Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Migrena Ważne dostrzec bo dotknąć nie sposób...zbyt płocha jest i tajemnicza ta nasza CISZA W NAS......ona jest bazą i tylko wrażliwy człowiek tak pięknie i lekko opisze JĄ........Tobie to wyszło i gratuluję.Ja muszę biec ...zabiorę obraz ciszy z sobą...pozdrowienia.

@Jacek_Suchowicz .....hej obserwatorze trafiony komentarz.Jak zwykle zresztą...''głową z uznaniem pokręcilłam'' Jacku............

Opublikowano

@Migrena

Miłość jako akt kreacji - niezwykłe ujęcie. Słowa płyną lekko, naturalnie i zabierają mnie w sferę mistyczną i cielesną jednocześnie. I niech trwają, niech się stwarzają, natura nie zna pojęcia "koniec".

O ciszy nie piszę, bo poeci wiedzą lepiej, jak ją dotknąć.


 

Opublikowano (edytowane)

 

 

@Nata_Kruk tylko tak dla ścisłości -- jestem mężczyzną. Mimo wszystko.

A co do wiersza.

Jest przydługi bo chciałem go nasycić metaforami.

Taki kaprys.

Ale dla Ciebie piszę ad hoc wersję mini :

 

 

Słońce spóźnione jak kochanek,
Jezioro milczy, ale wcale nie cicho,
to tylko natura plotkuje bez słów.
Oni? Bez imion, ale za to z dramatem,
pocałunki tworzą świat, choć wcale się nie całują.
Brzeg kiwa głową: „Tak, tak, wszystko się kończy,
ale cisza bez końca,
bo przecież musi być.”

 

Trochę taki cienias, ale chciałaś i masz.

 

Dziękuję pięknie :)

 

 

 

 

@Berenika97
Bereniko....dziękuję.

Bardziej niż bardzo.

 

 

Edytowane przez Migrena (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

... wobec tego bardzo przepraszam, będę pamiętać.

... nasycony jest, to prawda. Napisałam.. jest troszkę długawy.. raz, że tylko.. troszkę..

tym samym nie.. ZA.. długi, a długawy. Tak już mam, że gdy widzę bardzo długą treść, często rezygnuję, może niepotrzebnie, co nieco nadrobię, ale nie teraz.

Dzięki za odniesienia i wersję.. "dla mnie".. :)

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

 

 

 

@Alicja_Wysocka Alicjo - Ty jesteś moja ulubioną poetką !!!

To ja tutaj się od Was uczę.

Dziękuję, że jesteś.

Ps.

Siedzenie na trawie jest dzisiaj moim posłaniem.

A co ?

Dzięki Alicjo z krainy poetów.

 

 

 

 

@Nata_Kruk Nata.

"On" nie jest za długi tylko długawy !

Zapamiętam.

Ale jak ja piszę, że życie zaczyna być do du.. to przecież nie napiszę, że rząd mnie rżnie, że banki mnie rżną, że sprzedawca chce mnie orżnąć.

Więc wymyślam metafory które maskują teksty z wyrazami na ch..., s..., p...,k....

 

Więc się proszę nie gniewaj :)

Dzięki, że byłaś, jesteś i będziesz.

 

 

 

Edytowane przez Migrena (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Pochmurne lato  Kapryśna aura    A ludzi i tak tłumy    Tylko ptaki nie  Śpiewają już    Swoich miłosnych  Pieśni o 3 w nocy 
    • Tego naszego nie rozwinęliśmy w coś poważnego, o właśnie, poważnego, a szkoda, a szkoda.   La Bastide, 23.07.2026r.
    • Biegnę szybko po lesie bez drzew, ratując wszystko,  co jeszcze jest.   Łapczywie chwytam ostatki żywota. Każdy zamykam w bez klamki wrotach.   Chronię jak potrafię, troszczę się o każde. Za głowę się łapię, jednocześnie je miażdżę.
    • Na pewno.   Pozdrawiam.
    • "Him never stopped loving her. But the pain it cause him was too much to live with but not enough to cause him to die."   "Tragoedia Amoris Nimii"   Historia ta o człowieku bez serca, Zbyt wrażliwa dusza to jego morderca, Miłość jego granic żadnych nie znała, Przez to ocean cierpienia poznała.   Dla niej poświęcił całość swej duszy, Przyjął klątwę, cierpienie katuszy, Był gotów dla niej spalić cały świat, Złoczyńcą zostać, by ocalić swój kwiat.   Ona kłamstwem pięknym go karmiła, Jego emocjami, sercem długo się bawiła, Aż w końcu pewnego, chłodnego dnia, Zdradziła go, rozbiła serce na dwa.   Jedno, wciąż miłością do niej wypełnione, Drugie nienawiścią splamione, skrawione, Z czasem w jedno znów się złączyły, Do swej mogiły zbyt szybko toczyły.   Stracił on wszystkie swe emocje, Nadzieje, zaufanie, życie beztroskie, Okrucieństwo nowym jego panem, Zło jego jedynym, wiernym fanem.   Ideały duszy jego wraz z honorem, W pustce były, gdy został potworem. Serce swoje wyciął i zamknął na zawsze, W skrzyni utopił, zapomniał prawdę.   Serce niegdyś do miłości zdolne, Kamieniem obrosło, już nie jest wolne, A pod nim do niego kłódka powstała, Po kluczu się tylko jedna myśl ostała.   A jaka w tym jest tragedia straszliwa, W tym jak skończyła jego dusza wrażliwa? Bez serca życie staje się przeszłości cieniem, Śmierć jego jedynym wybawieniem...      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...