Ten utwór został doceniony przez użytkowników. Kasia Koziorowska Opublikowano 17 Listopada 2024 Ten utwór został doceniony przez użytkowników. Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2024 Ciszo, zaklęta w bursztyn! Samotności, schowana w ramionach nocy! Przychodzę, aby zrozumieć, skąd tyle łez w tych stronach. Powracam, choć nie wiem, dokąd prowadzi droga powrotna. Nie, nie umiem kochać tak, żeby klękały anioły, kłaniał się Demiurg. Przyszpilona do północnego nieba, rozwarstwiam się na sekundy, rozpadam na godziny, którym tak blisko do mnie. Czy to smutek, czy to utęsknienie próbują wyważyć drzwi do szczęścia? A może melancholia wróciła, aby napić się ze mną kawy, czarnej jak sumienie? Obiecuję, że przyzwyczaisz się do mojego ciała, wysłuchasz duszy. Myśli są zbyt czerstwe, aby mówić o wspomnieniach. Sprzedałam serce po zbyt niskiej cenie. Rozebrałam się z nadziei, żeby odszukać istnienie pośród martwych wysp, napić się wody ze szklanki do połowy pustej. 8
Bożena De-Tre Opublikowano 17 Listopada 2024 Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2024 @Kasia Koziorowska Piękny wiersz Katarzyno. Gratuluję.....kobiety są jak bochny chleba spękane...pomyślałam wczytując się po raz kolejny w Twój wiersz.
Jacek_Suchowicz Opublikowano 17 Listopada 2024 Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2024 zatrzymują kobiece wynurzenia czy melancholia pije kawę czy ze śmietanką czy też latte jest kostka cukru na odwagę lecz wiersz się nie dał łatwo zjeść wprowadził w nastrój zadumania skrył gorycz w w smutku i w tęsknocie zatrzymał mnie starego drania serce sprzedane nieroztropnie Pozdrawiam
Wędrowiec.1984 Opublikowano 18 Listopada 2024 Zgłoś Opublikowano 18 Listopada 2024 @Kasia Koziorowska O, a ten jakoby inny, bardziej niepokorny, buntowniczy. Pod koniec, co prawda, wycisza się, niemniej jednak czuję, że przez większość utworu, wspomniany, przeze mnie na początku, charakter jednak pozostaje.
Deonix_ Opublikowano 25 Stycznia 2025 Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2025 Bardzo obrazowy, mięsisty, bogaty w metafory. Widzę w nim obraz kobiety rozczarowanej dotychczasowymi relacjami erotycznymi, a może współistnieniem z ludźmi w ogóle? Ucieczka w samotność to dla mnie prywatnie bardzo bliski motyw, sama to robię często, gdyż mam dużą potrzebę ciszy i przestrzeni. I (chyba podobnie jak Peelka) często mam wyrzuty sumienia wobec osób, które mnie polubiły, pokochały i za mną tęsknią. Ale Peelka czuje też chyba (choć może w mniejszym stopniu od innych) potrzebę bliskości, po coś w te, (nieudane) relacje wchodziła... Mam wrażenie, że ona tu okropnie cierpi i ja to cierpienie jakoś podzielam, bo sytuacja liryczna, refleksje i uczucia Peelki są podobne do tego, w czym obecnie sama jestem. Pozdrawiam ciepło Deo
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się