Dawno Cię tu nie było,
teraz jest zwyczajnie:
mało kto dzisiaj pisze
do rymu przesadnie.
Płyną wersy, jak woda,
słowo lśni za słowem,
powiązane od serca,
w naszą polską mowę.
Lepiej można poskładać
wzniosłe myśli w zdanie,
dalej w kosmos odlecieć,
nim poranek wstanie.
Zapomniałam po trosze,
co mi tak doskwiera,
gdy 'na dwóm' się oddala
w bezkres zapomnienia.
Kiedy 'wziełym i poszłym,
wpadłym' do szuflady,
wtedy uszy zamykam
- słuchać nie dam rady.
Mogę przez sen wykrzyczeć
- choć nie dasz mi wiary -
że wolę język polski,
niż ten... zagmatwany.
Przyznam się szczerze, że na chwilę odebrało mi mowę i... umiejętność pisania. Takiej dogłębnej analizy tego wiersza, to raczej się nie spodziewałem.
Bardzo dziękuję.
I zapraszam na mój kanał YT:
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się