Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

drzwi zaskrzypiały podłoga jęknęła pod stopami intruza

wiatr zamilkł oddech wstrzymał ptaki świergotać przestały

tyle na ile mogli muszę przyznać pomagali  

on szlachcic po mieczu po kądzieli  

z domu - mówili sąsiedzi  "dobrego"

teraz bez pracy bez zasiłku bez celu

z plecakiem na ramieniu żądny łatwego łupu 

z pustką w serca wbrew sobie ku niej kroczył 

ona taka piękna o kasztanowych oczach

sama ze sobą w smutku pogrążona 

w kuchennych rękawicach ręcznie haftowanych   

z piekarnika kaczkę ziołami ukraszoną wyjmowała 

co swym zapachem do uczty zapraszała 

ich oczy w tej w jednej chwili się spotkały 

czy to możliwe że od tego jednego spojrzenia

w sobie się na zabój zakochali?

 

 

 

Edytowane przez Krzysztof2022 (wyświetl historię edycji)
  • Krzysztof2022 zmienił(a) tytuł na kaczka z ziołami pieczona
Opublikowano

@Krzysztof2022 W zakochanie nie wierzę, ale powiedzmy, że w pierwszej wersji po chwili przestrachu i zaskoczenia niedoszły rabuś (zakładam, że niedoszły), został zaproszony do stołu. W innej wersji otrzymał część kaczki ze sobą. W jeszcze innej wersji tak zakochał się w aromacie kaczki, że nie zważając na konwenanse porwał pieczyste i umknął. Mam tylko nadzieję, że bez brytfanny.

Ciekawy, ciut faktycznie przewrotny tekst.

Pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Jesteś od świtu do nocy moim westchnieniem   szukam Cię w zapachu wanilii i smaku słodkich malin   Jesteś tuż obok myślą złotą przy mnie, ramieniem, na którym mogę się wesprzeć   widzę Cię w oczach dziecka, co dziwi się biedronką, w uśmiechu sąsiadki mijającej na schodach   Jesteś w kroplach deszczu i barwnej tęczy nad moim domem, bramą obietnic z otwartą dłonią, która karmi   czasami tylko zamykasz powieki, gdy mizernieje ludzka wdzięczność   wtedy płyną łzy smutku niebieskim Aniołom,   a potem wiatr je suszy przez chwilę pociesza, że jeszcze wrócą zagubione owce w Twoje progi, Boże...
    • Piękna poezja, co muszę napisać...jest w tym co ukazujesz dużo siły ukrytej w zmaganiu...pozdrawiam serdecznie*)
    • Ciemny las przy horyzoncie. Zerka zachodzące słońce.  
    • piękny poetycko wiersz, ma  w sobie delikatność, a jednocześnie końcówka daje poczucie ulgi i odrodzenia z optymistyczną nutką...pozdrawiam z podobaniem*)
    • Na zewnątrz twarda skała, przy Tobie miękki puch. Żyć tęsknotą nie pozwala, smutek, szarość, głód. Gdzie jesteś, moja mała? Czy w końcu zrobisz ruch? Uciekła i pognała, ja już nie idę w bój. Uśmiechnęła, pożegnała, to już nie jest mój druh. O byłym przypomniała, na nic dalszy trud. Serce mi wyrwała, miłość to trup. Potem się nie odzywała, na nic dalszy słuch. Na siebie stawiać chciała, od niej czuję chłód. Naprawiać nie zechciała, nie stanę u jej wrót. Mej złości się lękała, serce zimne jak lód. Wcześniej rozkochała, wiele miała cnót. Dzwoniłem — się gniewała, wyjadę na wschód. Obyś nie zapomniała, żeś dla mnie biały kruk. Do siebie przywiązała, wiele wspólnych dróg. Obyś się przekonała — Kuba to nie wróg.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...