Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Przemijanie

 

Czas przemija, płynie rzeka,

Jeden czeka, drugi nie,

Szumią lasy, rosną drzewa,

Syty miewa, głodny chce.

 

Pachną zboża, gra muzyka,

Dzieci śmieją się do łez,

Pieje kogut na kurniku,

Wzdycha człowiek, szczeka pies.

 

Chłop haruje, sianokosy,

Ciągnie wóz uparty wół.

Wiatr się bawi suchym liściem

Wznosi w górę, ciska w dół.

 

Prawi mądrze mądry mędrzec,

Z prawdy prostej głupiec drwi.

Gdzież otwiera ktoś na oścież,

Gdzie zamyka swoje drzwi?

 

Czy zapłacze kto i wspomni

Kiedy już nie będzie nas?

Słońce wschodzi a raz księżyc,

Rzeka płynie, mija czas.

 

Marek Thomanek

03.04.2023

Opublikowano

@corival @iwonaroma @Leszczym Męczę akurat dwa teksty na raz i idzie mi to jak krew z nosa. A ten utwór tutaj napisałem w międzyczasie z grubsza w ciągu dwóch godzin. Tak jakoś słowa się same posypały. Ja byłem przy tym tylko po to aby je zebrać i zapisać.

Jacek Kaczmarski zainspirował mnie swoją melodią do tego wiersza.

 

 

  • 3 tygodnie później...
  • 1 rok później...
Opublikowano

@Roma Dziękuję bardzo. miło mi, że ktoś odkopał ten już tutaj trochę starszy wiersz.

Przy okazji przeglądając chat, zauważyłem że podałem wtedy niewłaściwą piosenkę.

Do napisania wiersza zainspirował mnie Jacek Kaczmarski następującym utworem

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Najodważniejsi samurajowie  Wzięli udział w bitwie pod Sekigaharą Z jednej strony wojownicy Tokugawy Leyasu Z drugiej zaś wojownicy Ishidy Mitsunari Łącznie około 170 tysięcy samurajów  Stanęło naprzeciw siebie w gęstej mgle, O świcie i w deszczu nie widząc wroga Ciężkozbrojni samurajowie grzęźli w błocie, grzęzawisko utrudniało poruszanie się koni i piechoty, warunki utrudniały widoczność Bitwa trwała wiele godzin, a samurajowie walczyli z niedoborem jedzenia i wody Używali głównie włóczni yari oraz mieczy katana / tachi oraz arkebuzów lontowych Celem było przejęcie kontroli nad Japonią Po zdradzie Kobayakawa Hideaki Została złamana przewaga Mitsunariego W efekcie zwycięstwo odniosła armia  Wschodnia Tokugawy Leyasu co rozpoczęło 250-letni okres rządów jego rodu...  
    • @iwonaroma   Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)  @wierszyki   Bardzo dziękuję!   Dziękuję za ten komentarz. To, co piszesz o tresurze i braku relacji - to dokładnie ten mechanizm.  Działa on nie tylko w domu, ale  na różnych poziomach. Również dotyczy systemów, które robią to na większą skalę.  Pozdrawiam serdecznie! 
    • @Bożena De-Tre mi jeż przypomina żołnieża
    • @bazyl_prost -:) o głupiutkie i fajniutkie…jakoś tak się przyplątały a kochane przecież są.
    • Po raz pierwszy przygniotła mnie śmierć. Żadnych wulgaryzmów – jak Larkin, żadnego buntu. Siedzę z nią, patrzę w oczy - ciemniejsze od moich. Sprawdzam, co, w jakiej religii widzą umarli – światło pulsara, krążownik strażnicy nieba, cienie. Śmierć ma swój zaczyn, nie bierze się znikąd – czarne księstwo wypowiedziało wojnę białemu królestwu, wytoczono działa, powieszono zdrajców. Miasta piją, wznosząc toast za życie, chłopi słodzą sobie nawzajem cukrowym przecierem, kopią bitcoiny do północy – nikt z nich nie słyszał o egzystencjalizmie, każdy ma swoje miejsce na Wall Street obok poletka Pana Boga – powołanie do stanu duchownego. Obojętność świata jest stałą diabła w kosmosie – ilość cieni łamana na finansowy mianownik. Bóg struchlał w rękach bezbożników; umarł – od nagłej a niespodziewanej śmierci wybaw nas, Coinie. Możemy rozłożyć kredki dla cieni Hiroszimy, cieniować szkice Charlie Hebdo, przeglądać ukraiński czy rosyjski kościec na zdjęciach braci, synów. Żadnych wulgaryzmów, żadnego buntu…. Wyliczanki dzieci w bardzo drogich ubrankach na jeszcze droższych rautach: ecie pecie,  gdzie jedziecie? Ele mele. Na wesele. Dokąd?  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...