Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zamieniłeś mnie w pustynię
bez śladów życia
i tylko czasem
wiatr
przenosi
z miejsca na miejsce
piach wspomnień

gdybym miała więcej czasu na poezję...

a teraz
stoję skamieniała
czekam
aż przyjdziesz
weźmiesz w dłonie
umierające ciało

gdybym tylko miałą więcej czasu na poezję ...

umarłabym
z miłości przez pomyłkę
z miłości do Ciebie
a Ty
miałbyś więcej czasu
na życie

Opublikowano

kurcze... dla mnie to trochę zbyt oczywiste to wszystko. za dużo miłości w miłości - ot co

kallowy mix



zamieniłeś mnie w pustynię
bez śladów
i tylko czasem
wiatr
przenosi
z miejsca na miejsce
piach wspomnień


a gdybym tak miała
więcej czasu na
poezję


umieram
z miłości przez pomyłkę
z miłości do Ciebie
a Ty
masz więcej czasu
na życie




tak to widzę :)

Pozdrawiam
Kalina

Opublikowano

Pierwsza zwrotka na plus, dość prosta metafora tej pustyni, ale jakże ciekawa i zgrabna. Zdecydowanie nie przemawia do mnie strofa ostatnia - za dużo oczywistości i jakoś mniej metaforycznie niż wcześniej. Jak dla mnie, odpada tez tytuł, czyli zarazem refren. Wersja Kaliny wypada lepiej, choćja mimo wszystko przemyślalabym kwestie tego czasu na poezję...
Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Jaja do babki: pik babo da jaj.        
    • @Myszolak nie wiem czy schizofrenicznie, mistycy unosili się nad tłumem, ale się wystraszyłem
    • @bazyl_prost dziękuję, użyłam trochę dziwnych słów przez co mogło wyjść bardzo schizofrenicznie, teraz dopiero to widzę, ale nie martw się, nie jest ze mną tak źle 
    • Dialog z płaczem:     (w samotności kolejny przemija dzień łzy policzkami płyną – on mówi do niej)   w twoich ramionach roztarte marzenia myślami zabite, gdy serca nie słuchasz w śnie kruchym przemierzasz złudzenia i cierpisz, i pragniesz – ledwie oddychasz   nie twoja wina, za dużo miłości dla kruchej duszy, wątłego serca tak chciałem jak ludzie prości za mało czasu, zabrakło miejsca   za późno, by cofnąć wskazówki zegara tak być musiało, nikt nie jest winny cóż, że taka miłość, że taka para któż by pomyślał, któż mógłby inny   (płacze, lecz nie drży jej głos nie wie przy tym jaki zada mu cios)   tak bardzo chcę być dzisiaj przy tobie lecz stopy innymi chodzą ścieżkami odpoczniemy w spokoju w głębokim grobie żegnam cię dzisiaj gorzkimi łzami   cóż, gdy nie mogłam, kochałam skrycie za dużo chciałeś, ja taka młoda przede mną i tobą otwiera się życie zapomnij, lepsza czeka cię przygoda   przeznaczenie, i tak niech zostanie nie cierpię, mylisz się mój miły cokolwiek zrobisz, cokolwiek się stanie – los, a los mój kochany bardzo zawiły   zapomnij, tysiąc powtarzam razy nie słuchasz – że będziesz, obiecałeś plączesz myśli, plączesz wyrazy mówiłam do ciebie – nie słuchałeś   (on do niej z rozpaczą, wyje, w płacz lecz dumną prezentuje twarz)   nie zapomnę choćby świat runął tak trudno żyć wciąż myśląc o tobie moja miłość – moją dumą nie zapomnę, nawet w ostatniej dobie   (pewnie, ona do niego, bez łez przerywa nadziei ostatnią więź)   zapomnij, ostateczne rzucam słowo czas nasz to przeszłość, wspomnienie przyszłość barwą płynie kolorową zapomnij, niech nie dręczy cię sumienie
    • @Myszolak złap swój grunt i już nie myśl o tym wrażeniu, to wrażenie z pogranicza
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...