Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

A tak zagadałam w temacie ubioru, latem zdarza się szukać gwiazd w piżamie lub wcześnie rano pójść wyrzucić śmieci

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano (edytowane)

@Somalija

 

I nie zmienię zdania: we własnym mieszkaniu chodzę nago i mam do tego prawo - to teren prywatny, opalanie - nago i kąpiel - nago - na terenie prywatnym lub niepublicznym - prawo na to pozwala, a jeśli komuś to nie w smak - to nie mój problem.

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Somalija

 

I trzeba było skorzystać z darmowej okazji, przecież nie jesteśmy dwunożnymi ssakami agresywnymi, którzy kopulację traktują niczym przetrwanie gatunku - seks to także przyjemność - rozładowuje agresję i  frustrację i depresję - stres - matkę wszystkich chorób...

 

A w szkole podstawowej jak byliśmy na wycieczce - w Karkonoszach - nauczycielka od plastyki jak brała prysznic - celowo zostawiała niedomknięte drzwi...

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Znam to uczucie, gdy obecność drugiego człowieka nadaje życiu lekkości. Podoba mi się, bb
    • @Migrena   Dziękuję Ci za ten wiersz, bo jak zobaczyłam tytuł - przypomniałam sobie, że miałam komuś pomóc w pracy w ogródku przy kwiatach. :)    Ten wiersz to genialna satyra „świętego spokoju” na działce. Ucieczka z biura na działkę to tylko zmiana „pana”. :) Kret jako audytor sprawdzający „poziom próchnicy w życiu” czy ślimaki jako bezlitosna księgowość to czysty literacki sarkazm. „Prawo własności kończy się na wysokości kolan” - świetne! Natura zostawia nam ochłap, żebyśmy się nie poddali i w przyszłym roku znów kupili nawóz, karmiąc system. Kupowanie włoszczyzny na bazarze oznacza wyższość systemu nad jednostką. Uśmiałam się!      Napisałam w podzięce raport z mojego ogródka, w którym nie żadnych warzyw. (profilaktycznie! )    Mój ogródek to warownia chroniona przez zewnętrzną firmę ochroniarską - jednostkę specjalną „Dachowiec”. Pięciu agentów w futrach tworzy system wczesnego ostrzegania i eliminacji. Sektor podziemny ogłosił całkowitą demilitaryzację. Teczki kretów i nornic zostały zmielone - nie ma audytu, bo nie ma audytorów. Dżdżownice to lojalni podwykonawcy, realizują kontrakt na rekultywację.   Ale system ma swoje luki - obca armia, bezkręgowa piechota w śliskich mundurach - to partyzantka, której nie zatrzyma żaden ochroniarz.      
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      I też fajnie, ale mnie bardziej pasuje moja opcja, bo pulsujący błękit oprócz głębi — ocean, niebo, to także duchowość, a fakt, że pulsuje dodaje życia. Ale symbolizuje też natchnienie, więc potok zdań ciekawy.  W ogóle ciekawy komentarz. Dziękuję Ci za odniesienia.       
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Fajna zabawa czasownikiem znoszę. Małe a pojemne. Podoba mi się, bb
    • @tetu jako ciekawe zajęcie:) można różnie to czytać:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...