Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

stało się

sam wiesz co

nie wierzyłam aż do wczoraj

 

że jest dobro w człowieku 

ma troskę w sobie

o drugiego nieznajomego

 

nie jeden a trzech

otoczyły mnie nie jak sępy 

by skonsumować ostatki mojego życia

 

ale jak 

wiara

nadzieja 

miłość

 

pokazały mi swoje oblicze

gdy słońce tak bardzo dusiło 

a ja trzymana przez czuprynę trawy

 

stało się 

sam wiesz co

nie wierzyłam  aż do momentu

 

kiedy staliśmy się

dla siebie i wobec siebie

wiarą nadzieją i miłością 

 

Klaudia Gasztold 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • I choć ulice wąskie straszą czasem jadem,   choć wśród zgorszenia żądzy wodospadem rozdziela się brud, szaleństwo ulicy,   wokoło nędznicy i rozpustnicy i ludzie dzicy, choć z okna ktoś krzyczy, w piwnicy ktoś ryczy, zza rogu ktoś syczy, ktoś tobie źle życzy,   znikają sceptycy i szerzy się mistycyzm i choć przecznicę od tej przecznicy dzielą kierownicy, łóżko ladacznicy, skupy alkoholu i maratończycy,   tu dzieje się wszystko, to tylko się liczy.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • do dziś nie potrafi pogodzić się z tym ani tego zrozumieć czemu tylko dlatego ze jeden raz nieświadomie się pomylił to piękno o którym marzył zamieniło się w jedno wielki gówno którego śmierdzący zapach ciągle za nim podąża a przecież otaczają go tacy którzy ciągle popełniają błędy albo się mylą - a mimo to ich marzenia się spełniają i pachną jak perfumy
    • leki z bożej apteki- żegnam Panią samotność- - kiedy się rozpuszczą. po coś nie siedzę przy biurku po coś nie stoję przy maszynie po coś nie pcham wózka                    ... rozglądam się wkoło kwiaty, kiście winogron, słońce w środku              suszone śliwki cisza, ta cisza przerywana śpiewem rozglądam się i rozgaszczam w krótkiej chwili kiedy ludzie o niedorzecznie wielkich sercach dźwigają też moje jestestwo. Obiecam im jutro, że zerwę z toksycznymi osobami i złymi nawykami; będę zasypiać o 22 i kłaść się o 19           pisać wiersze                     o mięcie, rozmarynie i melisie                    ...      
    • @Alicja_Wysocka     jakaś niezdrowa nadprodukcja myśli?   bo jestem raczej milczkiem:)   i kocham ciszę!    
    • @violetta   będę próbował :)   dziękuję:)         @Poet Ka   tak mi teraz coś przyszło na myśl.   kocham obrazy Moneta, Maneta, Kandinskyego, Degasa.   a kiedy przyjdzie mi chęć o nich pomyśleć pierwsze co przychodzi mi na myśl to......van Gogh.   zastanawiam się dlaczego?   może przez jakąś szczególną lepkość jego obrazów.   to jego grubofarbiarstwo?   nie wiem.   ale coś w tym jest.   chociaż jego malarstwo lubię średnio.     masz może jakieś myśli na ten temat?    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...