetą i pisarzem. Bo generalnie umieć pisać to duża sztuka, ale jeszcze większą sztuką jest mieć o czym opowiadać lub chociażby choć to równorzędne umieć sobie to po prostu wyobrazić. 

Opublikowano

@Annna2 Zresztą z Hiobem jest podobna historia jak z Bonie i Clyde - generalnie nie da się lepiej. To ogromny paradoks, ale serio przypuszczam, że taka jest właśnie prawda. No, w każdym razie prawda mojego obecnego punktu widzenia i siedzenia również. 

Opublikowano (edytowane)

@Leszczym  wiesz dlaczego napisałam, że nie wiem czy jesteś Hiobem- 

i tu nie chodzi o wygadanie, rozmowność.

Hiob stracił wszystko- nawet dzieci, pomimo to był wierny Bogu.

 

Nigdy nie wiadomo, jacy będziemy- to słowa W. Bartoszewskiego= jego doświadczenie Auschwitz.

W skrajnych warunkach, sytuacjach w człowieku ujawniają się zarówno najlepsze i najgorsze cechy.

Hioba nic nie zmieniło.

I oby nigdy nie było Tobie dane tego doświadczyć

Edytowane przez Annna2 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Annna2 Ogólnie jeśli o mnie chodzi to ja akurat boję się przemienić z pół ofiary w pół kata. I jak najbardziej dotyczy również poezji. Wiesz jednego dnia aspirujesz, a potem wytykasz błędy. Najpierw uciekasz a potem sam gonisz. Gdy ofiar jest mało jest mało katów. To jest mega powiązane ze sobą. I tego akurat się serio boję, ale nie mam pojęcia o jutrze, a co dopiero jakaś dalsza perspektywa. 

@Annna2 Swoje widziałem :) I swojego doświadczyłem. Ale to tak długa historia, że nie na poezję.org. 

Opublikowano

@Annna2 Zresztą spójrz, jak to generalnie bardzo łatwo zrobić, najpierw dobijasz się do wydawnictw, dobijasz się i dobijasz, a te ciebie pięknie olewają. Aż w końcu masz farta i napiszesz nie wiem Złego dla przykładu. To tylko przykład, tu nie chodzi o moje pisanie - ja nie jestem w stanie napisać Złego, więc zakładasz sobie wydawnictwo. Załóżmy że z poezją nawet. I co się dzieje? Zaczynasz poganiać poetów. I nacinać ich na koszt wydawnictwa tomiku rzędu 15 tysi dobrze że złotych polskich. Zrobili tak z Tobą, więc zaraz potem - i tylko wtedy jak Ci się uda coś - zaczynasz robić dokładnie to samo. Masz nawet rodzaj racji i słuszności, bo przecież sam przebyłeś tę drogę, a poezja się podobno nie sprzedaje. I podobno kiepsko się czyta. Nie trzeba wcale jakoś daleko w tym sięgać. Gdzieś poza obręb naszych działalności. 

Opublikowano

@Leszczym  no coś w tym jest.

Bo wydawnictwo musi zarobić, Ty nie stracić- jakoś tak to działa.

sprzedaje się sprzedaje- chyba antologie bardziej- widziałam kiedyś w Empiku w Olsztynie.

Ale może się mylę. Nie mam wydawniczych aspiracji, ale czytać lubię

Opublikowano

@Annna2 To nieskromne, bo bardzo nieskromne, ale 5 dych tu na tym forum, tyle co miesięczny zarobek piłkarza drugiej ligi i wniosłeś we współczesną poezję polską 5 mega wydawnictw. Dałoby się zrobić spokojnie. Ale to tylko teoria :)) Szczebelek niżej jest natomiast znawstwo i oczytanie. Tu i tak chwalimy się na ogół wzajemnie, ale już na tej płaszczyźnie możesz się mega kropnąć. 

Opublikowano

@Leszczym

Szczera i gorzka autorefleksja poetycka, pełna autoironii i egzystencjalnego pesymizmu.

"Hiob na własne życzenie" - bardzo mi się to podoba. Celowo używasz słów typu skiebźdźiłem aby skiebździć ten wiersz. Nie udało się ! Chcesz uczciwie spojrzeć na własne ograniczenia, ale mam nadzieję, że ich nie dostrzeżesz. Tak jak  i inny czytelnicy. Czy komuś udało się "rozplątać" życie przez poezję? Nie znam takiego gościa. Nie musisz być pierwszy. 

Fajny tekst! 

 

Opublikowano

@Berenika97 Słówko skiebźdżiłem ogólnie umyślnie użyłem, bo dodatkowy jest smaczek, że mega dużo palę, więc lata sporo kiepów :))) Sknocić też mi się wydało ciekawym słowem w tych realiach :) Snuję sobie rozważania, bo mam czas. Dzisiaj padło na to, a jutro sobie napiszę piosenkę o układach :)) Przypomnę tylko, że jest podobno wolność licencji poetica :)) Ale to tak jest tylko w teorii :)) Dziękuję za uwagę i za pochwałę też lubię Twoje teksty i komentarze :) 

Opublikowano

@Berenika97 Co do błaznowania nie zgodzę się. To była duża figura kiedyś taki błazen na dworze. I zupełnie niejednoznaczna :) Nic mnie tak czasem tu nie pociesza jak niektóre utwory, gdzieś lokujące się na pograniczu wyśmiechu, błazenady, żenady, głupkowania, ale ja akurat lubię branżę rozrywkową. I możliwe jest też, że lubię dokąd się nie obrażę. Stanowię li tylko to co napiszę lub odpieprzę za parę chwil. Tak sobie wmawiam. Czytam te swoje rzeczy i to często, ale generalnie staram się patrzeć na to co jutro, a nie na to co dotychczas. Innymi słowy moja cała twórczość to jutrzejsza piosenka :))  

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • nie mówisz prawdy  stając się opowieścią  o innej opowieści więc to już nie ja nie wtedy cierpliwie nawlekam obrazy   niteczko zwiewna zostawisz mi szary szum do snu zapatrzenie w punkt  przez który sączy się czas    
    • A nadmiar bezy? Zebra im dana
    • @Waldemar_Talar_Talar Waldemarze, Ty żyjesz, zdaje się, na tym świecie parę lat i trochę już widziałeś. Ujmuje mnie osobisty ton, u Ciebie w ogóle trudno odnaleźć fałszywe nuty, ale czasem jesteś naiwny jak dziecko. Ty jesteś elektorat. Z elektoratem rozmawia się raz na cztery lata i mówi się elektoratowi co ten chce usłyszeć, a później trzeba tak sterować żeby słupki były przyzwoite do kolejnych wyborów. To jest w skrócie polityka. Jeśli pragniesz etyki w polityce, odpowiedzialności za słowo itd., to czytaj Platona i nie oglądaj telewizji.
    • dzień dobry dniu może będziesz dobry jeśli policzę liczbą oddechów na godzinę    dzień dobry dniu bądź cichy jak ja  chciałbym być
    • Śniłem dziś że jestem płomykiem znicza, Upamiętniającym poległego przed laty partyzanta, Tlącym się w cieniu brzozowego krzyża, Smaganym wciąż przez zimny wiatr,   A choć wkoło sroga dotkliwa zima, Naokoło mroźna noc głucha, Jedynie nikły srebrzystego księżyca blask, Tańczy na wielkich śniegu połaciach,   Na oszronionej partyzanckiej mogile, W mroku nocy migocąc samotnie, Głośno krzyczę o należną mu pamięć, Choć wkoło tylko śnieżne zawieje,   Lecz może tej nocy mój krzyk, Posłyszą choć duchy przeszłości, By opowiedzieć o ciężkiej doli, Setek i tysięcy partyzantów niezłomnych…   I znad oszronionych partyzanckich mogił, Poniesie się cichy szept historii, O czynach ich bohaterskich chwalebnych, O Honorze nigdy nie zatartym…   Niekiedy kilku braci partyzantów, Wszyscy rodem z jednego domu Brało na siebie partyzanckiego życia trud, Gdy zawezwało ich poczucie obowiązku,   Pozostawili rodzinne swe domy, By trudom partyzanckiego życia czoła stawić, Choć długimi nieprzespanymi nocami, Wypłakiwały oczy za nimi ich matki…   Gdy tylko bladym świtem, Skrzące gwiazdki na niebie, Gasły jedna po drugiej, Oni swe karabiny brali w dłonie,   Z rozległych lasów i nieprzebranych borów, Gdy padał rozkaz do ataku, Młodzi partyzanci wyruszali w bój, Choć nieobce im było uczucie strachu…   Choć rozległe lasy i bory, Wielkie czapy śniegu pokryły, Oni niewzruszenie na posterunku wciąż trwali, Mimo siarczystych mrozów Ojczyźnie swej wierni,   Przemarznięci, zziębnięci partyzanci, Dotkliwym chłodem przeszyci, Zmuszeni w leśnych bunkrach się kryć, W milczeniu znosili losu przeciwności,   Nad dogasającym z wolna ogniskiem, Ogrzewając w kilku zziębnięte dłonie, Przemarznięte gwałtownie pocierając o siebie, Z ust wdmuchiwali w nie parę…   Pamiętający kampanię wrześniową pistolet, Często był największym ich skarbem, Ostatnimi nabojami uzupełniając magazynek, Strzegł go każdy jak oka w głowie,   Często zdobyczny trzonkowy granat, Nikłą jedynie nadzieję dawał, Na zadanie okupantowi dotkliwych strat W kolejnych zasadzkach i potyczkach…   Nie straszne im były najsroższe zimy, Wszystkie najcięższe wyrzeczenia i trudy Z godnością w milczeniu wytrwale znosili, Trwając na przekór okrutnemu losowi,   A rozłożyste drzewa oszronione, Widząc ich smutek i niedolę, Choćby najcichszym nawet szumem, Pociechy zimą nie mogły im nieść…   I tysiącami niezłomni partyzanci, W walce o naszą wolność polegli, Choć często mizernie uzbrojeni, Do walki z okupantem zawsze gotowi…   Dziś gdy ognia płomyki, Tańczą nam wesoło w kominkach ceglanych, Sypiąc niekiedy złote iskierki, Cieszące tak oczy roześmianych dzieci,   Unosząc kubek gorącej herbaty, Pobiegnijmy swymi myślami, Ku tamtym partyzantom niestrudzonym, Zmuszonym w rozległych borach cierpieć srogie zimy…   I za dusze partyzantów zapomnianych, Których często nie znamy nazwisk, Którzy grobów nie mają własnych, W skupieniu i w ciszy gorąco się pomódlmy...      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...