Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Przyjdź do mnie na ogród,

Mam dużo liści.

Wysokich, średnich i niskich,

Łysych, poczochranych i siwych.

 

Dopasujemy któryś do pary...

 

To magiczny ogród, tylko my i na ławce vip.

 

Wokół te liście zagadką jak w "escape room",

Zagrabimy je razem.

 

Odnajdziemy pod którym leży klucz.

Taranem od liścia, weprzemy antywłamaniowe drzwi.

Otworzymy w końcu zamek, nim skruszeją zapadki na starość...

 

Opublikowano

@Leszczym Dziękuję:))) Jak dołożę te męskie do liści to faktycznie...ten wers brzmi całkiem wymowniej i rzeczywiście jednego słowa w nim brakowało.. Myślałem o ogonku i łodydze...za głęboko wszedłem. Dziękuję za dobrą radę.

Opublikowano

@Elephant

Czytałem wcześniej, ale skomentowanie mnie przerosło.

To napiszę tylko, że podoba mi się bardzo użycie niemodnych trzykropków.

"Mam dużo liści", a liście są zagadką, no i są nią w wierszu. Bo one nie zachowują się jak liście, i jest w tym magia

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Pozdrawiam

Opublikowano

@Olgierd Jaksztas Lubie używać niemodnych trzech kropek. One pozwalają zatrzymać się na chwilę dłużej. Cieszę się, że udało mi się przemycić magię. Nawet nie wiesz jakie to trudne u mnie. Jak tylko zaczynam cokolwiek pisać, zaraz mam milion rymów w głowie i muszę z tym walczyć. 

Pozdrawiam serdecznie.

Opublikowano

@Elephant

O, to ciekawe. No ja rymowałem jak szalony od pewnego momentu zachwytu Kochanowskim. Nie wiem czy wiesz, ale On rozróżniał jeszcze "a" i "á" oraz "e" i "é". Nie mieszał ich w rymach. Stąd tylko bierze się niesamowita gramatyczność Jego rymów, bo przymiotnik dało się zrymować z czasownikiem, ale z rzeczownikiem już nie. Mam parę textów podobnych. Rymował jednak "i" z "y", bo w Jego czasach to brzmiało niemal identycznie. Ja pod koniec rymowania nie rymowałem ich już ze sobą, bo dzisiaj brzmi to przecież inaczej. 

Pozdrawiam serdecznie również

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano

@Olgierd Jaksztas Nigdy nie stroniłem od lektur i książek. Prawdą jest, że jak teraz zacząłem sam pisać, to poznaję wszystko od "strony technicznej". Dziękuję za wyjaśnienie gramatyczności jego rymów. Co do "i" z "y" to akurat łatwo wyłapać. Dlatego wspomniałem, że dopóki nie ogarnę całego zaplecza to nie będę się wychylał :-)

Pozdrawiam serdecznie.

Opublikowano

@Elephant Interesująca wizja... żywy ogród przepełniony przepychem "liści". Każdy tak odmienny, różny, ale jest nadzieja, że w tym ogromie da się jednak dobrać któryś. Podoba mi się.

I z trochę innej beczki:

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Może zamiast walczyć, spróbuj...

Pozdrawiam :)

Opublikowano (edytowane)

@corival

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dziękuję, fajnie wyszło bo każdy znajduje coś w tym dla siebie.

 

Próbuję cały czas. Nie chcę tego pokonać, ale ograniczyć bo naprawdę zbyt dużo tego. Dziękuję za radę. Sztuką będzie to pogodzić.

Pozdrawiam serdecznie.

 

 

 

@staszeko

 Te wolałbym delikatnie i czule odgarnąć, poczuć ich woń i potem spojrzeć w to co odkryte. Tak na początek. A uczesać trochę później.;-)

Edytowane przez Elephant (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Elephant Jak najbardziej biję brawa za  ten wiersz!

Od siebie dodam, że dzięki twojej treści odtworzyłem wspomnienia, w jakich ów mój kolega pracował dla "Concordii" Miała tam miejsce sytuacja, która mną wstrząsnęła; jego praca polegała na balsamowaniu zwłok, jak samo ich ułożenie w trumnie, podczas gdy kolana wystawały poza, bo ciężko ciało było ułożyć, by zamknąć trupi jad wiekiem z drewna...

 

Pozdrowienia dla autora!

 

 

Opublikowano

@Nefretete Dziękuję, cieszę się, że Ci się spodobał.

Tak, u nas taka sytuacja zawsze będzie przeżyciem  choć pewnie pracując na miejscu twojego kolegi, w końcu byśmy się przyzwyczaili. Osobiście chcę być skremowany żeby uniknąć tego pudrowania i przykrego jakby nie było widoku nieboszczyka.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Okiem ciemnym, zamglonym – mierzę granice Namiętnie lecę – zachwycony tajemnicą Lecz pocałunków w słowa nie zmienię, nie przeliczę Moja najdroższa Tęsknico   Śladem Twoim, z grzechem, z jękiem, z rozpaczą Przez westchnienia, w głąb najgłębszych czeluści Tam, gdzie tylko serca zranione zobaczą To co boli, co dusi   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny   Zawiedziony zawrócę, bo zbyt wiele, za dużo Serc ludzkich złudnie wabi mnie i nęci Choć nic, a nic w rachunku nie służą A dusza ich dotykiem w dal nie odleci   I znów muszę uciekać, rankiem obudzić I tęsknić, żale urojone w sobie studzić I czuwać poroniony w próżnym zadumaniu W blasku księżyca – w zakochaniu   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny   Rachuję więc z pogardą – kochającą Ciebie I liczę myśli w nicość próżno spadające Choć ledwo w nich widzę – zakochanego siebie To słyszę, jak serca w samotności konające   I znów muszę uciekać, rankiem obudzić I tęsknić, żale urojone w sobie studzić I czuwać poroniony w próżnym zadumaniu W blasku księżyca – w zakochaniu   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny
    • @karenka to taka próba pracy nad warsztatem ;) dziękuję za komentarz @Berenika97pracuję nad Echo ;) @Leszek Piotr Laskowski @Poet Ka @violetta @.KOBIETA. Dziękuję Wam!
    • ...myto...   ..cóż winien jestem tobie ja człowiek szary eminencja pośród słów    powiedz język mój stary niewidzialny próg    kracze dziko skacze okruch chleba dziobie kruk    spłać swe myto nim opróżnisz złoty róg    prawdy złogi gardeł wnyk głuchyś ślepcze jam serwuję ci na tacy niemy duszy krzyk..   chytrylis - 2026r. „Gdy ci na górze milkną w obłudzie, niemym krzykiem przemawiają prości ludzie.”   chytrylis
    • Kobiecy głos zamknięty w klatce Klatka z gałązek rudej jarzębiny  Miesza powietrze z dźwiękami lasu Las przystrojony w letnie koniczyny   Skończone słowa, nieskończony żal Że w ramionach wiatru znika twoja pieśń  Wszystkie słońca w kwiatach  Z uśmiechami głaszczą mnie   Ku milczącym chmurom  Rumianych aniołów Płaczę bo mi tęskno  Do śpiewnych ogrodów    Ogrodów radości i ciepłoty rąk Uciekłaś po cichu, droga samotności  Zostawiając tylko Ten horyzont łąk      
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      dziękuję...Tak, trudno trafić na swoją duszę...prawda? :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...