Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

@Ewelina

   

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Wers "co jak gejzery", którego nie dokończyłaś, nie stanowił poetyckiego porównania.

    Natomiast wcześniej zaproponowane zmiany zmieniają - to prawda - akcent. Usuwają za to inwersję, której nie stosuje się już w poezji, powstałą wskutek przesunięcia czasownika i wskutek przesunięcia imiesłowu na koniec wymienionych zdań.  Poprawiają tym samym stylistykę i owa poprawa stanowi ich uzasadnienie. Tym samym Tectosmith nie ma racji twierdząc, że, cytuję, "Oryginalnie brzmi lepiej", "Nie ma potrzeby" i że "To niczego nie wniesie do wiersza". Bo istnieje potrzeba. Bo właśnie wniesie.

   Znam i rozumiem Twoje odczucie "wewnętrznego krzyku", oporu przed zmianą. Rozwiązaniem jest łączyć własne odczucia ze stylistyczną poprawnością. Wtedy, tworząc wiersz, piszesz go "od razu" wlaściwie. I wtedy istotnie bezzasadna jest potrzeba wprowadzania jakichkolwiek zmian. 

   Serdeczne pozdrowienia i dobrej nocy.

Edytowane przez Corleone 11 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Corleone 11 W stu procentach się z Tobą nie zgadzam. Sam sobie zamykasz drogę na poezję. Rozumiem, że Tobie się może coś nie podobać, ale nie staraj się nakłaniać innych do własnego poglądu bo po prostu nie masz racji. Szyk w każdym zdaniu jest szalenie istotny a inwersja, którą dostrzegasz jest po prostu zamierzona i tak należy to odczytywać.

Ty nie potrafisz? Twoja sprawa. Nie wmawiaj jednak innym, że jest to jedyne i słuszne rozwiązanie, i nie zabijaj oryginalności. Naucz się czytać - to nie żart - może wtedy docenisz odmienny punkt widzenia?

Pozdrawiam.

Opublikowano

 

 Podmiot liryczny wyraża swoje uczucia związane z utratą bliskiej osoby. Wiersz składa się z trzech strof, każda po cztery wersy. Nie ma rymów ani regularnego rytmu, co nadaje wierszowi charakter wolny i swobodny. Wiersz można podzielić na trzy części tematyczne:

Pierwsza strofa przedstawia stan pustki i tęsknoty, jaki odczuwa podmiot liryczny po odejściu ukochanego/ukochanej. Nie czuje jego/jej obecności ani w zmysłach, ani w ciele, tylko w wyobraźni. Używa metafory “fale rozwianych włosów” i porównania “na koniuszkach palców”, aby podkreślić delikatność i ulotność dotyku.

Druga strofa opisuje próbę zaspokojenia pragnienia miłości przez podmiot liryczny. Biegnie on/a “w pogoni dopaminowej”, czyli w poszukiwaniu chwilowej przyjemności i nagrody. Używa epitetów “na pragnienia łasa” i “skomplikowana”, aby pokazać swoją niezaspokojoną potrzebę i złożoność emocjonalną. Używa też przenośni “rozgniatam w ustach słodycz” i “wcieram krople potu w skronie”, aby zobrazować swoją zmysłowość i namiętność.

Trzecia strofa ukazuje skutki takiego zachowania podmiotu lirycznego. On/a “rozpada się na drobiazgi” i “rzeczy zgubionych nie liczy”, co oznacza, że traci swoją tożsamość i wartości. Jednocześnie “wciąż wypatruje nowych” i “poszukuje twoich tajemnic”, co świadczy o jego/jej niezaspokojonej ciekawości i nadziei na odnalezienie ukochanego/ukochanej.

Interpretacja wiersza:

Wiersz jest wyrazem rozterki i cierpienia podmiotu lirycznego, który nie potrafi pogodzić się z utratą miłości. Wiersz pokazuje, jak podmiot liryczny próbuje zastąpić prawdziwe uczucie chwilowymi przygodami, które jednak nie dają mu/jej satysfakcji i spokoju. Wiersz ukazuje też sprzeczność między prostotą pragnienia a skomplikowaniem osobowości podmiotu lirycznego. Wiersz można odczytać jako wyznanie, apel lub lament podmiotu lirycznego, który szuka sensu i ukojenia w miłości.
Nie jestem pewien, czy mogę poprawić ten wiersz, ponieważ jest to wyraz twojej osobistej twórczości i wyobraźni.
Ale mam następujące uwagi;

 

Możesz spróbować wprowadzić rymy lub asonanse, aby nadać wierszowi większą harmonię i melodyjność. Na przykład, możesz zastąpić “w falach rozwianych włosów” przez “w falach włosów rozwianych”, aby uzyskać asonans na “o”.

Możesz też użyć więcej środków stylistycznych, takich jak aliteracja, anafora, metafora, personifikacja, itp., aby wzbogacić język i obrazowość wiersza. Na przykład, możesz napisać “w pogoni po przyjemności” zamiast “w pogoni dopaminowej”, aby uzyskać aliterację na “p” i metaforę.

Możesz również zmienić kolejność lub podział strof, aby lepiej oddać przebieg myśli i emocji podmiotu lirycznego. Na przykład, możesz przenieść ostatni wers pierwszej strofy na początek drugiej strofy, aby stworzyć kontrast między wyobraźnią a rzeczywistością.

Pozdrawiam.

Opublikowano

@sam_i_swoi bardzo Ci dziękuję za tak wnikliwą analizę. Wiele trafnych uwag co do samej treści. Niektóre zaskakujące, choć uzasadnione. 

W obszarze uwag do warsztatu, połowy nie rozumiem, bo nie jestem ani filologiem ani polonistą ani nikim zbliżonym. Oczywiście wszystko jest dla ludzi i wszystkiego można się nauczyć. Wymaga to wnikliwego przestudiowania poruszanych zagadnień. Jestem wdzięczna, bo wiem o czym poczytać, na co zwrócić uwagę.

Serdecznie Ci dziękuję. 

Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Pozbądź się złośliwości i pomyśl. Oczywiście, że nieprawda. Odpowiedziałem, a teraz Ty odpowiedz, a ja w Twoich?
:) w ten sposób możemy się bawić długo, dobrze, że bronisz koleżankę :-)(pamiętasz?)

 

Opublikowano

@sam_i_swoi komentarze "beze mnie o mnie" wprawiają mnie w zakłopotanie. Mogę odnieść wrażenie, jakbym podsłuchiwała cudzą rozmowę. A że jestem dobrze wychowana, tego rodzaju sytuacje są mi obce i niekomfortowo się w nich czuję. 

Opublikowano

@sam_i_swoi Nie będziemy się bawić długo bo ja nie udzielam rad, których sam nie stosuję a jeśli stosuję to nic o tym nie wiem.

Oczywiście, że bronię bo jest przed kim i przed czym. A język, którego używa autorka jest wystarczająco bogaty, po prostu. Takie porady, jakich udzieliłeś możesz walnąć każdej osobie tylko, że one niczego nie wnoszą do samego wiersza.

Poza tym nie jestem obecnie złośliwy, ale szczery i konsekwentny.

Po co niby na przykład autorka miałaby  w wierszu wprowadzać rytm i rymy? Przecież w ten sposób powstałby zupełnie inny wiersz. Zamysłem autorki była właśnie taka forma, jaką zaprezentowała i wydaje mi się, że miło by było to docenić a nie jedynie krytykować. Nieprawdaż?

Jakimś cudem potrafię zrozumieć, poczuć i zaakceptować wiersz takim, jakim jest. Czyżbym był nadczłowiekiem?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @KOBIETA A jak Ci na imię? Widzisz chodzi o to, że oglądałem film Maska Zorro, ale już prawie nic z niego nie pamiętam ;)) Może to faktycznie są okruszki szczerości... sam już tego nie wiem ;)) Gdzieś przy swoim 500 tekście się w tym zgubiłem a tylko tutaj jest już ich chyba 1200 ;))
    • Raz w świecie, gdzie stałość nic już nie znaczy, Kopało kamienie dwoje kopaczy. Pierwszy - rozrzutnik; wzrok ma rozbiegany, Gdzie spojrzy tam ciśnie szpadel posrebrzany. Nim skończy dobędzie kilof ze złota, Bo ciągnie go obok nowa robota. Ledwie zaczął, już biegnie, bo widzi w oddali Miejsce, gdzie nie wbił jeszcze żadnej stali. Drugi w jedno miejsce przychodzi co rano I bije w ziemię łopatą drewnianą, Więc rzecze raz doń rozrzutny kolega: ,,Czemu w miejscu pan siedzi i nic pan nie biega? Czy nie pora się pozbyć tej starej łopaty? Patrz pan jak u mnie arsenał bogaty! A od skarbów się zaraz nie zamkną drzwiczki!" ,,Pan tak zmieniasz i masz pan jedynie kamyczki." Usłyszał rozrzutny i ruszył z powrotem W świeżutkie miejsce ładować młotem. Znów znalazł, radość, tryumfu krzyki I rzuca głaz nowy na inne kamyki, By ruszyć znów szukać ku uciesze wzroku. Drugi zaś nawet nie zrobił kroku, Nie zmienił miejsca, ni łopaciny, Kopał i wykopał. Ten kamień. Jedyny. 06.08.2023
    • @Berenika97   dziękuję Ci, Bereniko.   Twój komentarz to jak wizyta lekarza, który zamiast endoskopu przynosi bukiet pochwał i trochę ulgi. bardzo się cieszę, że groteska i absurd zadziałały, bo pisałem to w stanie lekkiego „horrorowego rozbawienia”.   a polip… cóż - jak widać, miał więcej ambicji artystycznych niż ja, skoro już przemowił, to pewnie za chwilę zacznie domagać się stypendium tworczego, patronatu Caravaggia i osobnej szatni ze światłem, które „nie wybiela”.   dziękuję Ci za tę lekturę i śmiech - nic tak nie rozbraja wstydu jak dobra ironia. i bardzo jestem ciekaw, komu go przeczytasz. :)))           @hania kluseczka   Haniu.   jutro wpakuję się tutaj z GINEKOLOGIEM.   dzięki, że zajrzałaś.:))))      
    • @Leszczym   mam na myśli Elenę z filmu Maska Zorro ;))) ponieważ rozmawiamy o maskach i okruszkach szczerości pod nimi. I jestem tylko kobietą. Pozdrawiam :) 
    • @KOBIETA Kobieto - zupełnie nie wiem kto za jakimi nickami się tutaj kryje ;)) Ale oczywiście Twój komentarz biorę za dobrą monetę ;)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...