Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Mel666 wróciłam jeszcze raz do wiersza i przeczytałam komentarz nad moim. Niezły klin. Teraz mi się rozjaśniała sytuacja. Sama się wkręciłam. Kroki pojawiają się tu tylko ubocznie, jako coś co słyszymy z zewnątrz, co nie pozwala zasnąć . Podmiot liryczny dawkował prawdopodobnie tabletki,wspomagajace zasypianie. Kolejne dawki przynoszą inne fazy snu. Niosącym światło jest świetlik, który jest tym, co niesie światło.  Sama z siebie się teraz uśmiałam;)) Jak widać wiersz wywołał róże tory myśli u mnie ;))) Genialny !  
    • @Berenika97 w Radomiu urodziły się moje dzieci  Mimo że nie lubię tego miasta to mam do niego szacunek  Naprawdę  Jest bardzo niesprawiedliwie od lat traktowane i na każdym kroku umniejsza się mu a przecież kiedyś było  kolebką przemysłu 
    • @Rafael Marius, dziękuję :)
    • @Gosława Widziałem wiele z tego, co Ty. Spędzałem czasem 1,5 miesiąca u Babci, widziałem i zachwycałem się pięknem prostoty tego życia. Rąbałem drewno, zbierałem ziemniaki, stawiałem mendle w żniwa, pomagałem zwozić, później brałem udział w młocce - niezły koszmar, jak myślę teraz :-) Jestem twardy i wytrzymały po mojej Mamie z wioseczki m. Bochnią i Limanową. Lubię sią narobić, zciorać do upadłego.  Co ciekawe Ojciec też ze wsi (lubelskiej) ale od dzieciństwa miał inteligenckie aspiracje, może dlatego że pola mieli mało, a dziadek Jan pracował w... cementowni (szybko zmarł). Mam pod pieczą 0,5 ha sadu i rozbudowuję wiejski domek, bo kocham to miejsce, region i prostotę charakterów krewnych, która przeżyła zmiany cywilizacyjne... Dziadek Walenty, którego nie widziałem, miał zawsze dwa konie, wozy, jeździł wierzchem (był na 2 wojnach w kawalerii), chodził z dziedzicem na polowania, handlował narzędziami rolnymi, miał skup owoców i sklep...
    • @Mel666   Świetna jest ta gra między jawą a snem - powtarzające się "śniłam" jest jak refren kołysanki, która kołysze ku czemuś niepokojącemu. Motyw ułamków jako dawkowania czasu (albo czegoś więcej) jest bardzo oryginalny. Intrygujący wiersz. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...