Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Święta prawda. Cepło topnienia, a rozpuszczają rozpuszczalniki. Tak popłynęło, to tak zapisałam. Inżynier z inżynierem się zgadza. Dusza poetycka mruczy o przesłaniu o anihilacji pancerza a nie zmianie stanu skupienia. Przyglądnę się temu jeszcze. Dziękuję!

Opublikowano (edytowane)

@Yavanna

 

W sumie to i ja na Politechnice studiowałem, jednak w tym zawodzie nigdy nie pracowałem, ale tej niezgodności nie zauważyłem.

 

Bardziej patrzę od strony psychologicznej, emocjonalnej, bo takie wykształcenie i praktykę też posiadam.
I wychodzi mi, że bardzo prawdziwie napisałaś,

 

Szkopuł w tym, że o takie ramiona coraz trudniej, a to z powodu wszechogarniającego lęku przed bliskością szczególnie wśród młodych.

 

Ostatnio zapoznałem się z badaniami, które mówiły o tym iż współczesnym nastolatkom łatwiej jest uprawiać seks niż przytulić kogoś czule.

 

W moim pokoleniu było dokładnie na odwrót. Przytulania było naprawdę dużo.

Z każdą koleżanką, którą lepiej znałem robiłem to na pożegnanie i powitanie. Czasem owo przytulanie się przedłużało, gdy była taka potrzeba.
Również na pocieszenie, w tańcu, w płaczu i przy każdej okazji.

Wielu chłopaków robiło podobnie.

 

 

 

 

Edytowane przez Rafael Marius (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Rafael Marius Liczę bardzo na to, że kiedy pokolenie nastolatków dorośnie i dojrzeje, to z czasem odkryje wartość przytulania. Pewne ludzkie zachowania są uniwersalne, i psychologicznie, i biochemicznie. A lęk przed bliskością dotyka nie tylko młodych...

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Całkiem możliwe, choć to już nie będzie tak smakowało jak w szczenięcych latach, bo mózg człowieka dorosłego funkcjonuje inaczej, a okno rozwojowe się zamknęło.

 

 

To prawda, tak zwana poprawność polityczna. "Me too" i inne podobne histerie budują coraz wyższe mury między ludźmi. Strach się bać.

 

Dotyka również i mojego pokolenia urodzonych w latach 60tych, ale póki co mnie nie. Z dotykaniem nie mam problemu, choć raczej mogę być jedynie beneficjentem onego. Jako osoba niepełnosprawna na wózku mam barierę techniczną.

 

Ale właśnie, dzisiaj jedna sąsiadka mnie przytuliła i zawsze to robi, gdy mnie spotyka. Robiła to też podczas pandemii covid. Ją żadna poprawność nie obowiązuje. I tak trzymać.

 

I nigdy nie pytała czy chcę, przecież to oczywiste i dla niej i dla mnie.

 

 

 

Edytowane przez Rafael Marius (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Niestety efekt pokazania skali patologii był taki, że w wielu firmach za przytulenie koleżanki z pracy bez jej zgody można wylecieć z roboty, bo zostanie to potraktowane jako molestowanie. Znam takie przypadki.
Ja bym czegoś takiego teraz na pewno nie zrobił, a kiedyś jak najbardziej.

 

A pytania się, czy mogę panią przytulić,  jest z mojego punktu widzenia całkowicie chore. To powinien być spontaniczny akt, tak jak to robi wspomniana wyżej sąsiadka.

 

Co do tego, że tylko kobiety są molestowane też nie jest prawdą.

Jako dziecko spotkało mnie to czterokrotnie od mężczyzn w tym raz bardzo przemocowo i ledwo uszedłem z życiem. Zatem też mógłbym wiele na ten temat powiedzieć.

 

U mnie w podstawówce najczęściej molestowaną osobą był chłopak o dziewczęcej urodzie i zachowaniu i to zarówno przez mężczyzn i kobiety.

Ja również byłem śliczniutki i milutki zatem dużo starsze ode mnie panie mną się bardzo interesowały i czasem dochodziło do tak zwanych innych czynności seksualnych
A to że za moją zgodą nic tu nie zmienia, bo poniżej 15 roku to zawsze czyn karalny.

 

A fakty są takie, że mężczyźni dużo rzadziej się do tego przyznają i stąd ta dysproporcja.

U nas w podstawówce tak samo dziewczęta jak i chłopcy byli molestowani.

Nikt się z tym nie krył stąd wiem. Opowiadaliśmy sobie.

A swoją drogą to miałem najlepszą klasę na świecie i wszyscy się wspierali w tym również, przytulając się wzajemnie.

 

 

 

 

 

Edytowane przez Rafael Marius (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Rafael Marius Temat szeroki i można długo dyskutować. Złotego rozwiązania zapewne nie ma. Gdyby wszyscy szanowali granice innych i nie byłoby nadużyć czy gwałtów, nie byłoby problemu. A że tak nie jest, to mamy różne mniej lub bardziej skuteczne, czasem bardzo koślawe próby rozwiązania problemu.

Opublikowano

@Yavanna

 

Moim zdaniem to obecnie jest przesada w drugą stronę szczególnie w korporacjach i urzędach, które chcą być hiper poprawne, a takich jest wiele.

Mam znajomych, którzy w takich miejscach pracują. Przez te ograniczenia tam prawie nie ma kontaktów towarzyskich, bo wszystkim się odechciewa. Jest sztuczny i nieludzki świat.

 

Ja pamiętam z dzieciństwa jak to u mamy w ministerstwie wyglądało. Miła rodzinna atmosfera. Wszyscy się znali, również bardzo przyjazne miejsce dla dzieci.

Mogłem tam sobie biegać po pokojach ile chciałem.

A teraz nawet by dziecka do takiego urzędu nie wpuścili.
Wtedy też byli strażnicy, ale mnie znali po imieniu. Wystarczyło dzień dobry i uśmiech zamiast przepustki.

  • 2 tygodnie później...
  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

Szukałam tego wiersza :)

Znam ten ból i stan. 

Mam sporą potrzebę bliskości, wiem, że wiele osób również, 

ale odnoszę dziwne wrażenie, że obecnie staje się to jakimś tabu, bywa wyśmiewane. 

Swego czasu skrobnęłam wiersz w tym temacie pt. Czy ktoś mnie przytuli?, jeśli masz ochotę - zajrzyj :)

 

Pozdrawiam 

 

Deo

Opublikowano

@Deonix_ Wyśmiewania nie zauważyłam, ale faktycznie jest to "towar deficytowy". 

A Twój wiersz bardzo też do mnie przemawia. Pozdrawiam

 

@Alicja_Wysocka @Ewelina To jest tak cudowne poczucie bliskości, że trudno ogarnąć, dlaczego tak trudno to zrealizować. Wszyscy potrzebują, a nawet w związkach siedem razy dziennie brzmi mało realistycznie. Pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 No jasne, ale warczeć na siebie cały dzień, to już jest bardzo

realistyczne :)

Często się zastanawiam jak i dlaczego zachodzi taki proces, że człowiek najpierw pragnie, uwagi, spojrzenia, dotyku, może z czasem i więcej, a jak już to osiągnie, to żąda!

@violetta Violka, zależy od tego kto i kiedy, no przecież nie każdemu na to pozwalasz, to jest oczywiste, ale jak Twoja wnusia się wtula w Ciebie, to już chyba lubisz?

:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Link do piosenki (wersja ostateczna brzmi trochę inaczej, lepiej):     Wyciągam ramiona, na klęczkach proszę Ulegam, już nie mogę więcej – posłuchaj Ja w sercu jak brylanty – Ciebie noszę Innego, proszę Cię nie próbuj, nie szukaj   Wabisz mnie jak kwiaty wiosną motyle I co? Masz pretensję, że… spójrz chociaż Więcej nic, proszę tylko o to – tylko tyle W oczy moje spragnione spójrz i popatrz   Zmęczyłem się –  leżę jak ten pies zraniony Że kocham? Co mam zrobić – nie moja wina A że leżę przez Ciebie, z miłości – zdradzony To już chyba Ty – i tak się pokrótce zaczyna   A później – śmiej się śmiej Bo mnie nie boli nic I śpiewam hejże–hej To jeden wielki pic   Oddałbym duszę, ale nie Tobie – o Boże Bo z Tobą życie jak w snach, w koszmarach Co dzień walka do krwi, aż na noże I nie pomogą kłamstwa o Twoich czarach   O tym, że piękna, urokliwa, mądra, dojrzała To chyba sobie sama uroiłaś Moja droga, moja piękna pani, moja mała W śnie, w tym koszmarze – to wyśniłaś   Więc nie myśl więcej, nie miej pretensji Ty, tylko cieniem dla mnie – więc żegnaj I beze mnie już sny swoje prześnij A te brylanty bolą w sercu – aj!   A później – śmiej się śmiej Bo mnie nie boli nic I śpiewam hejże–hej To jeden wielki pic   A później – żal, ach, żal Bo serce boli mnie Miało być wesele, bal A bez Ciebie śnię    
    • @viola arvensis ... układamy literki w zgrabne  słówka wersy zwrotki  niekiedy z rymami   czy wiemy rozumiemy  o czym piszemy  czy wszyscy rozumieją sens  tego co tworzy z tym bywa różnie  jak różnie najlepiej widać  w komentarzach  nieraz tak abdurdalnych  i dziwnych że mogą być  dobrą satyrą    może to jednak ... ma sens  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia   
    • T. S. Eliot  Imiona Kota Nadać imię Kotu - ten problem serca rozrusznik W dyg wprawia, to nie byle towarzyskie gry; Pewnie powiecie, żem szalony jak kapelusznik, Ale wierzcie mi: Kot musi mieć IMIONA TRZY  Pierwsze to to do użytku na co dzień, Na przykład Cezar, August, Alojz, czy Bartłomiej, Wiktor, Jonasz, lub Wilhelm Dobrodziej – Wszystkie wielce sensowne bez dwóch zdań. Są też bardziej wymyślne, co brzmią gładko, Inne dla panów, a inne dla pań: Na przykład Platon, Elektra, Horacjo –  Wszystko to godne są imiona dlań. Lecz wierzcie mi: Kot wart jest imienia, co strojne,  Imienia, co osobliwe i wielce dostojne, By mógł ogon śmiało ustawić na sztorc, Rozpostrzec wąsy i pielęgnować piękność swą! Takich imion mogę Wam podać sto: Cichołap, Quovad, oraz Chatte-Lotte.  Tutu-Lina,  Exolotl, czy też Mefist'O —  Imiona, które nosi tylko jeden kot. Ale ponad wszystko jest jeszcze i jedno -    Imię, co jest, jak kota prawdziwa ojczyzna; którego ludzki umysł nigdy nie odkryje sedna —  Lecz KOT SAM GO ZNA, choć nigdy nie wyzna... Kiedy kot pogrążony jest w głębiach medytacji, Powód, mówię ci, jest od czasów wszech ten: Całe jego jestestwo poświęca się kontemplacji: Rozmyśla, rozpatruje, rozważa imię swe:           to niewysłowione           sławione           niewysłasłowione  Skryte niezgłębione jedyne imię swe. Wisława Szymborska Un chat dans une maison vide mourir,  ça se fait pas  à un chat. qu'est-ce qu'un chat  peut faire dans  une maison vide ? grimper aux toits, se frotter  contre les meubles. on dirait  aucun  changement, mais tout  est remplacé.  rien  est déplacé, mais, rien  est  à sa place. le soir, la lampe   s'allume plus. on entend des pas  dans la cage de  l'escalier  mais pas  les mêmes. la main qui pose  le poisson dans l'assiette, est toute une autre  main. les choses ne commencent à l'heure  prévue,  rien se passe  comme ça devrait. quelqu'un  était là, et il  n'y est plus, tout  à coup, il  a disparu, est décidément  parti. on a fouillé tous  les placards. on a marché sur toutes  les étagères. on s'est glissé sous  le tapis et vérifié.  on a même  transgressé   l'interdiction et  éparpillé les papiers. maintenant, on va  faire quoi? dormir et attendre. qu'il revienne, qu'il ose montrer sa face! on va lui faire  comprendre que ça  se fait pas  à un chat. on va  marcher  vers lui comme si  on avait pas  envie, très très  lentement, sur des pattes  très fachées. et surtout, pas  de sauts ni de  miaulements pour   commencer. Cat Came Fiddling Anonymous/B. Leśmian/J.Tuwim/ e.e. cummings  +Eliot "Una gatta uscì da un fienile  suonando la cornamusée,  sotto il braccio; Non sapeva cantare altro che  "Fiddle dee dee! Il topo ha sposato il gatto." Gatta suona la cornamusée Topolino balla; faremo un matrimonio  nella nostra bella casa." Dante, Canto DCLXVI Out of the barn, by its barnttitude bore...if/I'd  Peek-a-boo'ing wholly holes inn eats d'Re:am of barnlessness, A caht, a meow-eyed t'OhmcGott cWept Inn tricktreaterously, And in doUble encatndre backpipes start'ed p(l)aying. And you, oh cat,thee catsbarn, rocque, And you, the Barn', thee cat,'s guns c'ock! The soul(less) UNexist-ant MEload'y  “Fiddle! m'(h)ouse hath marrID thee bum/blehBe!” End!Tangled in the t'angOh! off thee! du-veille Piper Thet, piped till we're we'd Pipe'er, thee, pipe'd teal we(')re de/ad.   @Michał PawicaTo najnowsze, poprawione wydanie Twoich szekspirowskich przekładów przynosi jedną, ale kluczową i fundamentalną zmianę w Romeu i Julii, która w pełni domyka kompozycję i likwiduje zgrzyt stylistyczny z poprzedniej wersji.    
    • @Nata_Kruk ... jak para w górę się unosi ale na ziemię spaść się prosi ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • @Poet Ka ... świat  nie ma granic  wszędzie zachwyca    przyroda  wydawałoby się niema  ma wiele  do powiedzenia    gdy oczy dojrzą myśli  w słowa ubiorą  staje się ozdobą     zostawia ślady  obecności  długo w sercu gości  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...