Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Ewelino... całkiem zabawna gra słów, chociaż dla bohaterki "nic", może nie aż tak zabawna.

Dla mnie, przekombinowana końcówka... i żeby za dużo nie pisać, pozwól, że podam Ci moją, niezobowiązującą wersję czytania.

 

nic się tutaj nie dzieje

ty jakby znużony

do mnie lecz obok się śmiejesz 

a ja w oczach twoich jak    /kąsek łakomy/ ... ukośnik pomijam, bo skąd peelka wie, że takim, skoro tytuł "nic"

 

nic tutaj się dziś nie wydarzy

bo tylko w snach płonie i żarzy 

i tylko tam w głębi krateru 

leżę na miękkim nadmorskim piasku 

 

nic się tutaj nie dzieje 

ponad /granice zmysły/         .... dwa rzeczowniki obok, a gdyby.. zmysłów granice 

choć nasze - wielce dalekie

jedynie w snach /pąki na dziko/ zakwitły -   ..... ukośnik zbyteczny, tu znowu dwa rzeczowniki obok

rozdęte wilgocią... 

 

słodycz powietrze tnie       ................... przycięte zakończenie, wg mnie z korzyścią.. co Ty na to.? 

a tutaj nic

 

Pozdrawiam.

 

Opublikowano (edytowane)

@Ewelina

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Ten fragment znakomity. Świetny rytm.  Było by super gdyby zachować go w całym wierszu.

Powalczył bym może z "jakby"

Pozdrawiam

P.S. Czy ja czasem nie jestem jak teść wypowiadający się w sprawie opieki nad noworodkiem?

Nie zna się, a się wtrąca.

Edytowane przez Klip (wyświetl historię edycji)
  • 4 miesiące temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Tak, to w tym kierunku rozważania. Czy ja przed przyjęciem substancji i po to nadal ja. I czy lecząc objaw nie tracimy jednocześnie czegoś bardzo cennego, czegoś bardzo indywidualnego  w człowieku - na przykład jego ekspresję, jego barwny rys... Czyli nadal antypsychiatryczne rozważania rodem z "Lotu nad kukułczym gniazdem". Rozmawiałem kiedyś o tym z koleżanką-psychiatrą. Mieliśmy różnicę, bo według niej leki pomagają osiągnąć swoisty punkt 'normalnego indywidualnego stanu emocjonalnego'. Jakby ktoś założył okulary.  Osobiście jestem sceptyczny i broniłbym się przed lekami do samego końca, ale rozumiem, że są sytuacje gdy farmakologia jednak polepsza dobrostan.
    • Dziadzio Władzio rzekł wnuczkom (Zagacie): Teraz moje są rządy na chacie! I nie kwękać już mi tu. Macie luz-blues do świtu, babka spędza tę noc na sabacie.
    • ,, Pan mym pasterzem ,  nie brak mi niczego ,, Ps 23    rodzę się nagi bezradnie spoglądam  na świat  krzyczę głodny    jedzenie jak kasza manna z nieba  gratis    jeszcze nic nie zrobiłem dobrego  ani złego  a jestem syty    mama dach nad głową  czy to nie piękne    Pan moim pasterzem ... Jezu ufam Tobie    3.2026 andrew  Niedziela, dzień Pański   
    • Tak było pięknie - w pamięci zostanie. I tyle kwiatów na chłodnej płycie.  A dzisiaj wstaje nowy poranek i co z nim zrobić,  gdy boli życie.    Z żalu omdlewa. Co zrobić ma matka? Słońce znów świeci, ale nie dla niej.  Wiosennie śpiewa znów ptaków dziatwa.  ....... nie ma.  Świat idzie dalej.    Jak to opisać, gdy dziecko odchodzi.  Śmierci wydane nagle, bez woli.  Nikt tego nie chciał. Jak się pogodzić z pustką największą,  która tak boli.     PS Mam wątpliwość, czy mam prawo w ten sposób pisać, ale to impresja i moje emocje.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Aby rypła małpy ryba   Ale małpy! Rypła Mela
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...