Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

Od porannej szklanki mleka

Na kraj własny wciąż narzeka:

Na kolejki do lekarzy

I na śmieci stos na plaży ,

 

Na trawniki obsikane

I na firmy – wyprzedane,

Na pazerność i głupotę,

Na sprzedaną łatwo – cnotę,

 

Na kazania – te z ambony

I na stolik wywrócony,

Na maybacha – co u księdza,

Na rolników – szarą nędzę.

 

Na frywolne przedstawienia,

Na rozbłyski i zaćmienia,

Na docinki i wyzwiska,

Na tęczowy wzór na miskach.

 

Na biskupa i proboszcza,

Na oszusta z Małogoszcza,

Na brodatych wierzycieli -

- Niech ich wszystkich piorun strzeli.

 

Gdy ktoś jednak jej przypomni:

- O wyborach nie zapomnij,

W tę niedzielę łatwo możesz

Kres łajdactwom tym położyć.

 

 

Ona powie – Proszę państwa,

Duchowieństwa i mieszczaństwa,

Co się dzieje – dobrze widzę

I tym bagnem – wprost się brzydzę.

 

Gdy na jednym miejscu  krętacz,

A na drugim  – krowa święta

Na kolejnym pusta głowa,

To nie warto – iść głosować.

 

Lecz od czasów Peryklesa

Wie – projektant z Mercedesa,

Wie  weganin i fan mleka,

Nie głosujesz – nie narzekaj.

 

A panowie oraz panie

W Polsce – lubią narzekanie,

Gdy zachować chcesz to prawo,

Na wybory ruszaj żwawo!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez Agnieszka Charzyńska (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Tak, nasi przodkowie, a i niejeden z nas, walczyli o to, żebyśmy mogli wybierać i trzeba to robić. Nie ma kandydatów idealnych, dlatego należy wybrać, podobnie, jak często wybierają kobiety swoich partnerów, najlepszego z dostępnych.

Pozdrawiam

  • 3 miesiące temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka  To wiersz o próbie uchwycienia " rytmu lata".  Jest bardzo zmysłowy.  Pokazujesz nam ten wolny dzień obrazami. Bardzo podoba mi się ta  "rama miniatury". Patrzysz przez "romby miniatury" , czyli siatkę i opisujesz to, co widzisz.  Krótkie wersy budują,przy moim odczycie, zapis małych,  ulotnych chwil. Liczy się tylko tu i teraz.  To te chwile dają szczęście. Mamy to konkretne obrazy : wiśnie, kubek, radio, płochacza kawę, filiżankę.  Zastanowił mnie tu dobór samych wiśni, które są zbierane do kubka. Ja odczytuję to tak, że ich słodko- cierpki smak jest jak ten dzień  - najpierw słodki,  potem, gdy się już skończy zostanie po nim cierpkość. Być może przesadziłam, jednak taki mam tego odbiór.  Cały opis tych " małych chwil" oddziałowuje na zmysły.  Mamy wspomniany wcześniej smak wiśni, dźwięk radia, zapach kawy - to sprawia, że się to czuję. Ostatnie wersy mówią nam o tym, że zwykły, czerwcowy dzień, jego małe chwille mają taką moc, że znów można mieć 20 lat.    Dziękuję za wiersz na piękny czerwcowy dzień.  Pozdrawiam serdecznie🪻  
    • A to Boryny żur, drużyny robota
    • @Poet Ka ... a wokół świat bez cieni   ubrany nie tylko w marzenia   już zakwita  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • rytm lata   przy wiśni w czerwcu    w rombie  siatki jak w ramie miniatury   przysiadł  płochacz   do kubka wpadają  drobne ciemne  owoce   kawa już w domu pachnie   filiżanka przy radiu   dobiega rytm muzyki   piszę  szczęśliwa że wolny  dzień    łapię zmysłami  lato i rytm   znów mam dwadzieścia  lat  
    • jestem pustą kartką   kiedyś pełną czegoś   nie pamiętam   czego   ktoś musiał mnie zetrzeć   albo ja   nie wiem   papier nie tęskni za atramentem   przyjmuje kurz    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...