Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

no nie wiem, mistrz zaczyna marudzić - pewnie się starzeje, panny mniej wymagające - chyba nie ma ich tak wiele, wszystkie które znałem, wymagania miały nie z tej ziemi. powiedz brzydkiej (tak wypada) że jest ładną, wnet zasłonki tobie z oczu spadną :)))

Pozdrawiam.

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Wg teorii ewolucji powinno być logiczne, czyli nasze dzieci powinne być lepiej przystosowana to warunków i są, bo te warunki to używanie komputerów i smartfonów i aut, więc siła fizyczna, sprawność nie jest potrzebna, ale, ale... z drugiej strony wpływa na lepszą pracę mózgu. Ułożenie tych często sprzecznych parametrów i czynników proste nie jest:).  Pozdrawiam. 

Opublikowano (edytowane)

@Marek.zak1 Uważam, że dobór partnera powinien zostać w jakiś sposób ewolucyjnie przewartościowany i polegać na racjonalnych argumentach i faworyzowaniu inteligencji. Tak wiele mówi się o ludzkim rozumie, podczas gdy dobieranie się w pary wciąż polega na czysto instynktownych zachowaniach. Cywilizacja, która zaczyna podbijać kosmos powinna porzucić pierwotne instynkty i wynieść na piedestał inteligencję. To ona powinna podniecać, ekscytować, a nie zachowania determinowane przez zwierzęcy pierwiastek, ciągle w człowieku pielęgnowany. Tak myślę.

 

 

Edytowane przez Wędrowiec.1984 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Wędrowiec.1984 Inteligencja to narzędzie, jedno z tych, jakimi dysponujemy, a z tych narzędzi to wiedza, wytrwałość, konsekwencja, umiejętność wyboru celów itd.   Po całości najważniejsza jest umiejętność osiągania swoich celów, skuteczność. W tenisie wszyscy z czołówce grają podobnie, a wygrywają ci, którzy najlepiej grają w ważnych momentach i wygrywają ważne piłki, tzw "big points".

Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Myśli i słowa  Nienazwane    W plątaninie czasu  Gubią się    I już nie wracają  Do wymyślonych snów   Chcesz to usłyszeć znów? 
    • Powoli uczę się płynąć przez szalone prądy, gorętsze od mojej krwi wiosennej; to wcale nie takie trudne, gdy dogaduję się sam ze sobą, uwolniony wreszcie z kropki na końcu zdania, które usiłowało mnie wyrzucić na brzeg.   A jednak ono nadal się pisze, jak ja, w objęciach orkanów, gdy są dla mnie czułe, bo wiedzą że się ich nie lękam. Między jednym a drugim załamaniem fali, dotykają mnie niewyobrażalnie i niosą w strzelisty sen.   Nie schładzaj mi głowy, nie nakładaj gasidła na płomień - ja trzymam ster pewną dłonią. Znam na tym oceanie każde odbicie nieboskłonu, burzliwe i słoneczne. Pamiętam. I odtwarzam na nieugaszonych mapach.   Siedzisz na plaży, troskliwie pogodna; przesypujesz beztrosko z ręki do ręki piasek, pozornie ciepły, a jednak obojętny; wypatrujesz pierwszych znaków sztormu - nie wiesz, czy uciec, czy czekać.   Pojawiam się wtedy przy tobie, nasycony, mokry od setek bryz. Odprowadzam cię do domu, w bezpieczny krąg światła, by opowiedzieć tkliwą baśń z pereł i korali. Wieszam na twojej szyi kryształowe wisiorki. Rano przynoszę do łóżka śniadanie i spokój.   Więcej nie potrzebujesz, a ja jestem dokładnie w tym miejscu, w którym chcę być, by oddychać głębią abisalu, całować ognie świętego Elma, a później powracać najwierniej.   Na moim ramieniu jarzysz się Ty - surowy, miłosny ex libris.
    • @Pisarzowiczka  Zostaję z refleksją: jak bardzo czasem potrzebujemy wyjść z siebie, żeby naprawdę do siebie wrócić :)
    • @Werka1987Jakie nicnierobienie? Zmywanie podłogi, gotowanie, mycie garów, pranie.  A przy zasypianiu - czego jeszcze nie zrobiłam :)
    • @Gosława To bardzo przejmujący wiersz o bólu, który nie krzyczy, tylko sączy się między wersami. Uderza mnie to odwrócenie, że łatwiejsza wydaje się tęsknota za nieobecną matką niż mierzenie się z emocjonalnym chłodem tej, która jest.   Też zapis głębokiej rany odrzucenia i jednocześnie rozpaczliwej potrzeby bliskości. Bardzo poruszający tekst, który długo nie puszcza.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...