Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@staszeko haha, racja:)

Pamiętam jak moja mama "terroryzowała" mnie podczas robienia zdjęć :) Ciągle tylko słyszałam: "No uśmiechnij się" 

Także do dziś się uśmiecham...przy pozowaniu do zdjęcia to obowiązkowo

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

A w życiu też się szczerzę czasem ;) 

Opublikowano

@staszeko po latach to zrozumiałam :) na szczęście :)

Jako nastolatka byłam głęboko przekonana, że mama marudzi i wyolbrzymia walory szczerzenia się do aparatu

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

ale...i tak się uśmiechałam - szczęście rodzinne było wszakże więcej warte niż ten drobny wysiłek mięśni twarzy i warto było go podjąć :)

Opublikowano

@Ewelina Nastolatki bywają przekorne i buntownicze, to zrozumiałe. Niektórzy uważają, iż pokazywanie zębów w uśmiechu to oznaka ukrytej agresji, pozostałość po zachowaniu zwierząt odstraszających wroga. Jak by nie było, uśmiechać się warto — dla siebie i dla innych.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Zresztą, sama to pięknie podkreśliłaś, szczególnie w ostatnich strofach:

 

uśmiechnij się 

serce raz poruszone 

zacznie mocniej bić kolejny raz 

uwierz mi

 

uśmiechnij się

taka blada jesteś...

wzrok ku niebu podnieś 

i ze szczęścia płacz 

los dał ci kolejną szansę

nową talię kart 

Opublikowano

@staszeko a taki bezzębny uśmiech.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

To nie bardzo...Moja mama takiego nie uznawała... Zęby musiały być widoczne, żeby je baczny widz mógł policzyć, jeśli przyszłaby mu na to ochota  

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Omagamoga   Dziękuję za tę odpowiedź i rozumiem frustrację, którą za nią słyszę. Mam wrażenie, że mówimy o dwóch różnych znaczeniach słowa „system". Ty piszesz o systemie w sensie szerszym - władzy, instytucji, które chcą kontrolować i uciszać niepokornych, wybitnych ludzi. I masz w tym rację.   Ja natomiast miałam na myśli konkretnie system oświaty w Polsce – np. sposób finansowania zajęć dodatkowych. Nakłady na wsparcie dzieci z dysfunkcjami są znaczące, co jest słuszne. Ale dzieci wybitnie zdolne są traktowane po macoszemu, bo panuje założenie, że „poradzą sobie same". A jak dobrze wiemy – wcale nie zawsze sobie radzą. Często nie  otrzymują żadnej propozycji rozwijającej ich  talenty czy zainteresowania. 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      No właśnie - psycholog szkolny już odpowiednio by zaszufladkował.  W pierwszym roku mojej pracy poznałam ucznia z klasy czwartej, który zawsze się dziwnie uśmiechał, jak ktoś go upominał. Był to bardzo zdolny chłopiec, który uwielbiał wszystko rozkręcać i sprawdzać , co jest w środku. Więc często bywał na "dywaniku". Kiedyś go zapytałam, co czuje, jak słyszy ostre słowa pod swoim adresem? Odpowiedział, że się boi i mu w środku coś "drży" , dopowiedziałam - i się uśmiechasz wówczas. Tak - przyznał. Ewidentnie była to jego reakcja na stres - i to dziecko nadal nie otrzymało żadnej pomocy przez "system". Ani psychologicznej, ani dydaktycznej.  Kupiłam mu pozytywkę - miał zadanie, ustalić jak działa jej mechanizm:))) Mam nadzieję , że nie zanudziłam.  
    • Jabłko: Jestem pełne słodyczy. Pomidor: A ja mam treściwy smak. Jabłko: Posiadam piękne kształty. Pomidor: Raczej ja – naśladujesz.   Trwał spór, postanowiłem zbić pomidor i jabłko na keczup oraz przecier.      
    • życie to droga pełna drzew i gwiazd to droga która ciągle uczy nas   życie oceanem zdarzeń marzeń snów i łez bez nich życie byłoby jak smutna twarz
    • @Anna1980 ładnie i zwiewnie i tak naturalnie wyszło :) Pzdr.
    • @hollow man   To właśnie ta pułapka -  zaczęliśmy wierzyć, że menu smakuje lepiej niż potrawa. Mapa daje nam złudne poczucie bezpieczeństwa i kontroli, ale to na terytorium – w tym nieuregulowanym, pełnym błota i zakrętów świecie - dzieje się życie. Może te wspomniane wcześniej "błyski" to po prostu miejsca, gdzie mapa się przeciera i wreszcie czuć pod stopami prawdziwy grunt?
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...