Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

wszędzie dobrze ale

 

wracał tam zawsze z opuszczoną głową 

próbując opóźnić każdy krok bezpański

pies który dał się przywabić stunty 

na trzepaku gwiezdne wojny kredą

  

pod klatką bo oni tam wśród czterech 

ścian znowu grają w bilard on matką

odbija jak piłką a po każdym trafieniu

i po każdej skusze ryczy - ty kurwo ty

jebana dziwko

 

 

 

Edytowane przez Czarek Płatak (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@poranki ano niestety to fikcja. Wczoraj trafiłem na sentencję, że dobrego człowieka poznaje się po tym jak traktuje słabszych od siebie. Chcę wierzyć, że ta liczba rośnie, i że maleje liczna dzieci z podobnymi traumami. 

Sugerujesz, że powinienem odmalować jakiś landszafcik? heheh

@A-typowa-b dzięki. rozmiem i szanuję. 

Osobiście nie lubię tylko typowej, podwórkowej łaciny. Oddaję wulgaryzmom prawo do własnej definicji w słowniku języka. 

W wypadku powyższym mogłyby być kursywą, albo w cudzysłowie, bo to właściwie cytat. 

 

@Krzysica-czarno na białym

Dzięki

  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Krzysztof Pokrzywiec   Wiersz o utracie kogoś, kto był wszystkim - "ekwiwalentem za twe dzieje całe". "Dwa cienie przez jedno drzewo rzucane" - piękna metafora nierozerwalności. Partner w życiu i na scenie, granica między teatrem a rzeczywistością znika. Ale właśnie to teatralne tło budzi pytanie- czy ta bliskość była prawdziwa, czy tylko dobrze zagraną rolą?   "To ty mnie trzymałeś mocno rękoma. Gdy stres mnie ranił atakami wieloma" - ta konkretność wsparcia czyni stratę fizyczną, namacalną.    "Lecz ile jest warte coś co tak łatwo runęło?" - pytanie brzmi jak oskarżenie, ale może jest w nim też wątpliwość w siebie. Może wcale nie "łatwo" runęło? Koniec - pełna widownia, ale jedno puste miejsce unieważnia wszystko. Bez tego jednego słuchacza wszystko staje się grą bez sensu. Wiersz o tym, że niektóre pustki nie dają się zapełnić - nawet gdy wokół tłum.
    • @LessLove   Ten, kto obiecuje kochać przez jesień, przegrywa z tym, kto nie chce jesieni wcale.   Zakończenie jest mistrzowskim cięciem. Te trzy myślniki to cisza, pauza, po której przychodzi nieuchronne - "Poszła poprawić oczy'". Cudzysłów przy "poprawić" niesie całą ironię i smutek tej historii. Róża nie chce być kochaną "mimo jesieni" - chce być kochaną bez jesieni w ogóle. Woli chirurgię od akceptacji, woli walczyć z naturą niż pozwolić sobie być kochaną taką, jaka się stanie. To wiersz o naszych czasach, gdzie miłość przegrywa z lękiem przed przemijaniem. Gdzie zamiast słuchać "będę kochał piękniej", słyszymy tylko "zbrzydniesz". Róża odchodzi nie dlatego, że jej nie kochano - odchodzi, bo nie potrafiła uwierzyć w miłość, która nie wymaga wiecznej wiosny.
    • @Nata_Kruk   Bardzo dziękuję!    Fajny tytuł - przecież nie mam monopolu na słowa ani tym bardziej na "kreski" :)))  Nie patrz na to!    Serdecznie pozdrawiam:) 
    • Iwona.. w punkt.. nawet tytuł mi gra z treścią... fakt.. łaskawca.
    • @iwonaroma kropnąłem się, przepraszam, jutro, życzenia są na Zaś :))
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...