Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano


Płacząca we mnie...........27.X.2000


Kroczy pośród szarej nicości
W samotności idzie i marzy
Smutek lśni z jej oczu zieloności
I łzy Jej płyną po twarzy

Płakała łzami zwątpienia
Płakała za grzechy i myśli
Płakała deszczem cierpienia
Płakała za nas wszystkich

Lecz nikt Jej płaczu nie słyszał
Nikt nie widział jak się snuła
Tylko trwająca po Niej cisza
Czasem Jej obecność czuła

Ja Ją widziałam i słyszałam
Czułam żałość jej serca bicia
Wieczorem razem z nią płakałam
Gdy czułam, że brak mi sił do życia

Szła nieprzytomna, niewidzialna
Nie dla niej był spokój i niebo
Bo nie zyska ukojenia nietykalna
Która nie zetknie sie choć raz z ziemią

Już zrozumiałam tę po Niej cisze
Której nikt inny nie mógł dojrzeć
Czuję Ją, widzę i płacz Jej słyszę
Za każdym razem gdy w lustro spojrzę

Opublikowano

[quote]
...Kroczę pośród szarej nicości
W samotności idę i marzę
Smutek lśni z moich oczu zieloności
I łzy płyną mi po twarzy...
...Za każdym razem gdy w lustro spojrzę...



Dormo
- pozwoliłem sobie zmienić troszke tak dla siebie. Ale i tak idzie do ulubionych.
Jestem, będę zawsze wracał i czytał.
Ślicznie!!!

:) :) :)

Z Uklonem - Głębokim

D.
Opublikowano

Wróciłem Dormo i chylę sie do stóp, a tym wierszem to mnie zastrzeliłaś:D:D:D Na tamtym foru wciaż sie kłuca kto jest lepszy, wiec chyba zostanę tutaj , bo mam nadzieje, że jest jak było zani poszłem tam:D:D:D

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



tylko nie "poszlem", blagam :)

A to ja juz wiedzialam od dawna ze u nas lepiej jestem..Caly czas to powtarzam...Witaj znow..Moj idolu:)

Ciesze sie ze ci sie podobal moj wiersz..Zachecam do przeczytania reszty moich..
Opublikowano

Oja ten jest lepszy niz poprzedni... Znacznie lepszy.
Coz druga zwrotka wymiata... Widze od razu Matke Boska przed oczyma.
Pointa druzgoce... Dwie osoby w jednym czlowieku... to musi byc niesamowite uczucie, bys soba i kims innym, drugim soba...
Straszne i piekne, w dodatku bardzo niebezpieczne. Ale mnie naszlo na refleksje, czemu ja nie moge byc 10 osobami, a tylko soba, a moze wlasnie jestem soba, ale za kazdym razem innym, moge zalozyc tysiac masek, maske placzu, maske radosci, maske przyjazni, wrogosci, milosci... Przepraszam zamyslilem sie.
Swietne nawiazanie do dziadow w piatej zwrotce.
Baudzo mi sie podoba... I te anafory z drugiej zwrotki tez milusio wyszly.
Naprawde mocny kawalek.

Pozdrawiam ze skapanego w deszczu ZGR.
[sub]Tekst był edytowany przez chmura dnia 02-10-2003 14:30.[/sub]

Opublikowano

a mnie się strasznie podoba :))) aż sie zastanawiam co Cię tak natchnęło.... w drugiej zwrotce po prostu czuje się MOC!!!-kocham takie kawałki...
Ale tak z drugiej strony, porównanie do M.B.???? ona chyba była symbolem cierpiącej matki...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Achilles_Rasti dobry wiersz... ale człowiek to jednak nie pająk... na szczęście ;)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Nie wiem jak to się stało, że umknął mi ten komentarz. Dopiero teraz go przeczytałem. Dzięki.   Pozdrawiam  
    • W jasną księżycową noc, Gdy skrzaty i chochliki podobne zjawom, Kłaniają się przyrody sekretom, Próbując sobie zjednać ich przychylność,   Skrzący w pełni srebrzysty księżyc, Odbijając się w setkach kropel wieczornej rosy, Zapytał wyniośle każdej z nich, Czy więcej swego blasku im użyczyć,   Te między sobą się naradziwszy, Opiniami swymi wymieniwszy się w skrytości, Nie czekając dłużej ni chwili, Odparły zaraz dumnemu księżycowi...   – Nie potrzebujemy twej łaski, Gdyż ty sam, choć taki dumny, Jesteś jedynie sługą naszej planety, Niczym paź królowej swej wierny,   A naszymi paziami , Oddanymi nam i wiernymi, Są niezliczone świętojańskie robaczki, To ich blaskiem nocami się cieszymy,   Bo tak naprawdę każda z nas Jest niczym maleńka planeta, Wszelakich niepojętych sekretów pełna, Strzeżonych przez upływający czas,   Nieprzebranych łąk połacie, Otulone wielkim zieleni płaszczem, Tak rozległe i ogromne, Niezbadanym są naszym kosmosem,   Bowiem niczym olbrzymie planety, Ukryte w czeluściach nieznanych galaktyk, Choć maleńkie także i my, Ukryte jesteśmy pośród tej łąki,   A ta niewielka pobliska rzeczka, Tak skromna, czysta i cicha, Jest nam niczym nasza Droga Mleczna, Równie co i ona tajemnicza,   Niczym gwiazd niezbadanych, Niedosięgłych, złocistych i skrzących, Także i nas maleńkich kropel rosy, We wszechświecie tym są miliardy...   – Wiersz ten dedykuję znakomitej poetce kryjącej się pod pseudonimem JaSnA7 w podziękowaniu za te wszystkie pochlebne komentarze jakie do tej pory pozostawiła ona pod wierszami mojego autorstwa.      
    • Sieć...   na pajęczej sieci moje serce ufne tak lekkie jakby nigdy nie widziało deszczu...   zdrada nie przychodzi z hałasem przychodzi nocą jak anioł w czarnym płaszczu siada obok i wygląda jak coś znajomego   dopiero później widzisz że każdy dotyk zostawił pęknięcie   co zrobi pająk kiedy ktoś rozerwie sieć rzuci wszystko?   czy zacznie od nowa dzień po dniu nić po nici   jakby nie pamiętał kto ją zniszczył?   to tylko sieć... powiedzą   to tylko kilka nitek rozciągniętych między gałęziami   Ale dla pająka   to dom to głód to życie   Więc wraca i buduje od nowa choć wie, że są rzeczy które przychodzą w ciemności   tylko po to... żeby sprawdzić...   ile jeszcze zostało do zerwania...
    • @Łukasz Wiesław Jasiński Jestem zagorzałym przeciwnikiem aborcji i jestem z tego bardzo dumny!!!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...