Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

To niby niepozorne drzewo, w rozległym lesie mieszanym, było metaforycznym, długaśnym gwoździem, dziurawiącym ustalone umysły, niektórych ludzkich osobników. W zasadzie nic złego nie robiło. Poza tym, że rosło w nieodpowiednim miejscu i szumiało przeciwnie, niż ogólnie uznawany powiew. Uznano więc, że jest zarażone od samych korzeni, przez to zaraża innych i trzeba coś z tym zrobić.

 

Powieszono więc na gałęzi martwego ptaszka, owijając lichą szyjkę giętką gałązeczką, co była drugą metaforą przewodu sądowego, który miał nastąpić, z ustalonym wyrokiem. No i przyszli ludzie i zobaczyli mordercze drzewo, co to nawet niewinne ptaszki, śmiercią częstuje. Przyszli też drzewni sędziowie i w trybie natychmiastowo bezobronnym, skazano drzewo na tortury, bez znieczulenia.

 

Najpierw wyrwano większość liści, później z podnośnika połamano gałązki, na dodatek zdarto korę i na końcu ścięto tępą piłą łańcuchową, by dłużej męki trwały i żeby od korzeni oddzielić. Następnie, jako już martwe drewno, poćwiartowano i spalono.

 

Po imprezie, wszyscy zainteresowani – oraz zwykli gapie, co to przyszli dla rozrywki, by codzienność sobie umilić – wrócili do swoich pieleszy. Nawet niektórzy dostali wiórki dla chomika.

 

***

 

Pewnego dnia, w okolicy stęsknionego pieńka, potężne drzewo, zostało wyrwane razem z korzeniami i przydusiło na śmierć człowieka. Nie miał nic wspólnego z powyższymi zdarzeniami. Po prostu przyjechał z zewnątrz, poszedł do lasu i przystanął na dłużej, by w nieodpowiednim czasie i miejscu, wypatrywać wiewiórki.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • niech żyje radość! i śmiech...i euforia... Droga Mleczna to Sezam pełen złotych skarbów dwa serduszka biją miarowo jak atomowe serce matki a pieśń zwycięstwa wypełnia usta igrców i rybałtów   stokrotki. niezapominajki.kaczeńce. wiosna jak tornado zieleni berło królewskie wzięła w swoje ręce Eureka ! zawolał Archimedes czy E=mc2:2 ? ulejmy bogom wina z pucharów w podzience za ten  wiosenny dar!
    • @Sylwester_Lasotaproszę bardzo:    Verse 4] * Want uit een vulkaan die was uitgeblust * Breekt zich toch het vuur weer baan * En op oude grond ziet men vaak het graan W ans pójść wulkan ten, gdzieś w nas, pójść, gdzie bluzg, * Brecht twych want, ujściem w wulkan pójść, gdzie las, * Gdzie w nas wzejdzie bluszcz, w świat, w szloch Twych ran * Heel wat hoger staan dan op rond * Het wit mint het zwart, zwakheid mint de kracht * Daglicht mint de nacht, mijn hart mint jouw hart * W grom ud twych wejść, wbrew życia łatwym grom, * Cel lat mogę dziś w stan zdać Twoich rąk * Lecz w świt wierz, choć czart go obraca w żart, i daj mi w twych grach *Życia rozdział zmiąć, by mój hart minut Twych był wart ... Want uit een vulkaan die was uitgeblust Breekt zich toch het vuur weer baan En op oude grond ziet men vaak het graan Valse en vu d'la canne, une valse lacustre Brecht gitan toque tes verbes d'une urbains banne: En anneau, le pouls gronde, en suite t'mène, quête le crâne  Laat me niet alleen Lat mych świetlny tlen  Laat me niet alleen Ląd mnie nie tka w sen Laat me niet alleen Ne me laisse pas Nie mnie w lesie spraw Ne me quitte pas  Nie kwituj w pół pas... ------------------------------
    • @Berenika97 Ja o przestrodze pamiętam stale Modlę się, przy mnie mój Anioł Stróż Pracuję ciężko, mozolnie, wytrwale i próżnych myśli ja nie mam już.   Dziękuję za piękny -pisany rymowanym wierszem- komentarz Bereniko. :)   Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński  
    • @viola arvensis Pani na D. - złem wciąż złakniona Lecz w Księgach piszą: nastąpi zwrot Panią na D. na koniec pokona Najsprawiedliwszy - Pan Bóg na J. Pozdrawiam serdecznie Violu! J. J. Zieleziński      
    • @Charismafilos – do rymu

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...