Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

@Domysły Monika

 

Jasne, a gdyby teraz miało wybuchnąć jakieś powstanie, to: byłbym - przeciwnikiem, powtarzam: bliżej mi jest do tradycji Oddziału Wydzielonego Wojska Polskiego - Narodowych Sił Zbrojnych i Brygady Świętokrzyskiej, stąd: mój - Tajny Ruch Oporu, jak mniemam: nie zna pani powojennej Historii Polskiej, dajmy takiego Jana Hryckowiana - żołnierza Armii Krajowej, który przeszedł na stronę stalinizmu i jako sędzia wydawał wyroki śmierci na zamówienia polityczne - jest winien śmierci bardzo wielu współtowarzyszy broni.

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Domysły Monika

 

Jak najbardziej byłbym przeciwnikiem i jak mawiał Roman Dmowski - najważniejsza jest praca od samych podstaw, który zresztą w początkowej fazie własnej twórczości pisarskiej był po prostu antyklerykałem, poza tym: kto pierwszy zaczął świętować rocznicę Powstania Warszawskiego - niech pani zgadnie, kto? I jak to pani sobie wyobraża? Ma pani broń palną? Ma pani zaopatrzenie? Ma pani wsparcie ze strony wojska? Umie pani działać na zapleczu jako sanitariuszka, pielęgniarka i wolontariuszka? Czy w życiu widziała pani stosy trupów? Nie, nie pozwolę na to, aby świadoma mniejszość polskiej inteligencji była tanią siłą roboczą i bezmyślnym mięsem armatnim, a nawet jeśli: to niech do ewentualnego powstania pierwsi pójdą ci, którzy tego jak najbardziej pragną - politycy, kler i wszelkiej maści święte lenie, proste i logiczne i jasne?

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Domysły Monika

 

I to nie jest tak - jak pani myśli, otóż to: podstawą jest ostra weryfikacja każdego Polaka i Polki - fizyczna likwidacja zdrajców, szpiegów, donosicieli, złodziei i wszelkiej maści spekulantów - szmalcowników, więc? Jest pani zdolna wykonywać wyroki śmierci Ku Chwale Ojczyźny na własnych rodakach - mężczyznach, kobietach i niepełnoletniej jeszcze młodzieży?

 

I dziękuję za skromną ocenę wiersza, a to dzięki mojej pracy od podstaw - wiele młodych i mądrych osób jeszcze żyje, postawię panią teraz w niewygodnej sytuacji, otóż to: co pani tak naprawdę pragnie? Wysłać mnie na wojnę, de facto: na śmierć, a może czytać moją twórczość?

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Domysły Monika

 

Wymienię tylko najbardziej znanych ludzi, którzy należeli do Narodowych Sił Zbrojnych, oto oni: Władysław Sikorski, Jan Józef Szczepański i Tadeusz Chmielewski i jeśli pani o tych ludziach nigdy nie słyszała, więc? Cóż, ręce opadają...

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

                      SZCZEGÓŁOWY RAPORT                                                                                                                                Ocena umiejętności intelektualnych (TestiqRaport)

 

Test IQmyIQ został zaprojektowany do pomiaru inteligencji ogólnej z dużą precyzją w środowisku online i test ten nie tylko ocenia ogólne zdolności poznawcze, także: pięć odrębnych aspektów inteligencji, oto one:

 

1. Postrzeganie wzrokowe - zdolność do interpretowania i rozumowania informacji wizualnych;

 

2. Rozumowanie abstrakcyjne - zdolność do rozwiązywania problemów za pomocą myślenia konceptualnego;

 

3. Rozpoznawanie wzorców - umiejętność identyfikowania i analizowania motywów, logiki i prawideł;

 

4. Orientacja przestrzenna - zdolność do rozumowania i manipulowania relacjami przestrzennymi;

 

5. Myślenie analityczne - biegłość w badaniu i ocenie złożonych informacji.

 

Oceniając te konkretne obszary - test dostarcza informacji na temat twoich mocnych stron poznawczych i potencjalnych obszarów do poprawy.

 

Test IQmyIQ wykorzystuje naukowo zwalidowaną metodę punktacji, która wynosi bazową punktację - IQ 105 - punktacja ocenia zarówno łatwiejsze, jak i trudniejsze pytania, aby zapewnić zrównoważony pomiar zdolności poznawczych.

 

Ponadto, czas ukończenia jest uwzględniany w końcowym wyniku, nagradzając uczestników, którzy szybciej kończą test, zapewniając kompleksową ocenę zarówno dokładności, jak i szybkości przetwarzania poznawczego.

 

Twój wynik jest następnie porównywany z naszą obszerną bazą danych osób w twojej grupie wiekowej, które rozwiązały test i ten proces normalizacji, podobny do metod stosowanych w znanych testach, takich jak WAIS i Stanford-Binet, zapewnia, że twoje wyniki są miarodajne i odpowiednie do wieku.


A oto twoje wyniki - IQ 118 - twoje wyniki testu pokazują wynik wyższy niż u trzydzieści pięć procent ogółu populacji.

 

Postrzeganie wzrokowe to zdolność mózgu do interpretowania i rozumowania tego - co widzimy i ta umiejętność pozwala rozpoznawać obiekty i wzorce, wykrywać subtelne zmiany w otoczeniu i szybko przetwarzać informacje wizualne. Twój wynik mierzy - jak dobrze dostrzegasz szczegóły i identyfikujesz podobieństwa pomiędzy obiektami na podstawie ich cech fizycznych. Badania pokazują, że silne postrzeganie wzrokowe jest kluczowe dla edukacji i rozwiązywania problemów - przynosząc korzyści w wielu dziedzinach zawodowych.

 

Postrzeganie wzrokowe: twój wynik - trzydzieści osiem - średnia.

 

Rozumowanie abstrakcyjne to zdolność do analizowania informacji i rozwiązywania problemów za pomocą myślenia konceptualnego i ta umiejętność pozwala przetwarzać złożone idee bez konkretnych przykładów, identyfikować podstawowe zasady w nowych sytuacjach i generować innowacyjne rozwiązania. Twój wynik odzwierciedla - jak dobrze rozpoznajesz logiczne wzorce i stosujesz nowe informacje do rozwiązywania wyzwań. Ta zdolność jest kluczowa dla adaptacji do nieznanych scenariuszy. Badania pokazują, że silne rozumowanie abstrakcyjne jest skorelowane z sukcesem zawodowym, co czyni je cenną umiejętnością w wielu procesach rekrutacyjnych.

 

Rozumowanie abstrakcyjne: twój wynik - czterdzieści cztery - średnia.

 

Rozpoznawanie wzorców to zdolność do identyfikowania i analizowania złożonych struktur informacyjnych i ta umiejętność pozwala wykrywać trendy w danych, przewidywać wyniki i efektywnie przetwarzać informacje. Twój wynik odzwierciedla - jak dobrze odnajdujesz porządek w złożonych sytuacjach i ta zdolność jest powiązana z inteligencją ogólną i myśleniem logicznym. Badania pokazują, że silne rozpoznawanie wzorców jest skorelowane z sukcesem w wielu dziedzinach zawodowych - co czyni je cenną umiejętnością w procesach rekrutacyjnych.

 

Rozpoznawanie wzorców: twój wynik - czterdzieści dziewięć - powyżej średniej.

 

Orientacja przestrzenna to zdolność do rozumienia i manipulowania relacjami przestrzennymi i ta umiejętność pozwala wizualizować obiekty z różnych kątów, efektywnie istnieć w otoczeniu i mentalnie obracać i przekształcać kształty. Twój wynik odzwierciedla - jak dobrze postrzegasz i rozumujesz relacje przestrzenne i ta zdolność jest kluczowa dla zadań obejmujących informacje wizualne i przestrzenne. Badania pokazują, że silne umiejętności orientacji przestrzennej są cenne w dziedzinach takich jak inżynieria, architektura i projektowanie.

 

Orientacja przestrzenna: twój wynik - sześćdziesiąt dziewięć - inteligentny. 

 

Myślenie analityczne to zdolność do badania złożonych informacji i wyciągania logicznych wniosków i ta umiejętność pozwala dzielić problemy na mniejsze części, obiektywnie oceniać dowody i podejmować świadome decyzje na podstawie danych. Twój wynik odzwierciedla - jak dobrze analizujesz sytuacje i systematycznie rozwiązujesz problemy i ta zdolność jest niezbędna do krytycznego rozumowania i podejmowania decyzji. Badania pokazują, że silne umiejętności analityczne są wysoko cenione w różnych dziedzinach zawodowych - szczególnie na stanowiskach kierowniczych.

 

Myślenie analityczne: twój wynik osiemdziesiąt osiem - bardzo inteligentny.

 

Łukasz Jasiński (na ogólny poziom inteligencji - test internetowy - kosztował mnie - cztery polskie złote: czas - skromne dwadzieścia minut)

 

Łukasz Jasiński (Warszawa: 2025)

 

                           Wyrywek Mądrości

 

          Badanie zostało przeprowadzone dnia dwudziestego piątego maja w tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątym roku ze względu na całkowitą utratę słuchu.

          Wynik badań psychologicznych: rozwój umysłowy oceniany w oparciu o wyniki badań Skalą Leitera kształtuje się powyżej poziomu inteligencji przeciętnej. Orientacja przestrzenna, koordynacja wzrokowo-ruchowa jak również funkcja grafo-percepcyjna powyżej normy dla wieku. Na dobrym poziomie myślenie logiczne i rozumowanie przez analogie. W sytuacji zadaniowej, która nie angażuje mowy, chłopiec chętnie i samodzielnie pracuje, dobrze koncentruje uwagę i jest dość wytrwały. Nie inicjuje kontaktu werbalnego. Odpowiada na bardzo proste pytania dotyczące klocków, obrazów itp. itd. Na pytania oderwane od konkretnej sytuacji reaguje zahamowaniem, a nawet przejawami negatywizmu - buntem. Niepewny, nieufny i gotowy do natychmiastowego wycofania się z kontaktu w obliczu niepowodzenia.

          Jest to formalnoprawny dowód potwierdzający, że posiadam wrodzoną inteligencję jako osoba z nabytą niepełnosprawnością - niesłysząca, jednak: myśląca - samodzielnie.

 

Łukasz Jasiński (Warszawa: 2025)

Edytowane przez Łukasz Wiesław Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Domysły Monika

 

Tak, a jak będę miał wolny czas, to: uporządkuję ten komentarz (raport kosztował mnie cztery złote i jest całkowicie mój - mam prawo z nim zrobić co zechcę), dajmy przykład: postrzeganie wzrokowe - średnia, natomiast: zmysł wzroku jest bardzo ważny i jeśli mam średnią, oznacza to: odporność na jakąkolwiek nadprogową psychomanipulację - wszystko działa na dwie strony.

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Domysły Monika

 

Jeśli chodzi o inteligencję kojarzenia, to: analiza to anal i Lena - czytając od tyłu - też anal... Wrzuciłem dziś na pierwsze miejsce piosenkę pod tytułem: "Hańba" - pani jest w tym dobra, więc: kolor tekstu to aluzja do pewnej flagi i kiwanie do ściany płaczu...

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Gosława Ż pieprzykiem, jak zawsze świetne !!
    • @Łukasz Jurczyk dziękuję!
    • Kto mnie czyta na bieżąco ten wie, że miałem użyć jeszcze obywatela Żerebcowa w innym utworze niż "Szare eminencje". Więc proszę oto nowa proza poetycka z postacią niesamowitego poety.   Amerykański studebaker, przedzierał się przez zaspy, plątaninę krzaków  i zwalonych siarczystym mrozem drzew, niczym wściekły i głodny niedźwiedź. Potężny silnik ciężarówki charczał, kaszlał i wył wchodząc na najwyższe obroty. Śledziłem każdy jej ruch,  od kiedy tylko wychynęła zza odległego  zakrętu u stóp niewielkiego wzgórza. Rozkazałem pilnować więźniów w budynku posterunku a sam wyszedłem na spotkanie tych, którzy mieli uwolnić mnie  od tego problematycznego balastu  który często pozbawiał mnie spokojnego snu a jeszcze częściej wiary  w racjonalne pojmowanie rzeczywistości.     Byłem wyznaczony na stanowisko  nadzorcy obozu pracy nr 233. Łagru dla szczególnie wrogich i niebezpiecznych dla systemu  więźniów politycznych. Zakończona ledwie pół roku temu  Wielka Wojna Ojczyźniana nie zatrzymała nawet na chwilę maszyny śmierci,  która zbierała swe okrutne żniwo na tym zapomnianym przez wszelką cywilizację  i oczy świata skrawku terenu gdzieś na zachód od Irkucka. Przybywali tu i ginęli setkami, tysiącami. Pociągi i ciężarówki  były pełne żywych i umarłych. Śmierć w trakcie drogi lub zaraz po przybyciu, równała się tu łasce i miłosierdziu. Ci którzy opierali się śmierci, nie mogli robić tego w nieskończoność. Pięć lat katorgi, było prawie pewnym wyrokiem śmierci. Zdecydowana większość miała wyroki  od piętnastu lat do dożywocia. Umierali w obozach, kopalniach, hutach,  przy budowie dróg i tras kolejowych. Umierali w tajdze. Głód, tyfus, czerwonka, kule strażników. Te też były oznaką miłosierdzia. Często nie kopano nawet mogił. Zrzucano ciała w lasach a zwierzyna i czas robiły co do nich należało. Wszędzie wokół chodzono po kościach  jak po świeżo wybrukowanym  moskiewskim prospekcie.     Nie ma to jednak znaczenia. Śmierć miliona to tylko statystyka, dla słabych, uczuciowych umysłów. Walka musiała trwać. Element reakcyjny i burżuazyjny  należało wyplenić. Tak samo jak inteligencję. Sierp i młot miały ściąć i zgnieść  epokę carskiej szabli i poetyckiego pióra. Byli jednak tacy niezłomni, którzy nie trwożyli przed obozami, kulami, chorobami, sierpem ani młotem a nawet gniewem czerwonego cara. Przeżywali lata więzienia czy łagru. Odnotowywano niby ich śmierć. A potem łapano ich gdzieś w kraju po raz wtóry, trzeci… dziesiąty. Osadzano, umierali i odradzali się  w innym miejscu tylko po to  by dać się z czasem schwytać  i koło się zamykało. Niektórzy modlili się do nich jak do ikon.     Byli święci choć przeklęci. Był wśród nich najsłynniejszy wyklęty. I za kilka chwil  będę mógł gościć go  w progu swego obozu. Aż trudno uwierzyć,  że cały komitet centralny  drży z przestrachu  na samo wspomnienie jego imienia. Mówi się,  że pojawił się w kraju  zaraz po rewolucji październikowej. I przez te prawie trzydzieści lat. Ciągle unika wyroków śmierci. Lecz schwytać można go łatwo. Nie ukrywa się zbyt dobrze. Cały czas piszę i wydaje w podziemiu, swoje wiersze i książki. Mówi się, że piekło go zrodziło. Piekło go posłało, chroni go i odradza w kółko. Taki on święty  a pakt podobno przed laty  zawiązał z Diabłem. Piekło wydaje jego dzieła.     Siedział wyroki i na Kriestach i na Kołymie. Za Murmańskiem i na Łubiance. Nie bał się kaźni tortur mu zgotowanych, oprócz jednej tylko. Chrestu całować nie chciał  i na Boga się nie klął. A w celi osadzony po nocach  prawił rozmowy z cieniami. I z kocurem, grubym i czarnym  go często w celi widywano. Nieraz go chcieli zatłuc strażnicy  albo zastrzelić,  lecz kocisko było mądrzejsze niż człowiek. Unikało wszystkich pułapek. I odwiedzało więźnia wszędzie,  gdziekolwiek nie trafił. Byli świadkowie niepodważalni, którzy asystowali przy egzekucjach pisarza. Strzelano w niego, truto, bito na śmierć, wieszano a nawet rąbano na części. Zawsze po czasie wracał. A nazywał się Paweł Fiodorowicz Żerebcow.   Ciężarówka dowlokła się do bramy obozu. Kierowca zgasił silnik. Z szoferki wysiadł oficer enkawudzista, z przewieszoną przez prawy bark pepeszą. Nie rzekł nawet słowa na przywitanie, miast tego wręczył jakieś papiery  jednemu z moich strażników a ten od razu przekazał je do mnie. Wszystko się zgadzało. Chcę go zobaczyć.  Nie biorę kota w worku. Enkawudzista zaśmiał się  sucho przez nos. Na pace jest i kot. Sprawdźcie sobie jeśli chcecie. Kierowca bębnił niespokojnie  palcami o kierownicę. Podświadomie wyczułem w nim strach. Zasiał we mnie chwilę niepewności. A jeśli Żerebcowa tam nie ma? Ulotnił się w trakcie podróży. Rozpłynął pośrodku niczego, gdzieś w lesie.     Obchodziłem ciężarówkę ostrożnie. Sam chciałbym teraz sięgnąć po broń. Nawet jeśli kulę nie imają się jego ciała. Spod zaciągniętego na sztywno  brezentu paki, wionęło ciepłą wilgocią,  moczem, kałem i słodką nutą krwi. Na samym przodzie za szoferką,  siedział jeden jedyny więzień. Nie był skuty. Nie wyglądał  na mocno zaniedbanego czy chorego. To nie był żywy trup ani szkielet. Zjawa przybyła z Łubianki czy Kołymy. Był to po prostu człowiek. Więzień na zewnątrz  lecz nie wewnątrz samego siebie. Nie wszystko wydawało się jednak być w jak najlepszym porządku. Wedle akt, Żerebcow powinien dobijać  do pięćdziesięciu sześciu lat. A ja patrzyłem na oblicze  studenta rosyjskiej filologii  uniwersytetu w Petersburgu. Odjąłbym mu co najmniej trzy dekady. Był co prawda brudny, pobity, zawszony  ale co dla niego najważniejsze, nie był złamany. Jego wzrok nie był wzrokiem więźnia. Nie był pogodzonym ze śmiercią, przestraszonym mężczyzną. On był tylko smutno patrzącym w onuce poetą któremu kolejny wyrok śmierci przerywał passę tworzenia swoich dzieł.     Spojrzał na mnie tylko przez ułamek sekundy, widać nie był ciekaw gdzie trafił. Był to wzrok bystry i czujny. Prawda, przygnębiający ale nie pusty. Kriesty. Kołyma. Murmańsk. Trzy potwierdzone egzekucje. Dwie próby ucieczki. Sześć transportów więziennych zakończonych śmiercią konwoju. A mimo to siedział tutaj. Żywy. Jakby czas po prostu nie chciał go dotknąć.     Między jego nogami coś się poruszyło. Był to ogromny, czarny kot. Uniósł ogon i wtulił się  nastroszoną sierścią w łydkę Żerebcowa. Łasił się powoli,  wręcz prowokująco. Wiedział, że skupiłem na nim całą uwagę. Miał piękne, lśniące futro,  poszarpane lekko,lewe ucho  i prawie ludzki, zimny uśmiech. Dołączył do tego hipnotycznie, głęboki wzrok. Patrzył nie na mnie a w głąb mnie. Przerażał bardziej niż sam Żerebcow. Pomyślałem, że ten kocur  to jakiś jego krajan z samej czeluści piekła.     Żerebcow siedział bez ruchu. Zgarbiony lekko. Tak jak gdyby czytał książkę  w sali leningradzkiej biblioteki. Nie zamierzał chyba mówić ani słowa. Wy jesteście Paweł Fiodorowicz Żerebcow? Po tych latach  odsiadki, łagrów, obław i egzekucji. Wyglądał po prostu jak człowiek. Nie nowy rodzaj człowieka. Zbudowany ze stali, obywatel sowiecki. Żerebcow był z innej epoki, innego czasu. Spokojny, miły, wyjęty z kart dawnej literatury. Inteligent milcząco przytaknął. A kot wskoczył mu ochoczo na kolana.                  
    • @Berenika97 dziękuje bardzo@alex121
    • w starym domu gdzie wiatr toczy boje niemowlę śpi a męczy się bardzo nogi mu marzną coś w kącie  skrzypi sny dobudowują sobie bajkę coś dostaje coś mu zabierają kocyk się zsuwa w wody głębiny pusta pierś nie chce dać pożywienia trudno oczy otworzyć coś sięgnąć jeszcze trudniej krzyknąć tak doniośle żeby się odstało to szaleństwo   w końcu z jedynego parapetu na dechami pokrytą podłogę spadł wymęczony wojną kwiatek i rozbił ciszę energią dźwięku ta z niemowlaka głos wydobyła co się połączył z kroplami deszczu rodzic się zerwał i pies kudłaty wespół przybiegli mu na ratunek w ostatniej chwili tuż przed ulewą ktoś zamknął okno ktoś wziął na ręce   nikt nie pochylił się nad doniczką gdzie połamany leżał bohater
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...