Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

dobrze żyje strateg wschodu
choć utracił część z dochodów

to wyliczył straty z obu
to do tyłu to do przodu

 

angażuje część narodu
będąc drzazgą w oku
nie oddaje za free frontu
nie wychodzi wciąż z amoku

historycznie już jest w środku
poczuj trochę tego smrodku
torturują ludzi - ludzie

oni z ludu - tak na luzie
 

mało śmierci mało bólu
on spokojnie idzie lulu
atomówek kilka sprzeda
pomoc idzie i nie z nieba

 

twardorękich jest od liku
demokracja ma to w pliku
zbrodni przestępstw gości

strateg nie wie?! - o litości

 

hej strategu żyj najdłużej
byś mógł cierpieć za to później
bo im więcej wojny w wojnie

tym pokoju więcej po niej






 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • czy daleko jest czy blisko od słowa do słowa przeobłędnie wprost bym chciała z tobą się zrymować strzępki westchnień na serwetkach w jutra ci poplotę, z rozczulenia w gwiezdne noce, miriad cudnych zwrotek czas obrączkę szczerozłotą włożył już na pamięć każdej kropli twego pióra nieprzytomnie pragnę      
    • Odległa jest kraina wytchnienia Stąd do niej są długich mil tysiące. Na drodze gór burzliwych spiętrzenia, Pustynie jałowe i gorące.   Wędrowiec słania się ze zmęczenia, W sercu ma mrok, a w oczach ciemności. Bez nadziei i bez pocieszenia, Gotów jest na spotkanie wieczności.   Na niebo okrutne spogląda co rusz, Posępną drogę mierzy spojrzeniem. Chciałby na ziemi położyć się już I rozstać z ciężkim życia brzemieniem.   Lecz jeszcze nie, człowieku strudzony; Tak wiele mil przeszedłeś przez ten świat, Odkąd ruszyłeś w ten marsz utrapiony; Więc dalej idź, z mozołem za pan brat.   Rozpacz pokonaj opanowaniem, W swej piersi ucisz jej westchnienia; Gdzie chciałeś dojść, tam noga twa stanie, Twoja będzie kraina wytchnienia.   I Emily (1837):   Far away is the land of rest- Thousand miles are stretched between, Many a mountain's stormy crest Many a desert void of green.   Wasted, worn is the traveller, Dark his heart and dim his eye, Without hope or comforter, Faltering, faint and ready to die.   Often he looks to the ruthless sky, Often he looks o'er his dreary road, Often he wishes down to lie And render up life's tiresome load.   But yet faint not, mournful man; Leagues on leagues are left behind Since your endless course began; Then go on, to toil resigned.   If you still despair, control, Hush its whispers in your breast; You shall reach the final goal, You shall win the land of rest.
    • @Poet Ka   Zanurzysz się nocą. W rzece, co pisze Twój los. By stał się pieśnią.
    • Dzik jest dziki, nie jest zły i się nie dziw, że ma kły, gdy go spotkasz, nie uciekaj, stój, lub omiń go z daleka.     Jak Brzechwa cudnie pisał o zwierzętach, ale  jego wiersz o dziku zrobił wiele złego tym zwierzętom.  Są bezwzględnie tępione do tego stopnia, że ich populacja zmniejszyła  się w ostatnich 10 latach z 260 to 60 tysięcy. To moja cegiełka w obronie dzików. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...