Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

otwórz przede mną ziemię
kiedy na niebie suknie z koron
znoszone szarpaniem kwitną

w naiwnym czekaniu

ta wiara
co nas górą skleja
nawet całością nie wieje ostatnio

poświęć proszę te dary wina
ciała i chleba nie żałuj
jak deszczu

i zmiłuj i miłuj
aż zmiękną kolana

Opublikowano

a mówią, że wątpliwości same się rodzą ;)
może ciężki temat wybrałam, może mnie przerósł jak drzewo
może zasadziłam w złym miejscu, sama nie wiem


a w Z echo komentarzy zanika

pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




same sie nie rodzą. możesz być pewna. trza pracy
i bez ironii proszę
miejsca sie nie wybiera ono wybiera ciebie ;)
Opublikowano

Zmiana tematyki chyba całkowita, w nurcie religijnym Cię tu chyba jeszcze nie było. Temat pewnie niełatwy, ale chyba wzięty z kocia. Niby pokornie, a niby nie? prośba o uzasadnienie: dlaczego wyróżniłaś kursywą jeden wers?

(dyskusję trzeba jakąś uczoną wywołać ;p)

Opublikowano

nie wiem czy ciężki temat, nie powiedziałbym tez ze ciężki wiersz. czytało sie dobrze.

ale w sumie nie wiem czy to o rozterce, zdenerwowaniu, zestresowana jesteś czy to zwykły niepokój?? :P bedzie dobrze :]

tera

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



niezwykły i nie niepokój
chociaż jeśli Czytacz życzy sobie
to może być nawet o niestrawności

;)

pozdrawiam

o czym wiersz to ja wime :P tylko co czujesz względem tego trudno jest odnaleźć w wierszu? zdenerwowanie, niepewność... nie widac tego


terra
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



bo to nie jest wiersz o tym, co ja czuję w związku z tym
tylko o tym, co czuję w ogóle
a czuję, że potrzebuję -
i tyle...

też nie widać?
:(

pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



bo to nie jest wiersz o tym, co ja czuję w związku z tym
tylko o tym, co czuję w ogóle
a czuję, że potrzebuję -
i tyle...

też nie widać?
:(

pozdrawiam

dziwny smak wiersza skoro to chciałaś przekazać. ale moze jestem głupi i nie widze. zreszta ja nie lubie jak sie Pana wtrąca do zycia i wierszy - nawet syntetycznego i czysto biurokratycznego. choc dla Ciebie zapewne ma to znaczenie

tera
Opublikowano

- gdyby tak potrafili modlić się Ci o których myslę, ze tego nie robią - wszedłbym między nich
- gdby mości pan miał chęć bycia czymś więcej niż namiastką składania ofiar...

ps. Kociczko - jakoś mnie od religii odsuwa - ale o wierszu powiem, że jest on jakby troszkę poza wymogami bycia religijnym - drzewa są zawsze piękne
MN

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



hmmm, nie miałam zamiaru być religijna tym wierszem
miałam zamiar zawołac o uczucie spełnienia
i poczucie ważności i że JEST ;)

pozdrawiam

ps. a drzewa umierają stojąc

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • „Kac”   Jeszcze głowa nie pracuje, szeptem mowa, mętny wzrok. Życie trwoni, czas marnuje — stan agonii, istny szok.   Wszystko boli, wszystko nęka, w uszach piszczy, nery łupią. W gardle smoli, żołąd pęka, brwi się marszczą w minę głupią.   Ciężko znaleźć myśli w toku — tylko człowiek jest tak głupi, by się czuć jak śmieć w rynsztoku; żeby struć się — wódkę kupi.   Zdychać, rzygać, odchorować, jeszcze powie: „Kwestia bycia, po to, żeby odstresować — bez imprezek nie ma życia!”.    A piąteczek już się kłania,  Weekendu miną radosną, po co tyle tu gadania, abstynencja? — z przyszłą wiosną.   Leszek Piotr Laskowski
    • @Alicja_Wysocka jedna mniej czy jedna więcej jeśli z chęcią się zaręczę, co horyzont, to atrakcje - znika całe męstwo babskie    ;(    
    • Zanim powiedziałeś, że to koniec - mrok siadał naprzeciwko. Patrzył w oczy tak długo, aż zacząłeś wierzyć,że nie ma wyjścia. Przepisał ci świat swoim alfabetem. Drzwi nazwał ścianą, okna - przepaścią. I uwierzyłeś fałszywemu prorokowi, który każde "jeszcze" przekłada na "nigdy". Przygniata żebra, aby serce przestało ufać we własny rytm. Twierdzi, że rozpacz to jedyny świadek twojego życia, odebrała ci już wszystko i zamknęła książkę. Kłamie!   Rozpacz nie jest autorem. Jest zbyt szerokim marginesem. Zostań, bo ta chwila jest pęknięciem skorupy. A wszystko, co żywe, zaczyna się właśnie od pęknięcia.  
    • ,, Pan jest łaskawy ,  pełen miłosierdzia ,, Ps 145    kamień  rzucony w przepaść  leci na żywioł  w ciemnościach    czasami  go przypominam  mimo ...   porywy chwili  wiodą na manowce    cudem opatrzność  wydostaję mnie na światło  przecieram oczy  nie wierzę że mogłem  tak błądzić  byłem blisko …   miłosierdzie Boże    żyję    nie przepadałem  kolejny raz   Jezu ufam Tobie    8.2026 andrew  Piątek, dzień wspomnienia  męki i śmierci Jezusa   
    • Czuje Marian gdzieś pod Tucholą, że straszliwie jajca go bolą. Tnie (krzyk długo się niesie) i porzuca je w lesie. Może doń się nie przypiedrolą.   *   Mutant Janek w pobliżu Abdery czuje ból jajec. Ma je aż cztery! Rżnie je tępym kozikiem, wieńczy dzieło swe krzykiem. Dobrze, że w lasach mamy kamery.          
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...