Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Allegro maestoso

 

...liczenie godzin i dni -

szeleszczący szept

to drzewa proszą o ciszę

 

U schyłku lata

wypalona woń chwastów -

mięta. I miód z walerianą

 

Sierpniem pachnie noc

rozbudzoną sonatą

muzykę wypełniają domysły
 

Scherzo - molto vivace

 

Jeszcze nie jesień

choć opar rozsnuwają świerki

 

Za chwilę

tafla blasku wiatrem pomarszczona

rozżarzy powietrze rzeką światła

pustynnym zapłonie skwarem

 

Largo

 

Lato z dniem każdym słabnie

zmienia listowia odcień

światło gnie się i łamie

krąży wiatr po własnych śladach

bo znów ubyło mu ptaków

 

Finale - presto non tanto

 

Błękitu absolut

ogólne poruszenie przestrzeni

barw wielokrotnością zawziętą -

 

doskonałą boleścią jesieni

 

Niebios rezonans

nocą rzęsisty deszcz

lecz ranek zorzę ogląda pod światło -

 

turkocze dyliżans wiatru

odlatują bociany...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • mają w sobie tyle miejsca że echo uczy się tam chodzić na dwóch łapach ręce czyste bo rękawiczki pachną prochem i krwią martwych mówią pasja jakby pasja nie zostawiała sierści między zębami jakby nie trzeba było jej wypluwać nocą do zlewu rozcinają brzuchy jak korespondencję od Boga wpychają dłonie głęboko w parujące jeszcze trzewia żeby wyciągnąć stamtąd tęsknotę za czymś czego nigdy nie mieli wycinają jeszcze ciepłe serca żeby włożyć je sobie pod koszule i przez chwilę udawać przed lustrem że coś w nich bije poza strachem przed własnym cieniem celownik to okno na koniec świata w jakości 4k palec klika jak myszka w biurze wysyłając życie do kosza którego nie da się opróżnić idą do lasu jak do sklepu mięsnego bez ścian wybierają oczami to drży to się nada to ucieka będzie lepsze śmiech niesie się dalej niż strzał bo strzał jest krótki a śmiech ma długie paznokcie i skrobie nimi po korze aż do mięsa mówią regulacja jakby świat był zegarkiem a oni śliną smarowali tryby żeby ciszej umierało zajączek jeszcze biegnie jeszcze nie wie że już leży na talerzu zrobionym z opowieści srebrne sztućce dzwonią o kości jak dzwony na trwogę dzieci liżą talerze czyste od pytań bo ojciec przyniósł las w reklamówce pokrojony tak drobno by sumienie nie mogło się zadławić sarenka patrzy tym swoim bezużytecznym spojrzeniem które nie umie nienawidzić które nie zna słowa dlaczego to ich najbardziej boli więc uczą ją krwi która pachnie jak niedziela jak rosół z poczucia winy gotowany na wolnym ogniu wracają dumni niosą śmierć jak dyplom jak świadectwo z czerwonym paskiem znikania gładzą stygnącą sierść jak policzki własnych żon całują mokre nosy zapominając o zapachu rozkładu bo to jedyna miłość na jaką ich stać miłość która nie oddycha i nie prosi o więcej wieszają głowy na ścianach jak trofea z własnej ciszy szklane oczy jeleni stają się kamerami monitoringu ich pustki żeby pilnowały by w salonie nigdy nie zabrakło przeciągu od kul kładą martwe sarny do łóżek zamiast dzieci przykrywają je kocem milczenia i szepczą do uciętych uszu że jutro znowu kupią im śmierć na raty bo tylko w tym chłodzie czują się jak bogowie pokazują zdjęcia uśmiechnięci obok tego co już nie oddycha pozują z własnym brakiem a to tylko oni rozmnożeni w nicości aż po horyzont który nie ma gdzie się schować bo trzeba mieć w sobie bardzo dużo miejsca żeby zmieścić brak serca żeby go nie usłyszeć i jeszcze nazwać to hobby          
    • @hollow man i @Magdalena dziękuję za collabo ;) Różnorodność jest piękna :) @violetta @hania kluseczka @iwonaroma @bazyl_prost @[email protected] @Leszczym @huzarc @vioara stelelor @Wiechu J. K. @lena2_ @KOBIETA @Myszolak Dziękujemy za zatrzymanie się i głos w dyskusji :) Pozdrawiam!
    • @Berenika97 O no właśnie, ta autentyczność :) Jak pozostać autentycznym gdy każda chwila jest prawdziwa ale już zaraz przedawniona… Dziękuję! :)
    • @Jacek_Suchowicz  Bardzo dziękuję!  Serdecznie pozdrawiam.    Więc krzyczmy głośniej, by zagłuszyć pustkę, sprzedając światu swe sny na wagę,   A ten, kto patrzy, też szuka schronienia, w cudzym dramacie topiąc swe braki,   i tak płyniemy - bez zrozumienia, jak w gęstej mgle zagubione ptaki.       @LessLove @Omagamoga @Poezja to życie @Radosław   Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. 
    • @Proszalny   Bardzo dziękuję!    To piękne, że tekst może tak zadziałać – nie jako diagnoza z zewnątrz, ale jako coś, co dotyka czegoś w sobie. Trzymam kciuki za tę drogę bez efektów specjalnych. :)   Serdecznie pozdrawiam. :)  @Marek.zak1   Dziękuję za ten głos - rzeczywiście, wszystko zależy od tego, jak używamy narzędzia i jakie mamy wobec niego oczekiwania. Wiersz dotyka raczej kulturowego zjawiska, nie konkretnej platformy – ale Twoja perspektywa jest ważnym przypomnieniem, że można to robić inaczej.    A napisałam ten wiersz, bo poznałam w życiu najmroczniejszy aspekt nieodpowiedniego używania tego narzędzia.    Serdecznie pozdrawiam.  @APM   Bardzo dziękuję!    Czasem wystarczy nazwać, żeby zobaczyć jaśniej. :)    Serdecznie dziękuję! :)  @Alicja_Wysocka   Bardzo dziękuję!   "Mów ciszej, jeśli chcesz, żeby cię słuchano" - to mądre i piękne. I trudne. Zabieram to ze sobą.   Serdecznie pozdrawiam.  @andrew   Bardzo dziękuję!  "Malujemy w zależności od..." - to niedokończenie mówi wszystko. I "sprzedajemy jak oryginał bez żenady" - to ostra i trafna linia. Twoje słowa są echem tego, co próbowałam powiedzieć. Piękne.   Serdecznie pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...