Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Witaj - kiedyś dawno temu też chowałem wiersze w szufladzie - lecz się odważyłem

by ujrzały światło dzienne - nie żałuje tego - niech oddychają -  niech cieszą albo nie bo tak to działa - 

                                                                                                   Pzdr.serdecznie.

                                                                                                               

Edytowane przez Waldemar_Talar_Talar (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@viola arvensis Pamiętam, że kiedyś ktoś mi powiedział, żebym nie pisał do szuflady, ponieważ to kompletnie bez sensu. Miał rację. Wiersze w szufladach są martwe, nie mają czym oddychać, nikt ich najprawdopodobniej nie przeczyta. No, może ktoś przy przeprowadzce, przenosząc biurko.

 

 

Edytowane przez Wędrowiec.1984 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Waldemar_Talar_Talar

 

A moje "wiersze z szuflady" - wiadomo - to skradzione rękopisy, patrz: "Archiwum Łukasza Jasińskiego", a ci, którzy motywują mnie do walki o skradzione rękopisy - żyją w nierealnym świecie, to tak - jakby walczyć z powietrzem - one są nie do odzyskania, zostały raz na zawsze stracone, może ktoś sobie je przywłaszczył, może oddał na makulaturę i może zrobił sobie z nich ognisko i smażył kiełbaski - tego nie wiem.

 

Łukasz Jasiński 

Opublikowano (edytowane)

Niestety... Mój umysł nie funkcjonuje wtórnie - wstecznie i nie mam kukurydzianego umysłu, niektóre uratowałem dzięki publikacji na "Poezji Polskiej" i "Nieszufladzie", także: dzięki wydaniu tomiku: "Kowal i Podkowa" w Archiwum Akt Nowych przy pomocy dr. Tadeusza Krawczaka, jest to osoba publiczna i niech pani sama sprawdzi - wpisując na Google wyżej wymienioną postać, dalej: należy nacisnąć na "wiadomości", "galeria" i "informacje" - jest on na YouTube - jest on historykiem i skopiowałem wszystkie uratowane wiersze na Worda i tam trzymam - tak zabezpieczyłem, iż sam mam problemy ze skopiowaniem, nie były to wiersze z górnej półki, mniej więcej w stylu: "Poezja" - można tutaj znaleźć, a teraz piszę prozę poetycką - kontynuuję własny styl, czasami wrzucam rymowanki, jasne: dla mnie te wiersze były bardzo ważne - nawiązujące stylem (formą i treścią) do literatury greckiej, przede wszystkim: ze względu na graficzne ilustracje - rysowałem czarnym długopisem (to zajmowało kilka lub kilkanaście dni), powiem coś pani: lepiej być osobą niesłyszącą - dzięki temu człowiek jest odporny na psychomanipulacje, bo: tu nie chodzi o słuch, tylko: mózg - robienie wody z mózgu, byleby ktokolwiek nie myślał samodzielnie, dlatego też: bardzo dużo ludzi ma kukurydziany umysł, myśli magicznie - obrazkowo i nie przyjmuje merytorycznej krytyki, kończąc: jakieś dwadzieścia procent poszło na stratę, zresztą: udowodniłem - potrafię pisać jak wcześniej, patrz: "Z pamiętnika bezdomnego", "Aforyzmy" i "Z tej księgi pochwał", nie, proszę pani, jeśli ktoś narozrabiał, to: ma - obowiązek wziąć odpowiedzialność za to - co zrobił, nigdy: przerzucać własne winy na ofiarę, wie pani jak bardzo trudno jest naprawić ciągłość?

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • ciepła wakacyjna noc  gdy dochodzi pierwsza podsłuchuje świerszcza   gdy zbliża się druga podziwiam jak w trawie świetlik mruga   gdy wybija trzecia raduje mnie jak słodko śpią małe łabędzia   o czwartej ktoś mówi noc mnie bardzo nudzi więc mówię do niego    spójrz na horyzont widzisz - hen daleko nowy dzień się budzi
    • słyszę go, z prawej bądź z lewej  słyszę jak w kielich bije serce    nie pytam dla kogo dzwoni  bo ciągle słyszę go obok jak w myśl dolewa trwogi jak sen druzgocze co noc   może to nie o mnie śpiewa lecz co z tego, co to zmienia jeśli już wybrał godzinę przeistoczy ciało w padlinę   słyszę go, jest coraz bliżej żyję, choć wyrył mi bliznę
    • @wiedźma Czarująca, bardzo Ci dziękuję za to odczytanie. Jest kompletne i głębokie... Nawet mój styl odczytałaś, jakbyśmy się znali osobiście z nad filiżanki kawy.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Tak, ale to pragnienie nie jest powszechne. Na pewno dotyczy poetów, artystów. A powinno być - bo żyjemy 1 raz, ujmując temat aseptycznie. AI wkrótce będzie wyrokowała, kategoryzowała - ingerowała w życie społeczne, bo będzie jej nadany (ograniczony ale jednak) autorytet prawny. Już jest używana w wyrokowaniu administracyjnym w USA, w niektórych stanach. Już jest asystentem w diagnostyce klinicznej i zdobywa rosnące uznanie, budząc przerażenie i opór środowiska lekarskiego, obok udawanego i nieodpowiedzialnego lekceważenia. TAK! Cała kultura buduje na "podłożu/ nawozie" dorobku artystycznego, mimo ze deklaruje obojętność i sprzeciw wobec tradycji. Od archetypicznych idei człowieka nie uciekniemy NIGDY.   Tak!!! AI jest ateistką i tak będzie wykorzystywana, a w dodatku można ją pytać dowoli o uzasadnienie - będzie idealnie odczłowieczone. Bardzo Ci dziękuję, Czarująca. Czy można u Ciebie wykupić abonament i dlaczego tak drogo?! DZIEKUJĘ Ci

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • „Późna miłość” Razem poznawać przyszłości wymogi, zjednolicić umysły zgodnie do przodu, resztę życia ratować – szlak już ubogi, ciesząc się sobą tak bez powodu. Pomagać sobie, stawiając na nogi, przeszłe rany leczyć z miłosnych zawodów. Ułożyć wspólnie nowego życia prologi, zwad nie szukająć – ani do nich powodów. Iść sercem przy sercu w bezkresne drogi, ścieżką do bram rajskiego ogrodu, kochać do śmierci ogniem pożogi, pożaru żarem – miłości dowodów. Takim spacerem – bez żadnej trwogi, dojść do wspólnego końca schodów. Razem zapukać w wieczności progi, i wejść ręka w rękę do edeńskich ogrodów. Leszek Piotr Laskowski
    • @Berenika97 Dzięki za komentarz.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...