Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

      "Zająć się sobą" - ok, tylko jak ? Jak jeszcze można zająć się sobą? Przecież cały czas się sobą zajmuję: ubieram się, kąpie, czeszę moje czerwono-brązowe długie włosy, jem( co prawda w schemacie żywienia tygodniowego zazwyczaj to samo), myję zęby, wychodzę na dwór, do sklepu( kupując przeważnie te same produkty, rozkładając to na poszczególne dni tygodnia).
     Cóż więc można robić jeszcze? Oczywiście, można pójść do kawiarni, kupić sobie latte macchiato i kawałek sernika albo szarlotkę z lodami. O tak, to ostatnie akurat uwielbiam! 
     Tylko co, jeśli czyjaś większa połowa jest introwertykiem i spędzanie czasu samotnie przy stoliku zabiłoby smak najlepszej szarlotki?
Co jeśli taki wypad wpędziłby mnie w jeszcze większe poczucie pustki?
       I nagle po dość długich rozważaniach tego typu, doznałam olśnienia!
- Pojadę do drogerii! 
Tak, to była świetna myśl, bo wprawiła mnie w stan lekkiej już euforii. Wszak ostatni raz byłam tam kilka miesięcy temu. Wszelkie potrzebne rzeczy kupowałam w sklepie, w którym codziennie bywałam lub przez internet.
     Nie poddając już się dłuższej dyskusji z własnymi myślami, wsiadłam do mojego auta i wyruszyłam na kosmetyczny podbój świata.
     W drogerii było może z pięcioro ludzi, wliczając dwie kasjerki.
- Idealnie! - pomyślałam.
To było idealne miejsce dla osoby, z której tłumy zawsze wysysały resztki energii.
Zachwycona, z czerwonym, plastikowym koszyczkiem ruszyłam między półki.
Nie było to jednak bieganie z wywieszonym językiem i co minutowe spoglądanie na telefon w celu sprawdzenia godziny. Przeglądałam półkę po półce, regał po regale, przyglądając się każdemu produktowi z należytą uwagą.
        - To jest to! - moje skupienie rozwiała myśl i chwyciłam w dłoń szampon wygładzający włosy.
Nie był to jednak zwykły szampon, który zazwyczaj kupowałam. Był, aż zaśmiałam się po cichu, bardziej ekskluzywny. Po dokładnym przeanalizowaniu składu i działania wrzuciłam go do koszyka. W kolejnej alejce dorzuciłam jeszcze pastelowo-różowy lakier do paznokci, które po całym tygodniu wymagały odświeżenia.
             Oczywiście znalazłoby się jeszcze milion innych rzeczy, jednak nie wszystko od razu. W końcu do dziesiątego zostało jeszcze pięć dni.
Szczęśliwa z udanych zakupów wróciłam do domu. Po drodze urwałam  trzy gałązki forsycji i dwie śnieżnobiałe mirabelki, które otuliły mój azyl niebiańskim zapachem.
Ten bukiet był wyjątkowy, bo dla mnie - ode mnie, tak jak całe popołudnie.

 

 

 

Opublikowano

@Kwiatuszek

   Zamiast "ok" powinno być "dobrze" (po co potoczny anglicyzm?) w miejsce "znalazłoby się" - "znalazłby się". Drugie zdanie będzie czytało się lepiej, gdy zmienisz szyk wyrazów na "Przecież cały czas zajmuję się sobą..." Po "jem" potrzebny odstęp, zbędny zaś pomiędzy nawiasem a "co"; podobnie "sklepu" - nawias - "kupując".

   Ujednolić akapity, korygując ich długość do jednej i wprowadzając tam, gdzie ich brakuje. 

   Zalecam odrobinę więcej staranności. Niemniej "Ja, mnie, o sobie..." jest interesujące i dobrze napisane. 

   Pozdrawiam serdecznie. 

  • 2 tygodnie później...
  • 7 miesięcy temu...
Opublikowano

@Kwiatuszek Drobne uwagi techniczne:
– w zdaniu „Przecież cały czas się sobą zajmuję…” prościej i naturalniej brzmiałoby „Przecież to cały czas robię” — krótsze i płynniejsze;
– przy „czeszę moje czerwono-brązowe długie włosy” słowo „moje” można pominąć — narracja w pierwszej osobie i tak to sugeruje;
– oba wtrącenia w nawiasach można skrócić, bo są zbyt rozbudowane:
• „co prawda zazwyczaj to samo” zamiast dłuższej wersji,
• „kupując przeważnie te same produkty” — bez dodatkowego dopisku o dniach tygodnia.
Te drobne skróty porządkują rytm zdania i ułatwiają czytanie. 

– w zdaniu „wsiadłam do mojego auta…” słowo „mojego” można spokojnie pominąć — narracja pierwszoosobowa i tak to implikuje, dzięki czemu zdanie brzmi płynniej;
– w fragmencie „Zachwycona, z czerwonym, plastikowym koszyczkiem…” pierwszy przecinek jest zbędny, a „koszyczek” naturalniej brzmiałby jako „koszyk”;
– przy „Idealnie!… idealne miejsce” warto uniknąć powtórzenia — np. zamienić „idealne miejsce” na „wspaniałe miejsce”.

To drobiazgi, ale wyraźnie poprawiają płynność tekstu. 
Cała reszta jest w porządku według mnie. 
Pozdrawiam ponownie i czekam na więcej. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka   Tak, cytat jest oczywisty. Wybacz, ale przez chwilę Cię nie zrozumiałem. Myślałem, że mówisz o liliach. Rzeczywiście, kiedy nie rosną w nas lilie, kontakt jest utrudniony. Tylko ten, kto kocha siebie, potrafi kochać innych. Gdy kwiat wypełnia "pustą butelkę", w ogrodzie pojawia się przestrzeń dla ludzi. Bez drugiego człowieka jesteśmy jak uczeń bez mistrza.   Wiara w niebiańską miłość czyni nas ludźmi. Odnajdujemy w sobie pierwiastek Boga – ugryzłem się w język, bo chciałem napisać po prostu "Boga", ale to byłoby bałwochwalcze. Dodałem "pierwiastek", drobinę światła.    Pozdrawiam serdecznie. 
    • Inspirujesz. Lewa i prawa półkula przypomina dwie strony rzeki. Krajobraz odbity w człowieku.  Dziękuję za wiersz.     
    • Uśmiech na twarzy nie musi oznaczać życzliwości, Podobnie jak krzyż na piersi nie świadczy już o miłości. Czyż Samarytanin nie potrafił kochać?   Szczere życzenia nie zapewniają pomyślności, A bezgraniczna miłość nie otwiera każdego serca.   Miarowy oddech dziecka nie tłumi lęku o jego przyszłość. Młodości prędko do dorosłości, A starość zachwyca swą niedojrzałością.   Mądrość daje poczucie niewiedzy, A nietęgie umysły lekko interpretują rzeczywistość.   I samotność bywa błogosławieństwem, A małe gesty potrafią zostawić trwałe ślady.   Cierpieniu można nadać sens A z każdej łzy wydobyć promyk nadziei.   Prawe życie nie bywa łatwe, A lekka śmierć i tak pozostaje ciężarem dla bliskich.
    • @Poet Ka jest coś w tym wierszu niepokojąco prawdziwego.  Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Czwarty u(po)twór z cyklu "Echo" link do piosenki poniżej:     Księżniczka zapłakała Zapłakała wiecznie śpiąca Nieomylny znak nam dała Woda nad jeziorem wrząca   Woda wrząca, wiatr wieść niesie Wojnę, ból przyniesie Wiatr zawiewa, woda wrze Zapłakała piękna w śnie   Płacze w śnie księżniczka Zgaśnie słońce, zapali wieżyczka Pęknie łoże, kamienna płyta Śmierć niechybnie nas powita   I kamienne łoże pękło Wojna to i piekło   Ach, zbierajcie się ludzie W śnie księżniczka płacze Dusza wnet z niej ujdzie Więcej nie zapłacze   Ach, kapłani, księża, święci Słońce już zachodzi Więcej niebem nie poleci Wojna, wojna ból urodzi   Zapłakała w śnie – Boże mój Piękna łka, marny los Zapłakała, płacze w głos Żałoby przyszykujcie strój   Treny, treny, ach, śpiewajcie Treny smutne Śmierci oczy powitajcie Sny okrutne   To rycerza sen się ziścił Wojna – znikła miłość Śmierć wygrała nam na złość Zamek złoty przyśnił   Nic nie winien, to tych dwóch Ach, sen, sen – znów i znów
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...