Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Leszczym dla mnie spacery w miłym towarzystwie to frajda:) park to dla mnie oddech:) fajni byli ci architekci:) kiedyś się wybiorę do tego muzycznego domku na coś:) z czystej ciekawości. Parę lat temu kwitły tam polne kwiaty i taka była słoneczna nuta, chyba nawet napisałam kiedyś wiersz o tym :)

Opublikowano

o mesjaństwie i mesjaszach coraz więcej, wieszcz należąc do tajnej loży przeniósł tę idee na papier i wszyscy skrupulatnie to podchwycili, to co nazywa się poświęceniem ubrano w piórka wybawicieli - cóż dobrych szeryfów, ich postaw trzeba za przykład do wzięcia brać, Marwelowsko superbohaterów :) w naszym kraju powinna powstać saga nie wiedźmińska ale TWARDEGO bio człowieki z żelaza i marmuru się zdezaktualizowały...
Pozdrawiam :)

Opublikowano (edytowane)

@sam Coś w tym jest. Podam przykład Banksego, który niesamowicie i bardzo niejednoznacznie opisuje świat. Ktoś zrobił profil Banksego na fb, który przez chwil kilka obserwowałem. I niestety nie miał nic wspólnego ze streetartem, a z jakimś na siłę ordynarnie pozytywnym przekazem :// Często tak właśnie to tutaj działa ://

@iwonaroma bardzo dziękuję za ładne obrazki ;)

@Somalija Bardzo dziękuję i tym bardziej, że serio lubię Twoje wiersze ;))

Edytowane przez Leszczym (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Mamo, Tato — piszę nocą, gdy ziemia przestaje oddychać, gdy między wystrzałami można jeszcze usłyszeć własne serce. Kartka drży jak moje dłonie, a atrament miesza się z kurzem, którego nie zmywa deszcz.   Pamiętam zapach kuchni o świcie i skrzypienie drzwi, które zawsze otwieraliście pierwsi. Tutaj poranki są ciężkie jak kamień, a słońce wstaje tylko po to, by policzyć poległych.   Mamo, mówiłaś kiedyś, że wojna jest słowem z książek — dziś wiem, że to twarze bez imion i oczy, które gasną zbyt szybko. Noszę w kieszeni zdjęcie z wakacji nad rzeką, już prawie nie pamiętam dźwięku waszego śmiechu.   Tato, chciałem być silny jak Ty, ale siła nie polega na tym, by nie płakać. Najtrudniej jest patrzeć na chłopców młodszych ode mnie, którzy zasypiają w ciszy, z której już się nie budzą.   Jeśli wrócę — usiądę przy stole i będę milczał długo, bo nie ma słów na rzeczy, których oczy nie powinny widzieć. Jeśli nie wrócę — nie szukajcie winy w sobie, wojna wybiera szybciej niż człowiek potrafi zrozumieć.   A kiedy nadejdzie wieczór i wiatr dotknie okien naszego domu, pomyślcie, że to tylko mój szept wracający przez pola. Nie płaczcie nad losem, którego nie mogliście zmienić — kochajcie mocniej świat, aby nikt już nie musiał pisać takich listów.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - cieszy mnie że ładnie i obrazowo - dzięki -                                                                                         Pzdr.
    • wystarczy podzielić salę by strony zaczęły pluć   wystarczy rozdać role by pojawiły się ofiary i kaci   wystarczy biały kitel by ktoś naciskał przycisk do końca   wystarczy jeden który odmówi
    • @Alicja_Wysocka moja Pani małżonka musi się mierzyć z taką hańbą co wieczór. Chciałabym jej pomóc w niedoli ale nawet do jednej nie mogę się zmusić 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...