Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

Zegar tyka i tyka wszystko mi z oczu znika.

Z miejsca szczęścia i chwał muszę iść tam gdzie będę sam.

Za dużo pracuje i wysiłku wkładam, a dla nich nigdy się nie nadam. 

Jak chomik ciągle biegam w kółko, a rząd trójek w dzienniku stoi równiutko.

W tabelach przeciętny jestem lecz poza nimi sięgam wysoko jak najęty.

Pod kołdrą znajduje odetchenie, gdzie czytam Kafkowskie brzemię. 

Pod osłoną nocy wylewam swe żale na papier, i działa to jak niedoświadczony saper.

Jednak gdy później w spokoju słowa me czytam, odległe rozdziały życia z uśmiechem zamykam.

Ludzi miernych ciągle spotykam i w tej samej dziurze dzięki nim utykam.

Krzyczę, wołam lecz nikt mnie nie słucha, droga przede mną kręta i długa. 

Opublikowano

@Nikodem 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Nikodemie, saper myli się tylko raz,

znasz chyba to powiedzenie. Domyślam się, że jesteś bardzo młody, co oczywiście

nie dyskwalifikuje Cię do pisania, sam wiek nie ma tutaj nic do rzeczy. Zgaduję, że masz  ciągoty do poezji, czytuję to, co piszesz i mam taką radę.

Polecam Ci czytanie. Jeśli będziesz dużo czytał, nabędziesz wiedzy i wprawy (jak ten saper, o którym piszesz), nie polegniesz  wskutek braku doświadczenia, nie będziesz robił błędów stylistycznych ani ortograficznych, zauważysz, że wiersz ma zwrotki czyli formę, nie tylko rymy, że rymy nie muszą być dokładne, czyli jakie?. Jeśli chcesz pisać wiersze, czytaj wiersze innych, nie muszą to być nasze, może uznanych, drukowanych poetów, czytaj komentarze pod wierszami, można się z nich dużo nauczyć, możesz zapytać co i jak?

Czytaj w necie o tym jak napisać wiersz, co powinien zawierać wiersz, o czym pisać, jakie są rodzaje wiersza, co to są środki poetyckie i stylistyczne itp.

Wiersz, nie jest tylko tym, co uleje Ci się z pióra. Do tego trzeba dołożyć wiedzę, pomysł, pracę, no i talent.

Odważyłam się napisać, zostawić Ci kilka słów, mam nadzieję, że niczym Cię nie uraziłam, życzę powodzenia :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Bardzo dziękuję. Pozdrawiam. 
    • Był sobie papier, na papierze literki, a z literek słówka. Huj, dupa, cipa, borówka O jakimś Jezusie Chrystusie, co mieszkał na kaktusie, o jakimś Bogu, co był gdzieś w rogu, o jakimś Janie Chrzcicielu, zielonym cwelu. Były sobie tam historie różne, O Dawidzie, który miał harem  a w nim same dziewice, Co dostał za to dygawice. Była sobie Maryja, co jej śmierdzi z pyja, bo się myła w sadzawce Siloam, czy jakoś tam, Ale ja na to wszystko sram, bo to urojenia, a ja urojeń, już żadnych nie mam.   I był sobie Judasz, co z drzewa zwisał jak kutas. i było sobie życie, prawda i droga, donikąd, złowroga, były sobie tam bzdury fermentne, jakieś historie mętne, jakieś cudzołożnice, jakieś nałożnice, jakieś cuda, wianki przyszedł se taki Jezus, krezus, powiedział, że prawo się nie zmieni a nowe przykazanie dał, i się sam skompromitował.   Coś o dwóch mieczach i trzosie, żeby nic nie zrozumiały łosie, bo łosie to same wymyśliły, świątynię zbudowały i zniszczyły.   W Koranie natomiast był sobie kolejny taki, co miał się cudownie i pasował do całej biblijnej paki.   A tam chodzi tylko o siusiaki.
    • @Achilles_Rasti dobry wiersz... ale człowiek to jednak nie pająk... na szczęście ;)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Nie wiem jak to się stało, że umknął mi ten komentarz. Dopiero teraz go przeczytałem. Dzięki.   Pozdrawiam  
    • W jasną księżycową noc, Gdy skrzaty i chochliki podobne zjawom, Kłaniają się przyrody sekretom, Próbując sobie zjednać ich przychylność,   Skrzący w pełni srebrzysty księżyc, Odbijając się w setkach kropel wieczornej rosy, Zapytał wyniośle każdej z nich, Czy więcej swego blasku im użyczyć,   Te między sobą się naradziwszy, Opiniami swymi wymieniwszy się w skrytości, Nie czekając dłużej ni chwili, Odparły zaraz dumnemu księżycowi...   – Nie potrzebujemy twej łaski, Gdyż ty sam, choć taki dumny, Jesteś jedynie sługą naszej planety, Niczym paź królowej swej wierny,   A naszymi paziami , Oddanymi nam i wiernymi, Są niezliczone świętojańskie robaczki, To ich blaskiem nocami się cieszymy,   Bo tak naprawdę każda z nas Jest niczym maleńka planeta, Wszelakich niepojętych sekretów pełna, Strzeżonych przez upływający czas,   Nieprzebranych łąk połacie, Otulone wielkim zieleni płaszczem, Tak rozległe i ogromne, Niezbadanym są naszym kosmosem,   Bowiem niczym olbrzymie planety, Ukryte w czeluściach nieznanych galaktyk, Choć maleńkie także i my, Ukryte jesteśmy pośród tej łąki,   A ta niewielka pobliska rzeczka, Tak skromna, czysta i cicha, Jest nam niczym nasza Droga Mleczna, Równie co i ona tajemnicza,   Niczym gwiazd niezbadanych, Niedosięgłych, złocistych i skrzących, Także i nas maleńkich kropel rosy, We wszechświecie tym są miliardy...   – Wiersz ten dedykuję znakomitej poetce kryjącej się pod pseudonimem JaSnA7 w podziękowaniu za te wszystkie pochlebne komentarze jakie do tej pory pozostawiła ona pod wierszami mojego autorstwa.      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...