Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Ewelina Nie mam jej na tapecie, jak to określiłaś ,a po prostu mam taki sposób odbierania ciekawych utworów.Z tym wstydem to przesada a jedynie” lapidarność i kobiecość silna a subtelna” nich będzie pretekstem do docztania ..jest zdecydowane podobieństwo

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano

@Natuskaa Bardzo dobre podsumowanie :) wyśmienite! 

Dziękuję, że się podzieliłaś swoją refleksją.

Pozdrawiam serdecznie :)

@Tectosmith a pewnie, że jest :)

Dziękuję

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Pozdrawiam ciepło

@Rafael Marius ciekawe podsumowanie i dużo w nim racji. 

Nie wszystko dla wszystkich i w sumie dobrze. Zawsze to odrobinę mniej konfliktów.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

ładne - nawet melodię słychać

 

nie po to dojrzewami soki wypuszczam

by twoje zmysły nasycić

jesteśmy tak blisko prawie usta w usta

drogę zgubiłaś i milczysz

 

faktycznie jest żmudna w słońcu nie jaśnieje

wiedzie do nikąd pozornie

lecz ja wiem że czekasz  pomimo że dnieje

brzask nas przytuli spokojnie

:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma   Piękne i bardzo prawdziwe. Oczy to chyba jedyny język na świecie, który nie potrzebuje tłumacza.
    • @MIROSŁAW C.   Poruszający wiersz. „Czas przejść do wieczności" - to mnie zatrzymało, podobnie karabin z patyków - dziecięcy gest, ale w kontekście bólu staje się czymś więcej niż zabawą. „Przecież zdarzają się cuda" brzmi jak modlitwa kogoś, kto już mało w nią wierzy.
    • @aniat. To tak jak ja. Czuję atawistyczną bliskość z nimi. Kiedyś współczułem im, że nie mogą się przemieszczać, jak My. Ale później zrozumiałem, że są całością, odczuwają i są współobecne (drzewa) w każdym lesie i drzewie - to może My powinniśmy im zazdrościć :-) Jako "ogrodnik z przymusu" (mieszczuch z Zagłębia),  tylko ja wśród rodzeństwa odczuwałem radość wśród roślin, więc podjąłem się dbania o sad i las na działce Moje Mamy, u podnóża Łopuszy, "u nas" mówi się "Łopusów" (Beskid Wyspowy) i polubiliśmy się od razu. Drzewa mają u mnie zapewnione "dożywocie", chyba, że obumierają lub łamią się od wiatru. Niektóre gatunki szybciej rosną i się starzeją - brzozy, wierzby, czeremchy. Niektóre rosną tak spontanicznie jak chwasty. Inne rosną powoli i nabierają przyspieszenia z czasem.  Nie sądzisz, że mężczyzna powinien umieć "zabić" :-)
    • @aniat.   Podoba mi się ten wiersz, bo drzewo jest żywym organizmem.  Ma skórę, drży z lęku, jęknie przed śmiercią. Ostatni obraz - pot zmieszany z żywicą - łączy brutalnie człowieka i drzewo w jednej chwili. 
    • @beta_b   To bardzo poruszający wiersz - żałoba, ale też rozliczenie z całym życiem relacji. Od zazdrości i bólu, przez całe lata niespełnienia, aż do tej ostatniej, bardzo cichej sceny z ciepłymi dłońmi. I do czegoś, co nie jest przebaczeniem, ale jest - może ważniejsze - akceptacją siebie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...