Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

słowo
zbiór liter
sylab kilka
zaledwie dźwięk krótki
a znaczeń tyle
domysłów
niedomówień
niedopowiedzeń
niedosłowień
Czy można zmieniać słowa?
Czy można wymyślać nowe?
Czy można,
jednym słowem,
bawić się słowem?
Czy tak wypada?
Czy pozwalają konwenanse?
A czy jeśli mu się zachce
czasami
to słowo może bawić się
nami?

Opublikowano

mi się w ogólnie nie podoba, a nawet nie nazwałabym tego wierszem....

postaram się to jakoś uzasadnić po swojemu....

po pierwsze, nie widzę tu żadnej metafory...wszystko jest podane na tacy

po drugie, ile można naraz tych pytan w tak krótkim wierszu? przecież to jest nudne i zarazem nic nowego nie wprowadza...

wiesz oparty na luźnych przemyśleniach nie ubranych w odpowiednie słowa, dosłowność i jeszcze wiele razy dosłowność.........

jestem zupełnie na nie, proponowalabym przenieść się do warsztatu i popracować nad tym...

(nie mówię już o samej formie, brak odpowiedniego zapisu, nie czyta się dobrze)

pozdr. ciepło
agnes

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



jak sama nazwa wskazuje ;)

Dzięuję za komentarze, jak zawsz niezwykle cenne. Ten wiersz to właściwie taki dowcip wzrowany odrobinę na twórczości Mistrza Poniedzielskiego. Proponuję czytać z przymróżeniem oka. Ale może się nie podobać. Jeszcze raz dziękuję.

Pozdrawiam;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...