Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Cisza przykryła śniegiem

nasze pierwsze w tym roku łzy.

Samotność, która pozostała

po bezstronności, kojarzy się z pustą godziną,

ze wzniesionym dobrodusznie

piedestałem łatwowierności.

 

Do pustki pod powiekami

dobija się wszędobylski czas,

odradza się w nas wrogość,

do jakiej tak prosto

się przyzwyczaić.

 

Żyje w nas tyle słów,

które mogłyby stać się wiecznością,

ale czeka na nas lekkomyślność

barier, trwa źdźbło

targane wiatrem, jakiemu ktoś przetrącił

jasnoniebieskie spojrzenie.

 

Natrętne sekundy umykają

z prędkością światła, bezsens wlecze się

niby przerwana w połowie wieczność.

Popraw słowo, kłębiące się

pod językiem, wołające

o ostatni podryg galaktycznego podmuchu.

 

Znów dopadł mnie leciwy poranek,

uderzył sercem prosto w twarz.

Nie odnajdę w sobie życia,

jeśli nienawiść zatoczy koło.

Opublikowano

@Kasia Koziorowska Czas pędzi naprzód i nikt z nas nie jest młodszy. Czasem dopada nas samotność, niekiedy zniechęcenie, ale jednak chyba nie warto poddawać się nienawiści. Zakładam, że peel przeżył już sporo czasu i widział niejedno. Nienawiść zje mu resztę życia.

Bardzo ładnie ubrałaś w słowa odczucia i słabsze chwile... Pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97   pustka ma to do siebie, że jest najbardziej chłonnym materiałem świata!!!!!!   fascynuje mnie ta transakcja.   Berenika oddaje "wnętrze”, żeby śmietnik mógł je odzyskac i przestać być pustym przedmiotem.   to czysta ontologia braku - niby nic nie wychodzi, a jednak pokój wyścielony zgniecionymi słowami staje się bezpiecznym białym azylem .     piękna, surowa lekcja o tym, że te wszystkie odrzucone próby nie są odpadem, ale jedynym możliwym budulcem dla Twojego " bałwana myśli”.   paradoksalnie, im więcej kul mija kosz, tym cel jest bliżej.     bardzo bliskie mi to Twoje nocne "dzianie się” niczego.   dziękuję za ten chłód , który grzeje.   szczególnie mnie.   szczególnie teraz.  
    • @monon 1. Pomysł na wiersz - jest. Opowieść o miłości i śmierci w ujęciu mityczno-kulturowym. Jedno staje się tożsame z drugim, co symbolizuje uwodzicielska postać syreny. 2. Zaletą tekstu jest emocjonalność, nad którą podmiot zdaje się panować i sprawować kontrolę. 3. Utwór kończy się interesująco - bo śmierć nie jest w nim "końcem" umysłu, ale przejściem na wyższy poziom.   Co bym zmienił: 3. Pozbył się nadmiaru zaimków: mój, twój, itd., a zwłaszcza archaicznie i nienaturalnie brzmiących form skróconych ("twe", "swym"). 4. Przemyślałbym metaforę: "Twe oczy wyrysowały dziurę." - gdzie? Jaką? W czym? -> zalecane doprecyzowanie, domknięcie obrazu. 5.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        "Jak w potok? Jak z potokiem?" -> literówka, której poprawienie jest konieczne, aby fraza miała jakikolwiek sens.   AH
    • @Migrena nie zrozumiałeś mnie...piszę o kategoriach estetycznych
    • @Nata_Kruk   Bardzo dziękuję! Tak jakoś mi się zamarzyło! :))) Serdecznie pozdrawiam.  @Natuskaa   Bardzo dziękuję!  O tak, świat mogą odmienić. :)   Serdecznie pozdrawiam. 
    • @P.Mgieł To taki opis chwili, jakby niezmarnowany, bo opisany, nieprzegrany, jak ślad odciśnięty butem, a u Ciebie - piórem.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...