Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

słowo
zbiór liter
sylab kilka
zaledwie dźwięk krótki
a znaczeń tyle
domysłów
niedomówień
niedopowiedzeń
niedosłowień
Czy można zmieniać słowa?
Czy można wymyślać nowe?
Czy można,
jednym słowem,
bawić się słowem?
Czy tak wypada?
Czy pozwalają konwenanse?
A czy jeśli mu się zachce
czasami
to słowo może bawić się
nami?

Opublikowano

mi się w ogólnie nie podoba, a nawet nie nazwałabym tego wierszem....

postaram się to jakoś uzasadnić po swojemu....

po pierwsze, nie widzę tu żadnej metafory...wszystko jest podane na tacy

po drugie, ile można naraz tych pytan w tak krótkim wierszu? przecież to jest nudne i zarazem nic nowego nie wprowadza...

wiesz oparty na luźnych przemyśleniach nie ubranych w odpowiednie słowa, dosłowność i jeszcze wiele razy dosłowność.........

jestem zupełnie na nie, proponowalabym przenieść się do warsztatu i popracować nad tym...

(nie mówię już o samej formie, brak odpowiedniego zapisu, nie czyta się dobrze)

pozdr. ciepło
agnes

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



jak sama nazwa wskazuje ;)

Dzięuję za komentarze, jak zawsz niezwykle cenne. Ten wiersz to właściwie taki dowcip wzrowany odrobinę na twórczości Mistrza Poniedzielskiego. Proponuję czytać z przymróżeniem oka. Ale może się nie podobać. Jeszcze raz dziękuję.

Pozdrawiam;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Link do piosenki:     Zmierzch – słońce zgasło jak wargi Suche, głodne, dalekie Dziś patrzę i bez skargi Nadzieje w ból rzucam wszelkie   Młode wargi w smutek splecione I cierpienie – bo bez wody Bez pocałunku żadnego – one Te warg i pragnień ich korowody   Tak niewiele – co się wtedy stało? Teraz otchłań pustki i dech suszy Czy to dobrze? Czy tak być musiało? Odpowiedź chyba w środku duszy   Pamiętam oczy, głos Twój Lecz zapominam to istotne I słucham jak oddech mój Wsysa powietrze jak ja samotne   I modlę się o jedną chwilę O dotknięcie pocałunkiem warg Modlę się – więcej niż tylko tyle Ze złudzeniem, bez skarg   Niedolą zagubiony swoją Śpiew z ust, w świat, na wiatry Rzucam, a słowa dwoją się i troją I co z tego? To nie Ty   I w żałobie ten śpiew jak rozpacz Jak ból, który jest, a nikt nie widzi Choć raz na usta moje popatrz Może coś się zmieni – odwidzi   I powstanę z śmierci, z mroku Ten jeden raz – spójrz tylko I w oczy spójrz, i w błysk co mam w oku Koniec, kres, miłość – chyba wszystko   Tamte chwile, cień tamtych dni Co się stało i było wtedy? Teraz roję i więcej mi się śni Nawet marzę – niekiedy   I modlę się o jedną chwilę O dotknięcie pocałunkiem warg Modlę się – więcej niż tylko tyle Ze złudzeniem, bez skarg                    
    • @Poet Ka ... wczoraj dziś jutro  żyje  gdy jest i gdy minie    widzieć kolory  rodzący się listek  na szarej gałęzi  zobaczyć  człowieka obok  to dar    biegniemy jak ślepcy  patrząc daleko  zbyt daleko    niepotrzebnie    życie jest w nas  w uśmiechu  podaniu dłoni  w biedronce  szykującej się do lotu ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • @.KOBIETA. ... lada chwila spadnie deszcz zroszone usta będą lśnić   w duszy  wzejdzie słońce  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia   
    • Parę słów  Na pożegnanie    Czy to ty? Czy to ja?   Czy prawda  Ubrana w słowa    Która nigdy  Nie zaświeci    Żadnym blaskiem    Ani w dzień Ani w nocy 
    • @Berenika97 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @viola arvensis
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...