Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Poległa we mnie ostatnia na świecie

barykada tęsknoty.

W proch obróciła się gwiazda,

która uchodziła za słońce.

 

Twój uśmiech, przypieczętowany

i zbyt pochopnie namaszczony,

to wymówka; przysięga,

padająca z nieodpowiednich ust.

 

Trudno ugłaskać gwiazdy, gdy niebo

znajduje się tu,

na wyciągnięcie serca.

Strumienie cieni, pasma światła -

to tylko wyimaginowany aksjomat,

prawda niepasująca

do tej epoki, do wszechświata.

 

Nawraca się jutro, wraz z przyszłością

czeka na mój powrót.

Zamykam ciało, pozbywam się duszy.

Ostatnie namaszczenie nie dotyczy oaz,

nie kojarzy się z firmamentem,

przymilającym się

do ostatniej kartki z kalendarza.

 

Nie chcę, aby łzy oznaczały myśli.

Zatracam się na granicy

szeptu i krzyku,

szukam w sobie przebłysków wiary w to,

co przynosi ustom słowa,

zsyła pocałunki zbyt płoche,

aby zakończyć czas, położyć kres chwili.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...