Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dzięki ci Kauflandzie za twe hojne dary,

Za upusty, rabaty, którym nie masz miary.

Za półki, witryny wypchane po brzegi,

Za postój darmowy czy maj albo śniegi.

Ogarnąć cię trudno, wszędy pełno ciebie:

w gazetkach, reklamie, telewizji, web-ie.

Pragniesz mych wizyt, otwierasz podwoje,

By do skarbczyka wpadło to, co było moje.

Tyś dom swój zbudował, tu na gołej ziemi

I pokryłeś regały dobrami znacznemi.

Wraz ze ściśniętym sercem napis - Witamy,

By ofiarę złożyć, próg twój przekraczamy.

Tyś panem jest czasu przez długie godziny,

Gdy z nadzieją płoną na ceny patrzymy.

Za twoim rozkazem towary znikają,

A potem znienacka droższe się zjawiają.

Lecz i one złożone w wielkiej mądrości,

Upiększasz tańszymi, z oznaką starości.

Tobie z twej woli rolnik plony zwozi,

Których smak czasem w reklamie nas zwodzi.

Wina przepyszne, mięsiwa rozmaite dawasz,

Których kolorem sztuczno wzrok napawasz.

Słowem, z rąk twych czeka wszelkiej żywności,

Stworzenie z portfelem sporej wartości.

Obdarzaj nas, póki raczysz, łaskami swemi,

Póki Polak pokorny i pozbawion premii,

Ze spuszczoną głową - czy Marian, czy Józek,

Z Grunwaldu, z 'tej ziemi', niemiecki pcha wózek.

 

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

(wersja udźwiękowiona)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Chciała mnie uśpić samotna miłość Wilgotna i troche zła Że nie może być czystą Miała małe pretensje Drobne jak dłonie palce opuszki Walczyły o kolejność rozkosz i sen Nie mogą być jedno Nie będą przecież razem tłem Zawsze musi być jedno Rozkosz trochę brudna Żeby był spokojny sen        
    • Cześć, tak :) Jestem słuchowcem i muszę przemielić tekst przez AI, żeby jako tako wyszło. Wiem, że AI też "pisze" teksty, ale ja tego nie tykam. Teksty tworze od pomysłu do końca sam - bez żadnej pomocy. Zapraszam na mój kanał na youtube, ostatnio trochę wrzuciłem, niektóre myślę mogą być dobre.
    • Zapraszam na youtube do wysłuchania piosenki:   Odeszła przechodząc w wspomnienie Jak bez złudzenia dzień żegnana Nie sączą się krwi strumienie Blizna gojąca wciąż jednak rana   Oczu blask jak gwiazd płomienie W sekundzie jednej przerwany Odeszła a wraz z nią natchnienie Znikł głos cicho szemrany   Pozostała melodia spokojna Z nią marzenia w sercu wyryte Duszy głębia jak wino upojna Przed wzrokiem myśli zakryte   Nadzieja już nie z tobą Powiązana miłości łańcuchem Gdy inni więcej dać mogą I ciałem i sercem i duchem   Żegnaj więc i niech dobrze się żyje Tobie, mnie i ludziom wokoło Ja sobie poradzę, jakoś przeżyję Ty wpadłaś – w błędnie toczące się koło
    • @FaLcorN Dziękuję za opinie, wiersz faktycznie jest prosty i raczej oczywisty w interpretacji. Miał być przestrogą przed naklejaniem sobie łatek i kondensowaniu swojej osobowości w ciasnych określeniach. Często obserwuję się to wśród młodych ludzi, zjawisko to raczej nie jest skomplikowane ale dosyć powszechne. Zależało mi na tym żeby wiersz mógł być potraktowany jako coś skłaniającego do refleksji, a imię Konrad to uniwersalny symbol który wszyscy kojarzą. Rozumiem jednak że przez prostotę może być raczej irytujący aniżeli refleksyjny.    Pozdrawiam
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...