Żeby zostać poetą heroicznym trzeba wpierw odnaležć ten heroizm w sobie, nawet wtedy gdy go zupełnie tam nie ma, być nie może i nie będzie. Należy przybrać takową karnację. Bal maskowy tak ma. Na tym balu nad balami nie trzeba zdejmować masek, mało tego, bo byłoby to zupełnie niestosowne i wbrew pozorom žle całkiem odebrane.
Seranon, 08.07.2026r.
nić ariadny
na długiej nici
codzienność
ciągnie się
obłaskawiana
kawałkiem cukru
w labiryncie
kreatura czy
kreacja
ja ty my ludzie
przetrawieni
przez zwykłość
pogryzieni
przez czas w paszczy
niepewnej
swego nieistnienia
słonecznego
zegara nić ariadny
smuga cienia
im bliżej zaskoczenia
tym bardziej
jego nieświadomi
bo jednak zaskoczy
zdziwi zrujnuje pozostawi
w bezradności
codzienna zwykłość
nie istnieje dopada
absurd zdziwienia
swoim losem
losy innych w mnogości
kontrastów rozmytych
nieprzewidziane
Mój dom jest kryty ognioodporną strzechą
na dachu z myśli ma panele słoneczne
światła ze środka jak neony świecą
dają znać o tym że ktoś w nim mieszka
drzwi są wiecznie otwarte okna ogromne
firanki abstrakcyjne a każda dziwniejsza
rolety nieustannie duszą podniesione
czasem ktoś zagląda do środka
w moim domu nie ma ścian
a na każdej która nie istnieje
wiszą autoportrety
które same się namalowały
przy moim znajduje się głęboki basen
pływam w nim nago w samym czepku
jest też ogród nie tylko zielony
oraz labirynt z roślin nieposadzonych
w moim domu czuję się najlepiej
sam ze sobą mieszkam
często zapraszam gości
budynek żyje własnym życiem
ciągle remontowany
wciąż rozbudowywany
kolorowy dom w mojej głowie
zwany wyobraźnią