Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

tabletka przed tabletka po

potem zamiast 

ściany świata nikną w mroku

 

rozciągnięte w nieskończoność dzieciństwo 

jak sobie życzysz 

kariera alkohol

udajemy nieumarły las

 

gen aby płynąć nie potrzebuje 

morza ciekłego azotu

życie nie działa przez szybę 

 

ze zwiniętych skrzydeł robisz 

ręce trzymające

 

świecidła 

 

 

 

 

Edytowane przez Somalija (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Somalija mimo wszystko wątpię i pozostanę przy swoim ;)) Ale wiersz pierwsza klasa !!

@Somalija miasta starszych ludzi - są takie miejsca - to okolice gdzie dzieci były tylko nie znalazły perspektyw na dorosłość:// Starzejące się społeczeństwo to jedno, a drugie brak minimum komfortu młodych :// I to jest duży kłopot, bo koło bez wyjścia trochę się z tego robi ://

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Chłopiec pewnie tak, ale mężczyzna i kobieta przejmująca męskie cechy powinni...

Czytałam ostatnio wpis polskiego żołnierza, które walczy w Ukrainie. Jedno zdanie wbiło mnie w fotel... Napisał, że na froncie, walcząc na linii zero śpi lepiej niż w Polsce. Motywacja do ofiarności jest bardzo ważna...

  • Somalija zmienił(a) tytuł na ,,Mężczyzna powinien dążyć do macierzyństwa."

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Do wiejskiego kościółka na koncert kolęd Zjechali się brzuchaci dygnitarze z miasta O pyzatych gębach i złotych implantach. Zasiedli w pierwszych ławkach, a te aż   Zatrzeszczały, choć z dębowego drewna. Chór niósł melodyjne śpiewy, na które echo Odpowiadało, odbite od gotyckich sklepień. Poruszali niemo ustami, jakby znali słowa.   Jeden trzymał się za portfel, a inny rzucał Na tacę grube pliki fałszywych banknotów. A gdy umilkła ostatnia dźwięczna nutka Z organowych piszczałek i nastała cisza,   Hrabiostwo w futrach wyszło do swoich aut I odjechało, skryte za ciemnymi szybami. Na klęczkach zostali ci, zniesmaczeni butą I chamstwem, w ciszy szeptali modlitwy.   Wdychali ostatnie ulotne zapachy kadzidła, Jakby wciąż czekali na własne nabożeństwo. Słabnącą staruszkę przy zimnej ścianie Ujęli pod ręce, posadzili obok siebie i uściskali.   Na duszach zrobiło im się raźniej, a przez Barwne witraże ujrzeli spadającą gwiazdę. I nagle, w zadumie, posłyszeli dźwięki, które Wydobywały z siebie średniowieczne cegły.   Pieśni i kazania w nich utrwalone przez wieki, Jak szum morza w muszli, poniosły się wokoło. Nie chwycili za śpiewniki, lecz siebie za dłonie „Oj, Maluśki, Maluśki” na ustach nieśli.   I oto kościół oddychał znów pełną piersią. Gdy zgasły reflektory, a świece lekko mrugały, Przytuleni do siebie, szczęśliwi, pełni nadziei, Poczuli, że to jest najprawdziwszy Boży dom.
    • Andrew   bawiliśmy się w wojnę   damy wyprowadzały wojowników  słuchaliśmy melodii   marsz sokoły nie zginęły   później było normalnie krew siniaki straty pieniężne  źle obstawiony tucznik   teraz za znośne pieniądze  pozwalamy wybranym cieszyć się parkinsonem
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Aro, zabawa - wab Azora
    • miałam sen że nie było Boga świat w pustkę zaczął wpadać a słowa leciały przez ręce i chwiałam się w posadach
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...