Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Idzie lato, cóż za pora

Wszyscy ruszą nad jaziora

Będą kąpać się co dnia

Oni wszyscy lecz nie ja.

 

Każdy pędzi już o brzasku

Zająć miejsce swe na piasku

Wszyscy pragną słońca zażyć

Będą leżeć i się "smażyć"

 

Plażowicze wzięli stroje

Jadą parami, idą we troje

Każdy wziął syna bądź córkę

Na brązowo zmienić skórkę.

 

A ja nie chcę, nie przepadam

Ja dziś wierszyk Ci układam

I tak zawsze i co chwila

Boś mi droga jest ma Miła.

 

Niepotrzebne mi jest słońce

Gdy o Tobie myśli mam gorące

Bo od lat o Tobie marzę i śnię

A na mych ustach imię Twe gdy śpię.

Opublikowano

@Mariusz57 Widzę pięć postów - myślę zaczynasz przygodę z pisaniem.

Cóż, albo dostanę po łbie albo zaryzykuję.

Masz łatwość rymowania, nawet rytm utrzymałeś, dopiero w ostatniej zwrotce Ci się rozsypał, można to przecież zawsze poprawić. 

Chciałam Ci podpowiedzieć, że masz zbyt dokładne rymy, teraz już tak się nie pisze, no może dla dzieci, bo one kochają rymy. Jeśli będziesz pisał w ten sposób, będą się czepiać, a to nie będzie miłe dla Ciebie.

Poczytaj o asonansach - to też rodzaj rymów, oparty na tym, że w ostatniej sylabie z wyrazem rymowanym masz wspólną samogłoskę, albo bardzo podobną w brzmieniu.

Powodzenia :)

Opublikowano

@Alicja_Wysocka

Witam, lepiej chyba nie będzie, bo to twórczość ze starego komputera. Jestem już nieco archiwalny, a że mnie kiedyś uczucia poniosły więc to jest tego efekt. Próbowałem kiedyś na innych forach ( Precyl; m.p.pl; Forum poetyckie) ale już ich nie ma, dlatego chcąc zostawić jakiś ślad po sobie postanowiłem spróbować na Waszym Forum. To jest zbiór a może owoce niespełnionej miłości, kiedy potrafiłem napisać w ciągu dnia nawet kilka wierszy pchany weną.... 

Dziękuję za wszelki uwagi i zapraszam do dalszej lektury.

Serdecznie i ciepło pozdrawiam :)

@Aleksandra1991

Dziękuję bardzo ale to jest moja twórczość sprzed lat.... wena minęła, dlatego przelewam swoje uczucia zawarte w wierszach, kiedy rym sam cisnął mi się na usta dlatego jest taki a nie inny i proszę wybaczyć... niespełniona miłość... nic już w życiu nie zmienię. Cieszę się że zostałem zauważony, dziękuję dobre rady i pozdrawiam :) 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Bardzo dziękuję. Pozdrawiam. 
    • Był sobie papier, na papierze literki, a z literek słówka. Huj, dupa, cipa, borówka O jakimś Jezusie Chrystusie, co mieszkał na kaktusie, o jakimś Bogu, co był gdzieś w rogu, o jakimś Janie Chrzcicielu, zielonym cwelu. Były sobie tam historie różne, O Dawidzie, który miał harem  a w nim same dziewice, Co dostał za to dygawice. Była sobie Maryja, co jej śmierdzi z pyja, bo się myła w sadzawce Siloam, czy jakoś tam, Ale ja na to wszystko sram, bo to urojenia, a ja urojeń, już żadnych nie mam.   I był sobie Judasz, co z drzewa zwisał jak kutas. i było sobie życie, prawda i droga, donikąd, złowroga, były sobie tam bzdury fermentne, jakieś historie mętne, jakieś cudzołożnice, jakieś nałożnice, jakieś cuda, wianki przyszedł se taki Jezus, krezus, powiedział, że prawo się nie zmieni a nowe przykazanie dał, i się sam skompromitował.   Coś o dwóch mieczach i trzosie, żeby nic nie zrozumiały łosie, bo łosie to same wymyśliły, świątynię zbudowały i zniszczyły.   W Koranie natomiast był sobie kolejny taki, co miał się cudownie i pasował do całej biblijnej paki.   A tam chodzi tylko o siusiaki.
    • @Achilles_Rasti dobry wiersz... ale człowiek to jednak nie pająk... na szczęście ;)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Nie wiem jak to się stało, że umknął mi ten komentarz. Dopiero teraz go przeczytałem. Dzięki.   Pozdrawiam  
    • W jasną księżycową noc, Gdy skrzaty i chochliki podobne zjawom, Kłaniają się przyrody sekretom, Próbując sobie zjednać ich przychylność,   Skrzący w pełni srebrzysty księżyc, Odbijając się w setkach kropel wieczornej rosy, Zapytał wyniośle każdej z nich, Czy więcej swego blasku im użyczyć,   Te między sobą się naradziwszy, Opiniami swymi wymieniwszy się w skrytości, Nie czekając dłużej ni chwili, Odparły zaraz dumnemu księżycowi...   – Nie potrzebujemy twej łaski, Gdyż ty sam, choć taki dumny, Jesteś jedynie sługą naszej planety, Niczym paź królowej swej wierny,   A naszymi paziami , Oddanymi nam i wiernymi, Są niezliczone świętojańskie robaczki, To ich blaskiem nocami się cieszymy,   Bo tak naprawdę każda z nas Jest niczym maleńka planeta, Wszelakich niepojętych sekretów pełna, Strzeżonych przez upływający czas,   Nieprzebranych łąk połacie, Otulone wielkim zieleni płaszczem, Tak rozległe i ogromne, Niezbadanym są naszym kosmosem,   Bowiem niczym olbrzymie planety, Ukryte w czeluściach nieznanych galaktyk, Choć maleńkie także i my, Ukryte jesteśmy pośród tej łąki,   A ta niewielka pobliska rzeczka, Tak skromna, czysta i cicha, Jest nam niczym nasza Droga Mleczna, Równie co i ona tajemnicza,   Niczym gwiazd niezbadanych, Niedosięgłych, złocistych i skrzących, Także i nas maleńkich kropel rosy, We wszechświecie tym są miliardy...   – Wiersz ten dedykuję znakomitej poetce kryjącej się pod pseudonimem JaSnA7 w podziękowaniu za te wszystkie pochlebne komentarze jakie do tej pory pozostawiła ona pod wierszami mojego autorstwa.      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...