Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Tectosmith

 

a może kiedyś była? A smutek wynika z pustki, którą po sobie zostawiła? 

 

***

 

upiła się z miłości 

po tobie

lecz nie wie

czy nie za późno 

 

i wiatr nuci melodię

że wszystko na próżno

 

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Chyba przez tą deszczową pogodę takie smęty dziś

Opublikowano

@Ewelina Wydaje mi się, że trochę znam Peelkę i wierzę, że ta miłość kiedyś była. Strata jest dotkliwa. Wiem o tym. Powiedziałbym, że wszystko będzie super, ale sam sobie pomagam piwem :-) No, z tym, że Peelka doczeka się w końcu uczuć za którymi tęskni.

A na dzisiaj proponuję razem z winem pożegnać przeszłość. Niestety trzeba.

A wyobraź sobie, że u mnie też deszczowo.

Opublikowano

@Tectosmith dziękuję

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

... wino, wino Kobieta jest jak wino i ja tyle mam wspólnego z tym trunkiem :) To znaczy, mam nadzieję, że tyle mnie z nim łączy, bo lata lecą  

 

Deszcz zalał Europę :) 

 

Ach wiosno, kiedy na dobre do nas zawitasz?:) Zołza się gdzie znowu podziała, wlazła w ciemną dziurę i okiem łypie a nie wylezie ;) 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...