Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@koralinek Mi przypomniał się inny egzamin. Na dyplomie trzy piątki. Robiąc porządki wyrzuciłam również ten dyplom. Tej wiedzy i umiejętności już w życiu zawodowym nie wykorzystam. Nasze życie to jeden wielki eksperyment i egzamin zarazem. Choć przede wszystkim eksperyment ;) 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Wiedzy to może i owszem, ale raczej tej z życia wziętej.

Szczególnie ciekawiły mnie ukryte skarby pięknych maturzystek, które z dużą wnikliwością mogłem studiować godzinami, jak przystało na pilnego ucznia znakomitego liceum z tradycjami.

Opublikowano

@Rafael Marius od nauczycieli dostałam krzyżyk na drogę:) nie czułam się dojrzale, ale ucieszyłam się bardziej tym, że maturę zdałam, pracując już rok w biurze:) i przyszłam na maturę wystrojona w niebieskich sandałkach na obcasie i ładnym kostiumie, który sobie kupiłam już ze swoich pieniędzy:) pracowałam i z okna marzyłam o tym, butik był na mokotowskiej, i codziennie oglądam, żeby sobie kupić:) a mam mi kupiła te niebieskie sandałki, wyglądam jak gwiazda:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

To ślicznie. U nas też na maturach był pokaz mody, fryzur itp.

Czyli podobne jak i ja zapamiętałaś jakiś drobiazg, niezwiązany z nauką.

U mnie to były pyszne kanapki przygotowane przez mamy uczniów.

 

To już byłaś dorosła panna, choć jak sama mówisz nie do końca.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

A to ciekawe.

U nas naprawdę dziewczyny super wyglądały i na maturze i na studniówce, bo już było można, a w młodszych klasach to dyrektor i nauczyciele pilnowali w miarę skromnego stroju i nie można się było zbyt wyzywająco malować.

 

Chłopaków to też się tyczyło, ale tu raczej stroje subkultur były na cenzurowanym.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @leo Takie teczki to archiwum czasu. Pozdrawiam! 
    • nie chcę już być poetą wolę stać się zwykłym prostym robotnikiem który składa deski cegły kamienie w dom dla ciebie z ogrodem gdzie zima nigdy nie zagląda pełnym magicznych kwiatów młodziutkiego piękna   pragnę poczuć takie zmęczenie które wbija w ziemię ból w ramionach dojrzewający bryłami skał wiedzieć, że to ma głęboki sens i nie mieć już siły na żadną niedorzeczność   odejść rano po nocy przespanej bez jednego słowa zanim otworzysz drzwi i zachwycisz się konstrukcją czystą i jasną której jeszcze nikt nie zadeptał buciorami gdzie pod dostatkiem tlenu przestrzeni dziennego światła   pisanie wierszy i wieszanie obrazów na ścianach pozostawię tobie
    • O, smutku srebrny, co jak anioł blady Stoisz nad łożem, gdzie się sen dopala, Czy to już koniec? Czy to duchów rady Niosą mnie z wichrem, co glob ten obala? Patrzę w dół ciemny – tam, gdzie stepy sine, Gdzie piołun gorzki łzy sieroce pije. Tam zostawiłem serce i godzinę, I harfę, która wiatrem w pustce wyje. Ciało to tylko łachman jest podarty, Gliniana czara, co pęka w nicości! Lecz duch królewski, szeroki, otwarty, Wzlatuje piorunem do boskiej jasności. Nie płaczcie po mnie, gdy zgasną powieki, Bo ja nie umrę – ja się zmienię w dźwięk! Popłynę w chmury, w błękity dalekie, By Polsce przynieść nie żałobę – lecz lęk Dla tych, co myśleli, że naród w grobie! Ja, upiór jasny, wrócę w błyskawicy! I stanę przy każdej płaczącej osobie, Jako ten ogień, co płonie w gromnicy. Lecz teraz lecę... skrzydła mam z płomienia, Zostawiam ziemię, ten czerep dymiący. Wchodzę w drabinę wielkiego Przemienia, Smutny – lecz wieczny. Cichy – lecz grzmiący.
    • @tie-break łyżeczki po prostu leżą obok siebie :)
    • @Berenika97 czytam, udając że nie przeczytałem dodanego kontekstu, tak ciekawiej. Trochę skojarzyło mi się z dyskursem postrzegania, odmiennością serca i umysłu - "... a ludzie mówią i mówią uczenie, że to nie łzy są, ale że kamienie i że nikt na nie nie czeka...". Dodaję plusa za formę i rymy i czekam na więcej. Gustuję i pozdrawiam!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...