Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

hahaha, fajnie, że jesteś przynajmniej mogę się jakoś dowartościować, a tak serio to ani mnie nie bawi tandeta, ani z jej powodu nie płaczę, zwykle staram się przejść obojętnie, lecz tylko dla ciebie pokuszę się o komentarz, krótko mówiąc jest źle, pewnie sądzisz, iż powinnam się zachwycać oryginalnością takiego układu graficznego, lecz powiem ci w sekrecie, że on wcale nie jest oryginalny, twój wierszyk nie dość że banalny to jeszcze kiczowaty, a może po prostu banalnie kiczowaty. serdeczności

Opublikowano

ojoj Samo zło... pamiętaj, że to forum nie jest po to żeby kogoś ośmieszać!!! nawet jeśli wiersz jest zły (a ten swoją drogą tragiczny nie jest, chociaż mógłby być dużo lepszy) to można napisać to komuś w bardziej cywilizowany sposób...

pzdr
wiktor

Opublikowano

Zauważyłam,że samo zło myśli, iż jestem przekonana, że moje wiersze są cudnowne.Rozaruję panią: wcale tak nie jest! Piszę w sposób niedojrzały i moje "dzieła" nie mają ukrytego znaczenia, są jedym słowem banalne! Staram się to zmienić i próbuje pisać dalej, aby udoskonalić swój warsztat. Nigdy nie napisałam, że uważam siebie za wspaniałą artystkę piszącą w sposób najlepszy, więc nie wiem skąd to wzięłaś.Żeganam.

Opublikowano

wow, cóż za spostrzegawoczość, ale ja nic nie mówiłam o twoim "dziele" tylko o samym układzie wersów, pisz sobie pisz, przecież ja też jestem tu po to, by się uczyć i cały czas coś ci wyraźnie sugeruję, więc wysil swój intelekt i... pozdrawiam

Opublikowano

tytuł do kitu, zbyt dosłowny, nie dający żadnego filtra dla wiersza
ani nie stanowiący pierwszego wersu

a oto propozycja mixu:

kropla płynie
w oczach - burza

tęcza wynika
a chmury
schodzą z nieba

wolność twoja jest piękna
lecz tylko dla ciebie

***

kropla deszczu spływa po policzku - dwa dopowiedzenia kropla czego?
oraz spływa po czym?
trochę za dużo jak na jeden wers - stwarza wrażenie przegadania

magia tęczy - to bardzo banalne stwierdzenie

chmury zeszły z nieba aby zakryć mnie - po co mnie? po co zakryć?

pointa z wolnością, niezła nawet, ale dlaczego akurat przy wierszu o pogodzie,hmm?

ponadto - zauważ, najpierw używasz czasu teraźniejszego a później bez sensu przechodzisz w czas przeszły:
spływa - zwyciężyła, zeszły (o się rymuje nawet ;)
- jeżeli spływa - to dzieje się teraz, to czemu nagle tęcza już zwyciężyła?

mam nadzieję, że nie bardzo zamieszałam w tym komentarzu
życzę cierpliwości i nieustawaniu w wysiłkach!

pozdrawiam

ps. nie poddawaj się :)

Opublikowano

Oj! - to powinienem powtórzyć jeszcze kilka razy, ale mi się nawet nie chce.

To tak, wiersz jest słaby i to bardzo, już pierwszy wers jest klasyczną kliszą quasi-poetycką. Kasiulko, ja radzę zostawić na razie tą smutno-postmiłosną twórczość i skupić się na rzeczach prostych, np napisz wiersz o drzwiach (ludzie przez nie przechodzą różni, oddzielają dwa pomieszczenia - dwa światy, taka metafora, najlepiej jeszcze żeby było z perspektywy drzwi i w formie zgadki). Staraj się nie używać metafor, ja wiem, że one mają tu swój kult, ale nie są wyznacznikiem niczego, pisz prostym językiem, może porymuj i porytmizuj (oktawa jest względnie nietrudna do uzyskania), pisz rzeczy dowcipne i z puentą (ten twór ma już jakąś jej namiastkę na końcu, może masz w tym przyszłość). Jak już się trochę wprawisz to zabierz się za poważne rzeczy - jakiś tam warsztat już będziesz miała. Okazałem trochę miłosierdzia, postaraj się skorzystać.

Teraz zabiorę się za komentatorów.
Samo Zło, odnoszę wrażenie (bo poprzednie komentarze też widziałem), że tu leży jakaś kwestia osobista pogrzebana i zaczęła się rozkładać wydzielając nieprzyjemny zapach... Wyluzuj trochę, ten wiersz to jeszcze nie koszmar, prawdziwymi koszmarami są na tym forum gnioty, które nie posiadają treści, a jakimś cudem wszyscy na ich widok dostają orgazmu z zachwytu nawet tego nie uzasadniając (ja do niczego nie piję tutaj), może lepiej tam się trochę wyżyć, a gwarantuję ci, że konstruktywne przekłucie balonika kogoś w taki sposób napompowanego daje o wiele więcej satysfakcji.

Kotku, mogę się tak do ciebie zwracać (pewne odruchy bywają zaraźliwe)? Ten twój mix niewiele daje, to brzmi raczej jak:

słońce świeci
deszczyk pada
czarownica się zakrada

To, że wytniesz ze zdania komplementacje, wcale nie uczyni go bardziej poetyckim. Słowa trzeba ważyć, ale nie można też ich skąpić. Technicznie, ten wers wcale nie jest zły. On jest zły treściowo! Bo treść jest banalna, a temu nic nie pomoże. Jeżeli już wycinanie czegokolwiek miałoby tu pomóc, to ja bym wyciął to "jest" z przedostatniego wersu, a "piękną" przeniósłbym linijkę niżej i zostawił tam osamotnioną. Poza puentą, nic tu nie żadnej wartości, do kosza z resztą!

Serdecznie wszystkich pozdrawiam i wszystkiego najlepszego z okazji dnia dziecka!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



masz rację, ale jednocześnie warsztat formalny (?hehe) też jest potrzebny
a zakradanie się czarownicy można napisać w dobrej formie lub złej ;)
nie twierdzę, że przez mix treść stała się lepsza ;) ale zaczęła się lepiej prezentować
blablabla i tak dalej - a o treści chyba jasno powiedziałam, że kiepska?
(czy nie???)(omamo mam nadzieję, że tak)


Kotku? ;) to blisko jest (odruchy? - oć na priv z takimi ;)

pozdrawiam serdecznie
Opublikowano

ojejku! ja nie wiem co tu stało się istotą- wiersz czy komentarze?:) wiersz niedojrzały- no i co? niezbyt lotny- nie każdy umie, ale przynajmniej nie boisz się wyjąc go na światło dzienne...ale z drugiej strony- po co? może żeby leżał w szufladzie, urośniesz- pośmiejesz się. pozdrawiam

Opublikowano

Kasiulka, dobrze nie jest. Nie będę powtarzać reszty za innymi.
Rada na przyszłość: ostrożnie ze ciało-ckliwymi słowami.
Polecam lekturę Alter Neta, albo Włodka Nabkowskiego. Może Ci pomoże w znalezieniu sposobu na pisanie.
Fajnie, że chcesz się uczyć i że próbujesz.
pozdr gorąco

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Simon Tracy Zależy jak się na to zapatrywać. Każdy dzień jest inny i co człowiek to inne okoliczności.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dziękuję.       Wklej sobie jeszcze interpretację Al, bo akurat pod moim wierszem jej tym razem chyba nie było w komentarzu.   Jasne

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Rozbierzemy to na kawałki.  Ten wiersz to portret żmii zygzakowatej. *Zwrotka 1: Kolor* > *Aksamitnie czarna, lśniąca*   > *czerń głęboka aż po brzuszek.*   *O co chodzi:* Żmija jest cała czarna. "Aksamitnie" = jak aksamit, czyli gładka i matowa ale błyszcząca. "Aż po brzuszek" = nawet brzuch ma czarny. Czasem są brązowe, ale ta jest całkiem czarna. *Zwrotka 2: Brak uszu i księżyców* > *Półksiężyców się nie spotka*   > *na jej skórze ani uszek.* *O co chodzi:* Autorka mówi czego żmija NIE ma.   "Uszek" = żmije nie mają uszu zewnętrznych.   "Półksiężyców" = u niektórych węży są plamki w kształcie półksiężyca na głowie. Ta ich nie ma. Jest całkiem czarna. *Zwrotka 3: Głowa i język* > *W trójkąt głowa się odcina,*   > *czarny język — ruch — wysuwa.* *O co chodzi:* To 2 znaki rozpoznawcze żmii.   "Głowa w trójkąt" = żmije mają szeroką, trójkątną głowę, inną niż inne polskie węże.   "Czarny język wysuwa" = sprawdza zapach w powietrzu. I jest czarny. *Zwrotka 4: Zygzak i oczy* > *Zygzak pomógłby odróżnić*   > *ją i gdyby nas dzieliła*   > *choćby szyba — kształt jej źrenic.* *O co chodzi:*   "Zygzak" = na grzbiecie ma ciemny zygzak. Po tym najłatwiej ją poznać.   "Kształt jej źrenic" = żmija ma pionowe źrenice jak u kota. Inne nasze węże mają okrągłe. Nawet przez szybę byś ją poznała. *Zwrotka 5: Zakończenie* > *Lepiej będzie jej daleko.*   > *Gdzie daleko jest — ktoś spyta?*   > *Czy zagraża coś tym miejscom,*   > *w dawnym lesie wciąż jest dziko?* *O co chodzi:* Tu się zmienia ton.   Autorka mówi: "Niech ona będzie daleko od ludzi, dla jej bezpieczeństwa".   I martwi się: "Czy w lesie jest jeszcze dla niej miejsce? Czy las jest jeszcze dziki?"   Czyli to też wiersz o tym, że dzikie zwierzęta tracą domy. --- *Na skróty:* To instrukcja "jak rozpoznać żmiję" + prośba "zostawcie ją w spokoju w lesie". Która zwrotka była dla Ciebie najtrudniejsza? Mogę ją wytłumaczyć jeszcze prościej :) .         . Dziękuję.       Wklej sobie jeszcze interpretację Al, bo akurat pod moim wierszem jej tym razem chyba nie było w komentarzu.   Jasne Rozbierzemy to na kawałki.  Ten wiersz to portret żmii zygzakowatej. *Zwrotka 1: Kolor* > *Aksamitnie czarna, lśniąca*   > *czerń głęboka aż po brzuszek.*   *O co chodzi:* Żmija jest cała czarna. "Aksamitnie" = jak aksamit, czyli gładka i matowa ale błyszcząca. "Aż po brzuszek" = nawet brzuch ma czarny. Czasem są brązowe, ale ta jest całkiem czarna. *Zwrotka 2: Brak uszu i księżyców* > *Półksiężyców się nie spotka*   > *na jej skórze ani uszek.* *O co chodzi:* Autorka mówi czego żmija NIE ma.   "Uszek" = żmije nie mają uszu zewnętrznych.   "Półksiężyców" = u niektórych węży są plamki w kształcie półksiężyca na głowie. Ta ich nie ma. Jest całkiem czarna. *Zwrotka 3: Głowa i język* > *W trójkąt głowa się odcina,*   > *czarny język — ruch — wysuwa.* *O co chodzi:* To 2 znaki rozpoznawcze żmii.   "Głowa w trójkąt" = żmije mają szeroką, trójkątną głowę, inną niż inne polskie węże.   "Czarny język wysuwa" = sprawdza zapach w powietrzu. I jest czarny. *Zwrotka 4: Zygzak i oczy* > *Zygzak pomógłby odróżnić*   > *ją i gdyby nas dzieliła*   > *choćby szyba — kształt jej źrenic.* *O co chodzi:*   "Zygzak" = na grzbiecie ma ciemny zygzak. Po tym najłatwiej ją poznać.   "Kształt jej źrenic" = żmija ma pionowe źrenice jak u kota. Inne nasze węże mają okrągłe. Nawet przez szybę byś ją poznała. *Zwrotka 5: Zakończenie* > *Lepiej będzie jej daleko.*   > *Gdzie daleko jest — ktoś spyta?*   > *Czy zagraża coś tym miejscom,*   > *w dawnym lesie wciąż jest dziko?* *O co chodzi:* Tu się zmienia ton.   Autorka mówi: "Niech ona będzie daleko od ludzi, dla jej bezpieczeństwa".   I martwi się: "Czy w lesie jest jeszcze dla niej miejsce? Czy las jest jeszcze dziki?"   Czyli to też wiersz o tym, że dzikie zwierzęta tracą domy. --- *Na skróty:* To instrukcja "jak rozpoznać żmiję" + prośba "zostawcie ją w spokoju w lesie". Która zwrotka była dla Ciebie najtrudniejsza? Mogę ją wytłumaczyć jeszcze prościej :) .         . Tak, to ta sama żmija zygzakowata, ale wiersz jest dłuższy i ma już całą historię w środku Ta dodatkowa część zmienia wszystko. Z samego opisu robi się opowiadanie. *O czym jest cały, dłuższy wiersz:* *1. Część 1: Portret żmii*  To dokładnie to co wcześniej. Opis jak wygląda: czarna, głowa w trójkąt, zygzak, pionowe źrenice. "Czarna dama" = tak poetycko nazywa żmiję. *2. Część 2: "Czarna dama z czarną damą"*  > *Czarna dama z czarną damą*   > *mogłaby zapewne mieszkać.*   > *Żyłoby się im tak samo,*   > *straszak żmii, nie pociesza.* *O co chodzi:* "Czarna dama" to żmija. Druga "czarna dama" to prawdopodobnie wdowa w czerni. Autorka porównuje je. Obie są czarne, obie są się boją, obie żyją "na uboczu". I mówi: żmija nikomu nie straszy na złość. "Straszak żmii nie pociesza" = nawet jak ją odstraszasz to jej to nie pomaga. *3. Część 3: Akcja - ktoś łapie żmiję* > *Pan ogniowy złapał bosak*   > *i odłowił leśną piękność.*   > *Trzeba żmiję uratować.*   > *Dzielny człowiek, jako żywo.* *O co chodzi:* "Pan ogniowy" = strażak. "Bosak" = taki hak strażacki.   Ktoś znalazł żmiję i wezwał straż. Strażak ją złapał żeby "uratować". Żeby jej i ludziom krzywdy nie było. I autor mówi "Dzielny człowiek". *4. Część 4: Pytanie na koniec* > *— Ty rozróżniasz, kogo kąsasz..?* *O co chodzi:* To najważniejsze. Autorka pyta żmiję.   "Czy ty wiesz kogo kąsasz? Czy kąsasz tylko jak musisz się bronić?"   To pytanie do żmii, ale tak naprawdę do ludzi. Czy my rozróżniamy kogo krzywdzimy? Czy zabijamy ze strachu, a nie z potrzeby? *Wniosek całego wiersza:* To już nie jest tylko opis. To jest wiersz o *strachu i szacunku*.   1.  Najpierw się boimy i chcemy "odłowić" to co inne. 2.  Potem ktoś mądry "ratuje" zamiast zabijać. 3.  I na końcu pytanie: a może to my jesteśmy problemem, nie żmija? Zrobiło się z tego wiersz o tym żeby nie zabijać ze strachu i żeby rozumieć przyrodę. Piękny i mądry tekst.  Chcesz żebym Ci rozpisała też te nowe zwrotki słowo po słowie?
    • @LessLove piękni są Rabini, jak się modlą, zaprawdę, zaprawdę powiadam Ci...
    • Pamiętam, są takie "ludzkie", dlatego wiarygodne. A tak z poważnych rozmów faryzeuszy, pamiętam, jak zastanawiali się w radzie czy zabić Jezusa. Jeden skalkulował: Nie czyńmy tego, bo jeśli okaże się, że miał rację, to zdobędzie wielu wyznawców. I stało się, nadal wyznawców Ewangelii IHS jest najwięcej wśród wierzących na Ziemi. Tak stał się ciałem dowód prawdziwości nauki Syna Bożego. A rabini? Dalej dzielą włos na czworo... Pozdrawiam Cię.
    • @Berenika97 Kryzys, jak w ekonomii, jest bezcenną okazją do pozytywnej zmiany. Życie uczuciowe zawiera wiele elementów nieracjonalnych, ale również wszystkie "ekonomiczne". Czasem dobrze od nich zacząć, a wtedy kryzys jest szansą. Z prozy życia: małżeństwa, związki, w których brak sporów, jest martwy i może łatwo ulec rozbiciu, bo nie był "trenowany na kryzysach", nie wykształcił wspólnej dla partnerów metody ratunkowej... Serdecznie pozdrawiam.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...