Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Czujesz?
Cisza pachnie zdziwieniem!
To świat zadumał się nad nami.
Płynie prostota nieśmiałych spojrzeń,
niezdarnych gestów.
Tak ---

Widzisz?
Zawieszam wzrok na twym spojrzeniu,
nieruchmiejąc w kolorze chwili.
I wszystko niewypowiedziane
krzyczy ---

I wkładam myśl do twojej myśli

Opublikowano

temacik subtelny, tylko trzeba to jeszcze inaczej wyrazić, ładne metafory, tylko troszkę za znane.. ale sama to mam, trzeba to poprostu z siebie wykorzenić, no i to "krzyczę" to jak dla mnie nie pasuje do akwareli...bo krzyk jest wyrazisty, a akwarela nie...
proszę nie usuwać, bo może ktoś da radę, która wpłynie na dalszą twórczość...
powodzenia

Opublikowano

mnie sie wydaje że jak na debiut wcale nie jest tak tragicznie. nie jest to wiersz dobry ale i tak, widziałm już dzisiaj takie gnioty że gdyby to doszlifować to mogłoby być nawet znośnie. ja jak na chwile obecną, z tych wierszy które czytałam dziś stawiam na ciebie. coś może z tego wyjść. nie ma tu przynajmniej . nie jest dobry ale będą lepsze i tego jestem pewna. pozdrawiam i trzymam kciuki.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @infelia Od tyranii sprzątania do lotu sterowcem - z humorem i czułością. Matka szuka rodziny ("mokrą ścierą dam po plecach!"), a ta przygotowuje niespodziankę imieninową. Kontrast "fartuch zaplamiony" - "klasa biznes dookoła świata" i miłość jako wyrwanie z codzienności. świetne!
    • @hollow man Apokaliptyczny obraz upadku cywilizacji. "Najpierw wypłukano z nas złoto" - wydarcie wartości, tożsamości, tego co cenne. Pozostało tylko wegetowanie i życie pozbawione sensu. Pajęczyny tkane w słońcu to piękny, ale tragiczny obraz bezcelowego wysiłku - czekamy "by rosa rozszczepiła światło", szukamy czegoś transcendentnego w wypłukanej rzeczywistości. Kosmos jest obojętny, a może wręcz drwiący. Koniec - "miasto stało się trumną i spłynęło do morza" - brzmi jak proroctwo. Wiersz o końcu, który nie przychodzi z huku, ale z wycieńczenia.
    • @Sylvia Schody w dół bez końca. Bo niektóre zejścia nie mają powrotu. Ściska gardło. Pozdrawiam. 
    • @tetu   Twój wiersz to diagnoza- poezja jako pusty rytuał (kawy brak, nikt nie słucha, losowanie zastępuje wybór) kontra moc prawdziwego słowa. Herbert, Miłosz jako duchy przypominające o powadze. Bardzo mi się podoba. Brałam udział w takim czytaniu w bibliotece - w ubiegłym roku czytaliśmy Kochanowskiego - trudny język, ale nikt nie ziewał. :) Wszyscy trzymali fason.  Fakt, ze też nikt nie pił kawy, bo była tylko woda. :) Pozdrawiam. 
    • Przypominasz bombę skonstruowaną w letnio-jesienne noce czarna wiedźma obracała w grabiach gałęzie szeptał srebrem płacąc ciszą wkupiony w jej istnienie zimne miał oblicze z twojej strony ciemnej po kwiatku pępek miodowy smak z ogonkiem z sadu
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...