Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nie mam pojęcia co w tym takiego fajnego...podczas czytania, z powodu wirusa, włączyła mi się strona pornograficzna i prawdę mówiąc nie wiem, co było bardziej interesujące, a co bardziej niesmaczne:/

Opublikowano

Samo Zło - to wcale nie sugeruje pruderii, przejżałem cię. Oczywiście, że wiesz co było bardziej interesujące :)

Co do samego wiersza, to może pozbyć się z tytułu tego kamienia? Nie wydaje się potrzebny, a raczej stanowi zbyt duży spoiler do złapania konceptu.

Opublikowano
kamień, niewielki głaz ---------------- kamień niewielki głaz wielkie ziarno piachu i co jeszcze? za dużo określeń na jeden prosty kamień (w miniaturach ważna jest oszędność słów)
zniszczony i stary ----------------opis kamienia (tzw. rozwinięcie) ale niestety niezbyt interesujący, w dodatku nie wiem, czy kamienie bywają zniszczone...i po czym to się poznaje
opłukany słoną falą -------------- a sama fala, woda czy cokolwiek by nie wystarczyło?
leży na środku ------------------ środek należy zwykle do przedmiotu lub zjawiska, tu jest wyrwany ze środowiska naturalnego i brzmi nienaturalnie ;)
wśród złotego piachu ---------- nie mogę wyobrazić sobie bardziej oklepanego zastosowania złotego piachu :(

koniec ----------- niestety nie

ktoś nadszedł
i wrzucił w morza głebiny
-------------- niby wydaje się oczywiste, że kamień, ale ów "koniec" z poprzedniej linijki jakby zmienia punkt odniesienia i wychodzi na to, że to koniec został wyrzucony...

podsumowując -
jeśli idzie o wybór tematu - jest lepiej
jeśli idzie o realizację - jest strasznie

przykro mi

pozdrawiam

ps. walcz :) pisz :)
Opublikowano

Rany, nie czepiajcie się już tego biednego wierszyka. Kamień jest metaforą nadziei tutaj. Opis kamienia pasuje do nadziei, tworzy pewien obraz nadziei jako czegoś starego, zniszczonego, po przejsciach i to przykrych (chyba dlatego słona ta fala - fala jako zjawisko masowe?). Potem ktoś nadzieję wyrzuca i puenta jest ok.

Nie wiem, czy nie dokonałem nadinterpretacji, nie wiem czy takie były zamiary autorki, jak powyżej opisałem. Ja nie twierdzę, że to jest swietny utwór, ani, że to wielka poezja. Ale jako malutki wierszyk jest nawet fajne. Uśmiechnąłem się jak po tym wyeleaborowanym opisie nastąpiło takie dobitne wrzucenie w morza głebiny (ja tam jako pragmatyk za nadziejami nie przepadam).

Autorka robi wyraźne postępy w pisaniu i trzeba ja pochwalić. Każdy ma swój poziom umiejętności i biorąc pod uwagę, ze to forum dla początkujących, to można podejść do oceniania wiersza w kontekście jej poprzednich tworów.

Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Simon Tracy   To jest gotycka ballada w najczystszej postaci - mroczna, zmysłowa i hipnotyczna. Koniec jest przepięknie dwuznaczny - "Była żywa duchem a martwa ciałem.  Zupełnym przeciwieństwem mnie." - czyli on martwy duchem, żywy ciałem? I to połączenie jako wieczność przez wzajemne dopełnienie. To nie jest prosta historia o uwodzicielce - to o dwóch niepełnych bytach, które razem tworzą coś całego. Tak to rozumiem. :) 
    • @Berenika97   Rzeczywiście mam na imię Marcin i miałem taką koszulkę :) Reszta opowieści jest także prawdziwa, jak sama zauważyłaś - widziana w krzywym zwierciadle. Zmiana poetyki jest celowa, staram się nie ględzić, nie nudzić, zaskakiwać. Cieszę się, że to działa.  Kiedy ma  się naście lat i nic nie wie o kobietach, wychodzą takie śmiesznostki. Dziewczyny mają o wiele lepiej, bo dojrzewają wcześniej i widzą więcej. Dobrze jest jednak błądzić we mgle, zdobywać góry, wymyślać dla nich proch i stwarzać świat od nowa.  Moim ulubionym zdaniem, które dostarczyło mnóstwo radości, jest: Gdy pociąg dowiózł ich do ostatniej stacji, stojący na peronie Marcin uśmiechnął się jak chłopiec z plakatu, reklamujący zdrowy tryb życia w Hitlerjugend. Dziękuję za (jak zwykle) wspaniały komentarz. Motywujesz mnie do zamieszczania kolejnej prozy. Zauważyłem, że tu się prozy nie czyta. Stąd moja rozpaczliwa próba przekuwania prozy w wiersze. Ale skończyłem z tym. Sporo się nauczyłem i dzisiejszy wiersz, będzie wierszem.  Pozdrawiam b a r d z o serdecznie.
    • @Proszalny   Mnie się podobały obie wersje:) Ale masz rację - wiersz powinien być na jakiś czas odłożony. Zawsze tak robiłam, z wyjątkiem dzisiejszego. :(  Wyszedł bardziej jak proza. :)))  Gdzieś to już czytałam. :)) 
    • @Waldemar_Talar_Talar

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Berenika97   Witaj Bereniko :) Pierwotna wersja była po prostu nieskończona. Teraz to widzę. Jestem w gorącej wodzie kąpany, jak coś napiszę, to już, zaraz, chcę pokazywać to innym. Tymczasem wiersz powinien odleżeć jak wino. Na przykład ten fragment:   W płomieniu zapalniczki Sylabizuje biały szum   O ile lepiej brzmi:   Biały szum zapalniczki Sylabizuje płomień   Pozdrawiam serdecznie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...