Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jay po staremu - mocno, bez zbędnych ceregieli, prosto w gębę ale ze znanym wdziekiem i polotem! Trochę mi brakowało TAKICH właśnie wierszy ;-)

"ustawa nie przewiduje
- powikłań poetyckich" >>>> z właściwych dla mnie powodów kradnę ten kawałek ;-)

Poza tym - fragment z kwiatami - świetnie wkomponowany w treść, świetnie brzmi, a co najważniejsze - świetnie "znaczy"!
Starym zwyczajem (choć nie przyzwyczajeniem - uchowaj Boże!) - posyłam plusy!
POZDRAWIAM!

Opublikowano

czasami tak sie zastanawiam czy Cio, wybrani z Woli Narodu pisza nowe ustawki na poprawe złego humoru.
Ustawy nie przewiduje smierci bijącego serca, rozpaczy nad pierwszym siwym włosem. Poltyka jest twarda, bez zasad, bo to my ją tworzymy.

Za bardzo sie romysliłam :)

Moj komentarz bedzie z reklamy- celnie trafia w silny ból.

Opublikowano

Aniu, rozmyślaj się ile chcesz... Interpretacja może być bardzo szeroka :). Wiersz pisany pod wpływem bólu, dzięki, że się zatrzymałaś.

Pansy, głównie dzięki Tobie powstał, gdybyś mnie nie walnęła w łeb przez monitor wczoraj to bym się nie wziął za siebie, a tak mogłem się przypomnieć Towarzystwu ;)

pozdr.

Opublikowano

druda i trzecia strofa naj...tyle interesujących koneksji w tak małym wierszu..jednak mam wrażenie, że powstawał szybko, co nie znaczy ,że takie wiersze nie przekonują.pozdrawiam

Opublikowano

gdyby nie to, że mam dość cięty język pewnie teraz bym się zachwycała i może jakiś penegiryk na twoją cześć?...ale nie. widać pracę, porządek, słowotok pokonany- świetnie. ja- jako łowca słow składam odzielne gratulacje, ja- jako przeciwnik kwiatków w każdej postaci, zastanawiam się czy nie zmienić poglądow:) pozdrawiam

Opublikowano

Pansy, dzięki :)

Deli, dzięki. Masz dobre wrażenie, pisałem go wczoraj kilka minut, potem wrzuciłem na forum i udałem się spać :)

Arkadiuszu, dzięki. Wklejając miałem mieszane uczucia, cieszę się, że sobie zachowałeś :)

Samo Dobro, dzięki. Aż mi gorąco się zrobiło!! ;)

pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @violetta Wracaj do zdrowia                     i się nie chowaj, ON                     Cię dopadnie,                     daleko na dnie? Miłej niedzieli, u mnie leje jak z cebra/
    • @Poezja to życie Dziękuję :)
    • Łuna spłynęła mi wprost na czubek palca. Gdy przybiłem go swoim ciężkim sumieniem, zło w czystej postaci uderzyło mnie znienacka. Nawet nie zdążyłem przekląć ani o niczym pomyśleć. Coś jak życzenie wypowiedziane do spadającej gwiazdy. Do upadłej, zataczającej się panny. Panny zarannej. Panny pobladłej. Zamknąłem się głęboko w sobie. Pokój wyglądał na spuchnięty, niczym karton przeterminowanego mleka. W środku roiło się od bakterii najprzeróżniejszych kształtów. Pożerały się nawzajem i namnażały z jeszcze większą siłą, rozlewając się po ziemi. Wiem, że już niedługo wszystko to wybuchnie. Mój palec chyba uruchomił tę reakcję. — Co mnie boli? Ten cały świat. Ten cały kosmiczny rytm. Bardzo się zmienił. Z miarowego stał się amorficzny. Ziemia bez przerwy przyspiesza, zwalnia, a potem znów za czymś goni. Jak spóźniony pociąg próbuje nadrobić stracony czas. Najbardziej wkurwia mnie to, że nie można z niego wysiąść. To jeszcze nie ten etap. Muszę tkwić w środku i słuchać, jak coraz bardziej gubi rytm. Człowiek po raz kolejny zmienia swoje oblicze. Jakby po raz kolejny zrzucał starą formę. Od łabędzia Ledy do łabędzia szklanego. — Czy mogę skosztować kropelkę tego? To mi dobrze zrobi. Muszę się jakoś odegrać temu światu. Najlepiej będzie, jeśli zniszczę wszystkie karty. Nie chcę już, żeby ktoś wywołał kolejną wojnę.   Epilog Widzisz, ten cały świat na moment stał się trzeźwy. Jest trzeźwy tylko wtedy, gdy ja jestem pijany. Takie małe odwrócenie losu. Dlatego nie mogę równo na nim stanąć. Widzisz, maleńka — ja nie mogę być trzeźwy. Muszę jakoś ten świat w pionie utrzymać.    
    • @piąteprzezdziesiąte  świetne! 
    • @andrew ja kiedyś grałam, ciężka rakietka:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...