nimbostratus
gdy księżyc stopi się słońcem
za blaskiem nimbostratus
przytłumione promienie rozświetlają
plamy krwi na lazurowej pościeli
przepraszam, ale nie oddzwonię
czuję, jak miniony ciąg zdarzeń
znów w nocy dusił kończyny
staczam się w subiektywnym cyklonie
próbując zachować zsiadły tlen
patrzyłaś w granatową otchłań
w której zatrułem obserwatora
podając mu środki nasenne
proszę — zachowaj to dla siebie
nie chcę dłużej tak żyć
ludzie wokół dostrzegają
ból w cieniu mojego ciała
żarówka nie gaśnie —
jestem oślepiany własnym światłem
a ty znów dzwonisz — odbieram
stawiam ziemistą ścianę, którą połykasz
tłamsisz mnie za bezruch
zmuszasz do rzucenia głazem
którym ojciec ciebie kamienował
Nie chcę dłużej tak żyć.
@tie-break Dziękuję za dopowiedzenia, Twoja baśń ma bardzo głębokie przesłanie,
a dzięki Twojemu komentarzowi, dosięgam jeszcze głębiej.
Poczytałabym jeszcze, może dalszy ciąg, a może coś zupełnie innego, nowego.
Będę czekała :)
a to
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się