Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

uśmiechnięte konwalie 

spoglądają jak budzą się forsycje 

nieśmiałe jaśminy przecierają oczy 

wiśnie magnolie mirabelki ... 

kwiaty cieszą nie tylko owady 

 

nie budzą się jeszcze akacje

na mojej drodze rowerowej 

ustawiły się w szpaler 

jak wojsko wzdłuż trasy  

przecierają oczy nie wierząc 

że to już trzeba wstawać 

 

kawa na nich nie czeka 

ale pełne podziwu spojrzenia 

to pewne 

uwielbiam ten odcinek drogi 

ich kwiaty jak perły 

mienią się w słońcu 

 

to wszystko przed nami 

natura jest tak hojna 

gratis pozwala cieszyć się  sobą 

 

4.2025 andrew

 

 

Opublikowano

@andrew

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Prawda.

czytając Ciebie, przypomniałam sobie fragment drogi do pracy.

Musiałam wspiąć się po kilkuset schodach, a po obu stronach rosły krzewy dzikich śliwek. Wiosną, kiedy zakwitały, wyglądały jak orszak młodych panien w białych sukienkach, prześliczny widok. Podobnie bywało zimą, kiedy napadał na nie śnieg.

Nawet w deszczu lub po deszczu, kropelki wody lśniły jak miliony brylancików.

Dobrego dnia :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Druga, słońca już dawno na niebie nie widać, wszyscy już po imprezie śpią w domach, kończę porządki, ostatniego papierosa dopalam, zamykam altanę, która już wszystko, co ludzkie i nieludzkie widziała.   Kładę się po długim dniu w końcu do łóżka, z boku na bok, na plecy, na brzuch, w końcu zasypiam. Pragnąłem przespać noc tą spokojnie, pojawiasz się bez zaproszenia.   Gesty i słowa zapach włosów i ust smak mimowolnie dostojnie przypominasz mi o sobie.   Spalone pamiątki z popiołu przywracasz kwiat zwiędły nagle ożywa.   Przepraszasz i błagasz      zapomnij o ranach      krwi i bliznach.        Przypomnij mi jeszcze raz      co oznaczają te arabskie słowa      których nigdy nie mogłam zapamiętać.        Opiszmy raz jeszcze      konstelacje gwiazd      liście drzew i siły wiatr.        Wróćmy do siebie ostatni raz.
    • @Benjamin Artur to poezja, co się zowie!
    • @zawierszowana bardzo dziękuję.  Cieszę się, że Ci się spodobał.  @Poet Ka bardzo dziekuje. Zawsze doceniam Twoje komentarze.
    • @wiedźma Dziękuję Wiedźminko, tak ją gorąco skomentowałaś, że chyba wyparuje i stanie się obłokiem :)

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

         Chyba nie rozumiem Violu. Kto, co przywala?   @LessLoveBerenika pisała o sukni z wiatru, a ja dzisiaj w nocy o sukience z wody.  No przecież tafla np. jeziora, przypomina połyskliwy materiał, taki podobny do tafty. Miejscami się marszczy, spływa i chłodzi jak jedwab, wiatr ją kołysze, jest przezroczysta - jeśli czysta, można ją okiem zmierzyć. Ha, można ją nawet rozpruć motorówką. Tak, szycie nie jest mi obce, podobnie jak lanie wody. Pozdrawiam :)  
    • @EsKalisia pobudza intelektualnie, inspiruje do rozważań filozoficznych, intryguje wieloznacznością 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...