Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Bożena De-Tre

   Zakładam, że treść pierwszej zwrotki odnosisz do ludzi, zagubionych w życiu. Sama bowiem najpewniej masz poczucie tak drogi, jak celu. 

   Po każdym wcieleniu zostaje po nas efekt naszych starań i działań. I to właśnie jest częściowe znaczenie słów "Non omnis moriar". 

   Napisałaś, "(...) że po coś to wszystko było (...)". A czy jesteś innego zdania? Nie uważasz, że wszystko jest po coś?

   Sporo treści zawarłaś w swoich "Wypominkach"

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

.

   Serdeczne pozdrowienia.

Opublikowano

@Corleone 11 Oczywiście, że wszystko jest po coś( jak to chętnie upraszczamy mówiąc) tylko że wolałabym niektórych lekcji nie odrabiać .Poukładane ,ale spontaniczne a może to co los w darze dał(wierzę) układam? jeżeli pozwoli..” exegi monumentum” dla „ maluczkich” ostawię po sobie?!?.To nie jest tylko o mnie czy dla mnie i rzeczywiście lubię wyświetlać przeszłość moich bliskich i odczytywać znaki które po sobie zostawili..są jak gwiazdy chociaż różny blask mają..Listopad jest tym czasem wspominkowym.Dziękuję za wymianę myśli..dzień się budzi

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

@Bożena De-Tre Czy się staram?Często myślę że za mało-:).Pracoholicy ,jak o sobie często myślę ,są jak „ zbutwiały liść jesienią”…. tak sobie pomyślałamwłaśnie.Odradzają się jak ziarno co na dobry grunt trafia…(?)myślę, że wiesz co próbuję wyrazić..jest ok-:)Pozdrawiam dobrych owoców dziś życząc…

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

To Twój wymysł czy faktycznie są jakieś listopadowe wspominki? Pytam bo wiem, że człowiek jest zdolny do wszystkiego.

Ciekawi mnie czy chodziło Ci o faktyczną chmurę czy jednak tą internetową?

Jak Ziemia zadrży a zdarza się to naprawdę często to trudno powiedzieć, że Święci dzień. Chociaż faktycznie niektórzy mogą uznać dzień eksterminacji za Święty.

Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • w Warszawie mnóstwo ludzi napływowych z prowincji a także Ukraińców, którym się walczyć  nie chce.  Wczoraj w kolejce do lekarza nasłuchałem się mnóstwo rzeczy Nie będę szczegółowo rozpisywał, bo znam też innych normalnych Ukraińców, którzy mieszkają pracują posyłają dzieci do szkoły i martwią się o tych co zostali.  No cóż był taki program telewizyjna za komuny a dziś znów powinien być: "Kultura pilnie poszukiwana" Pozdrawiam
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Ciekawie to zbudowane - dla tych, co pozostają po tej stronie - rzeczywistość staje się snem zimowym, nieruchomością, pustką, chłodem. Śmierć nas przeraża, ścina z nóg, chłoszcze mrozem. Ale dla osoby która przechodzi przez zasłonę śmierci - to początek nowej drogi. Kwiaty, świt - przenoszą w atmosferę wiosny, odradzania się, tym razem już w pięknej, jasnej wieczności. Ten kontrast jest ważny, bo  może stanowić formę ukojenia.
    • @Marek.zak1 Marku - jest w dziale "Satyra" . Dopisałam, aby był parytet:))) 
    • Spotkali się na sądowej sali. On prosił o rozwód błyskawiczny. Ona łkała, że się nie dobrali:   " Przed ślubem byłam cennym klejnotem, z limitowanej serii aniołem, po ślubie - babą, zrzędą, kłopotem.   "Nie wiem, skąd u niej taka przemiana - bezradnie wydukał małżonek- może to seria wybrakowana?"   Ona zaś krzyknie: "A on? Spójrzcie sami! Był luksusowym produktem z salonu, dziś to jest bubel z wielkimi brakami.   A na to sędzia odparł brutalnie: "Miłość jest sezonowym towarem, po gwarancji zmienia opakowanie".  
    • @RrrPrzepiękny obraz miłości, która się gubi. Metafora lemniskat, kreślonych najpierw na skórze, potem na sercu - coś wspaniałego! Jak ex-libris czułości.   Ta relacja jest trudna, pełna bólu. Widać, jak bardzo peel chce ją scalić i ocalić, naprawiać, otoczyć troską. Szuka drogi do bliskości, a ta droga jest wciąż ślepa, urywa się przedwcześnie. Czasem nie można naprawić tego, czego się nie zepsuło, a wyczuwam gdzieś podskórnie, że tak właśnie tutaj jest.   Pozostaje bezpieczny gest, a symbol nieskończoności mówi - trwam, jestem. Bo tylko tak mogę jeszcze kochać.   To kolejny Twój wiersz, który emocjonalnie jest mi bardzo... bliźniaczy ;)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...