Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Lahaj Przy rozstaniu otwierają się rany. Mnóstwo swoich głupot sobie człowiek przypomina. Z hukiem upada Twój paradygmat dobrego męża czy partnera. Różnymi rzeczami i czasem nienajlepszymi ten paradygmat nieobecny się wypełnia... Ale czasem jest jakaś szansa wyjść z tego i mocniejszym i lepszym...

Opublikowano

Smutny wiersz.

Chociaż widać, że autor pogodził się z obecnym stanem rzeczy, to jednak pytanie:

dlaczego i czyja to wina - będzie towarzyszyło jemu (jak i wielu innym w podobnej sytuacji) do końca życia.

 

Żyjemy w czasach, w których rozpady związków - to dzień powszedni.

Powodem nie jest alkohol, czy ten (ta) trzeci(a), - jak w minionej epoce.

Po prostu:

było-minęło-będzie (lepiej)

 

Czy na pewno?

 

Opublikowano (edytowane)

Świetny wiersz, pełen samodbałości i autoczułości,

o ile można to tak nazwać. Ale też smutku, żalu i (mimo wszystko) jakiegoś szacunku i uczuć względem drugiej strony. 

Podobno rozwód jest nawet bardziej psychicznie wyczerpujący i traumatyczny 

niż śmierć bliskiej osoby. Aż trudno mi w to uwierzyć, ale jakiś artykuł na ten temat czytałam. 

Wierzę jednak, że to bardzo trudny proces. 

 

Pozdrawiam najlepiej

 

Deo

 

Edytowane przez Deonix_ (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...